Depopulacja ludności świata. Część VI. Noc „Getsemani”


Przeczytaj:


Światem rządzą szaleńcy

W Bohemian Grove co roku, zazwyczaj podczas dwóch ostatnich tygodni lipca, odbywają się zgromadzenia, które trwają 16 dni. Lista uczestników biorących udział w obrzędach w Bohemian Grove nie przekracza 2000 starannie dobranych urzędników rządowych, korporacyjnych magnatów i innych luminarzy, którzy wprowadzają nowy porządek świata.

Oprócz polityków z najwyższego szczebla przyjeżdżają tam szefowie największych amerykańskich koncernów, przedstawiciele świata sztuki oraz przemysłu rozrywkowego i zbrojeniowego.

Joseph D. Redding stwarzając obrzędy w Bohemian Grove nawiązał do kilku starożytnych mitów począwszy od sumeryjskich, egipskich, greckich aż do celtyckich. Na wzór sumeryjskiego zgromadzenia Anunaki i zgromadzenia wielkich wtajemniczonych w Grecji, utworzył w Bohemian Grove zgromadzenie wielkich wtajemniczonych, którzy odprawiają pogańskie obrzędy i wpływają na losy świata.

Coroczna uczta w Bohemian Grove, rok 1926, z udziałem 1500 osób. Fot. za: .Humanidad y Cosmos, 27.06.2015.

Iluminaci pod postacią sowy czczą rzymską Minerwę (gr. Atena), która była boginią sztuki i rzemiosła, czczoną przez wszystkich rzemieślników, ale także boginią mądrości, nauki, sztuki i literatury. Symbolem Bohemian Grove jest właśnie sowa, symbol wiedzy. W Bohemian Grove znajduje się posąg sowy o wysokości 12 metrów, który został wykonany ze stali i betonu w 1920 roku. Posąg nazywany świątynią sowy został zaprojektowany przez rzeźbiarza i dwukrotnego prezesa klubu Haiga Patigiana. U podstawy posągu odbywają się corocznie uroczystości „Kremacja Troski”. Posąg jest pokryty mchami i porostami, co daje złudzenie, że jest naturalną formacją skalną, ale wewnątrz posiada elektroniczny sprzęt nagłaśniający. Podczas uroczystości puszczany jest z taśmy głos, który naśladuje sowę. Muzyka i efekty pirotechniczne potęgują efekt obrzędów. Pod sową płonie wieczny płomień. Jednym z elementów obrzędów jest dziwna ceremonia, podczas której uczestnicy ubrani są w czarne i czerwone obrzędowe szaty biorą udział w dziwnych obrzędach, i oddają cześć sowie.

Najnowsze informacje mogą radykalnie zmienić wizerunek Bohemian Grove. Nie tylko pijaństwo, nieograniczone używanie alkoholu i narkotyków, niejasne sygnały praktyk homoseksualnych, ale podejrzenie o działania dużo bardziej poważne, takie jak porwanie, gwałt, pedofilia, sodomia, mord rytualny. Dochodzenie jest zablokowane przez National Security Act of 1947 (Za: Cathy O’Brien, Mark Phillips, „Trance Formation of America”).

Zapraszam do przeczytania „Nowa Era według Britisch Assosciaton”.

Klub Rzymski

W kwietniu 1968 r. z inicjatywy włoskiego przemysłowca dr Aurelio Paccei (1908-1984) i Alexandra  Kinga (1909-2007) naukowca i pioniera ruchu na rzecz zrównoważonego rozwoju, założyli KLUB RZYMSKI. Zorganizowali oni w Academia dei Lincei w Rzymie sympozjum na temat rozwoju cywilizacji przemysłowej współczesnego świata przy udziale 30 zaproszonych uczonych z Europy, USA i Japonii. Postanowili oni utworzyć stałą grupę pod nazwą KLUB RZYMSKI, z zastrzeżeniem, że liczba jego członków nie może przekroczyć stu. Klub określa się jako międzynarodowa organizacja ds. badań rozwoju ekonomiczno-społecznego ludności świata. KLUB RZYMSKI jest komisją KOMITET 300 (rząd światowy) i jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności.

W 1972 r. ukazał się raport „Granice wzrostu” dotyczący komputerowej symulacji wykładniczego wzrostu gospodarczego i demograficznego z ograniczoną podażą zasobów, zlecony przez Klub Rzymski i finansowany przez Fundację Volkswagena i Wyniki badań zostały po raz pierwszy zaprezentowane na międzynarodowych spotkaniach w Moskwie i Rio de Janeiro latem 1971 roku. Autorami raportu są Donella H. Meadows, wspomniany wyżej Dennis L. Meadows, Jørgen Randers i William W. Behrens III, reprezentujący zespół 17 naukowców.

Raport został skrytykowany przez naukowców, ekonomistów i biznesmenów. Krytycy twierdzili, że historia udowodniła, że prognozy są nieprawidłowe, co było oparte na popularnym przekonaniu, że „Limity wzrostu” przewidują wyczerpanie zasobów i związane z tym załamanie gospodarcze do końca XX w. Raport „Granice wzrostu” stał się przedmiotem kpiny już w latach siedemdziesiątych. Zaatakowano metodykę, komputer, wnioski, retorykę i osoby stojące za projektem.

Alexander King, który po śmierci Peccei został prezesem Klubu w latach 1984-1990 który, sam przyznał, że celem Klubu było wdrażanie polityki ludobójstwa dla państw III świata. Był on stworzony po to, aby się upewnić, że nigdy nie nastąpi rozwój państw III świata i że czarni i brązowi ludzie tego świata nie staną się zbyt liczni. Klub Rzymski zapoczątkował ludobójczą mentalność, w której Holdren, Cass Sunstein i inni w administracji prezydenta Obamy byli obecni.

O Johnie Holdrenie i Sunsteinie w części II w podrozdziale „Plan globalnej eksterminacji”. Link:

Adam Schaff, filozof. Od 1931 do 1989 roku członek najpierw Komunistycznej Partii Polski, później PZPR, w latach 1955-1968 członek Komitetu Centralnego. Fot. marxismocritico.com

Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. od 1969 r. był członkiem powstałego w 1968 r. Klubu Rzymskiego, a 1987 r. pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Współpracy z Klubem Rzymskim. Klub Rzymski jest komisją Klubu 300 (rząd światowy) i jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. Według jednego z członków tego klubu prof. Meadowsa, Polska ma liczyć 15 mln mieszkańców.

Prof. Dennis L. Meadows w 1974 r., po kongresie demograficznym, który odbył się w Bukareszcie, udał się w objazd stolic ówczesnych krajów socjalistycznych, między innymi do Warszawy. Z tej okazji ukazujący się w PRL tygodnik „Kultura” (nr 2/604 z 12 stycznia 1975 roku) przeprowadził wywiad z prof. Meadowsem zatytułowany „Granice prognozy”, w którym uczony stwierdził, że około 15 milionów ludności dla Polski „gwarantowałoby równowagę”, (Wywiad z profesorem Dennisem na stronie:

To zapewne wówczas wprowadzono w życie program depopulacji ludności świata.

Rządy poprzez zastraszanie

Wytwarzanie atmosfery strachu jest stałym czynnikiem masonerii, i pozwala im na realizację ich zamierzeń. Chodzi tu głównie o nowy porządek świata. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych napięcia i brak stabilności w stosunkach międzynarodowych, a mianowicie zimna wojna, wojna w Korei i Wietnamie, zagrożenie nuklearne, niebezpieczeństwo zagłady i kryzysy społeczne powodowały u ludzi odpowiednie odczucia i postawy strachu.

Kiedy znikły te zagrożenia, pojawił się terroryzm, a od kilkunastu lat wirusy, zarazki. W tym czasie ludzkość świata żyła pod strachem wirusów wywołujących SARS, zmutowanych zarazków ptasiej grypy, gorączki zachodniego Nilu, bakterii wąglika, prionów (po zjedzeniu wołowego mięsa zakażonego BSE), a ostatnio znów dała o sobie znać grypa (świńska czy meksykańska? Ludzkość świata miały zredukować priony, później SARS. Nad światem znów zawisła groza, gdy wirus świńskiej grypy wydostał się z Meksyku. Czarne prognozy się nie sprawdzają, ale nie mijają bez echa. Obecnie rozprzestrzenia się koronawirus.

Profesor Francis Boyle zasiadał w zarządzie Amnesty International, jako konsultant w American Friends Service Committee oraz w Radzie Doradczej Rady ds. Odpowiedzialnej Genetyki. Opracował amerykańskie przepisy wykonawcze do Konwencji o broni biologicznej, znanej jako Ustawa o zwalczaniu terroryzmu o broni biologicznej z 1989 r., która została jednogłośnie zatwierdzona przez obie Izby Kongresu USA i podpisana przez prezydenta George’a HW Busha.

W latach sześćdziesiątych terroryzm stał się problemem ogólnoświatowym. Strach przed wojną atomową, komunizmem, przeludnieniem, Azją, biedą i terroryzmem, kryzysami ekonomicznym, imigrantami, wirusami, powoduje, że narody europejskie nie widząc już innych rozwiązań pozostają bierne. Na tej bierności żeruje lewica. Do tego należy jeszcze dodać upadek chrześcijańskich wartości i niepokój wywołany kruchością życia ludzkiego, wszystko to powoduje u ludzi odpowiednie odczucia i postawy strachu. Wszystkie te czynniki silnie wpływają na psychikę ludzką. Łatwo jest wpaść w panikę, zwłaszcza, że środki masowego przekazu, rządy i nieprzebrane rzesze „znawców” od terroryzmu wciąż rozpowszechniają pesymistyczną wizję ludzkości. Każde krwawe działanie jakiejś grupy przestępczej natychmiast jest przedstawiane jako dowód na zalewającą cały świat falę terroryzmu.

Łatwo jest wpaść w panikę, zwłaszcza, że środki masowego przekazu, rządy i nieprzebrane rzesze „znawców” od terroryzmu, czy wirusów, wciąż rozpowszechniają pesymistyczną wizję ludzkości. Zastraszanie ludzi wirusami jest terroryzmem. Nie dajmy się więc zastraszyć, nie wpadajmy w panikę. Rządzącym właśnie chodzi oto, by społeczeństwo było zastraszone. Zastraszonymi ludźmi będzie im łatwiej rządzić

Współczesne społeczeństwo jest w wielu sytuacjach bezbronne wobec ataków terrorystycznych, ponieważ niemożliwa jest wystarczająca ochrona wszystkich instytucji czy miejsc publicznych, a nowoczesna technologia daje terrorystom coraz większe możliwości, co powoduje, ze terroryzm jest problemem ogólnoświatowym.

Wszystko to dzieje się w czasie, kiedy niszczy się stary porządek i zaprowadza się nowy porządek świata.

Wyrażenie „terroryzm” zostało zdefiniowane w 1795 r. w Anglii po rewolucji we Francji, gdzie w latach 1792 – 94 zostało bestialsko zamordowanych tysiące ludzi. Mordercy działali z polecenia rządu. Również w państwach, w których komuniści sprawowali rządy, utrzymywany był terror. Mordując patriotów, jak na przykład w Polsce, wyzbywali się opozycji, oraz tym samym zastraszali społeczeństwo. W Kambodży reżim Pol Pota wymordował 2 mln ludzi. Po upadku reżimu komunistycznego, Pol Pot wiódł spokojne życie aż do śmierci, i ciekawe, że nikt go w świecie nie nazwał bandytą czy terrorystą. Nie był w ogóle ścigany przez międzynarodowe prawo za popełnione zbrodnie ludobójstwa. Był agentem wyszkolonym przez CIA.

Pierwotne znaczenie terroryzmu oznaczało „rządy poprzez zastraszanie, sprawowane przez siły będące u władzy”, i mimo, że występuje w świecie wiele grup terrorystycznych o różnych orientacjach politycznych, to cel pozostał ten sam. Ich celem jest rozbicie struktur władzy państwowej i podstaw ustrojowych oraz wytworzenie powszechnej atmosfery strachu. Zamachy na czołowe postacie sceny politycznej, wzniecanie buntów na uczelniach, strajki, mają podważyć stabilność państwa. Podkładanie bomb w kinach, kawiarniach, w sklepach, na ulicach i w innych publicznych miejscach ma na celu wytworzenie w społeczeństwach atmosfery zagrożenia. Działalność grup terrorystycznych powoduje, że nikt nie może czuć się bezpieczny. Jest raczej pewne, że gdy jakiś rząd pragnie osiągnąć jakieś cele, zastrasza wówczas swoje społeczeństwo. Kiedy rządzi prawica, lewica wytwarza atmosferę strachu. W Polsce, w czasie gdy wprowadzano radykalne reformy i niszczono lub wysprzedawano obcym przemysł, miały miejsca akty terrorystyczne. Na szczęście, były to akty bezkrwawe, lecz rzekomo podkładane bomby, w szczególności na dworcach PKP i PKS, paraliżowały na długie godziny ruch komunikacyjny. Środki masowego przekazu gonią za sensacją i nieraz wyolbrzymiają problem terroryzmu i tym samym wywołują uczucie niepewności u milionów ludzi. Tak też było w Polsce. Wieczorne wiadomości TVP rozpoczynały się od informacji od rzekomo podłożonej, na jakimś dworcu PKP, w szkole czy na ulicy, bombie.

W latach 80. XX w. w opiniach wielu państw i w oczach wielu ludzi terroryści uchodzili za „bojowników o wolność i demokrację”. Podczas, gdy jedni uważali, że nic nie może usprawiedliwiać terrorystów, drudzy twierdzą, że wszystko zależy od tego, w jakim stopniu system lub państwo opiera się na przemocy. Furtkę do ingerencji obcych państw w inne państwa otworzyła w 1970 r. ONZ. Wówczas to Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych poparło całkowicie Deklarację zasad prawa międzynarodowego, która dotyczyła przyjaznych stosunków i współpracy między państwami. Deklaracja ta stwierdzała, że narody mają prawo do samostanowienia i podczas walki wyzwoleńczej mogą zabiegać o pomoc z zewnątrz. Oczywiście, taką pomoc oferowały od razu rządy USA i ZSRR

Film „Epidemia”

„Epidemia” (oryg. Outbreak) – film z 1995 r. roku w reżyserii Wolfganga Petersena. Reżyser bezbłędnie przewidział przyszłość.

Scena z filmu „Epidemia”, za: filmweb.pl.

Mieszkańców kalifornijskiego miasteczka atakuje epidemia śmiertelnej choroby. Jak się okazuje, w posiadaniu szczepionki przeciwko tajemniczej chorobie jest armia amerykańska. Jej przedstawiciele nie zgadzają się jednak na jej użycie. Czy oznacza to wyrok śmierci na wszystkich mieszkańców miasteczka?

Mała wioska w Zairze pada ofiarą tajemniczego wirusa. Badania prowadzone przez pułkownika doktora Danielsa zostają przerwane. Istnieje zagrożenie, że nieznana choroba może zagrażać USA. Niedługo potem małą miejscowość na terenie Stanów Zjednoczonych nawiedza dziwny wirus grypy, który zabija chorego w niespełna godzinę. Epidemia może zagrażać całemu krajowi.

Pułkownik Sam Daniels (Dustin Hoffman) jest epidemiologiem, pracuje w wojskowym instytucie chorób zakaźnych. Prowadząc badania, trafia do położonej w sercu Afryki osady, której ludność została zdziesiątkowana przez tajemniczą chorobę. Poinformowanie przełożonych o odkryciu skutkuje zakazem dalszych badań. Daniels dzieli się spostrzeżeniami z byłą żoną Robby (Rene Russo), która wykonuje pracę w amerykańskim centrum monitorowania chorób zakaźnych. Oboje obawiają się, że choroba dotrze do USA.

Afryka, Zair. Miejscowa ludność jest dziesiątkowana przez tajemniczą chorobę. Aby nie dopuścić do epidemii, cały obóz wojskowy zostaje starty z powierzchni ziemi. Sprawa zostaje zatuszowana. Jednak małpka-nosiciel wirusa zostaje schwytana przez grasujących tam kłusowników i sprzedana do Stanów Zjednoczonych. Jimbo Scott (Patrick Dempsey) nie może sprzedać małpy znajomemu handlarzowi, ponieważ klient chciał samca. W międzyczasie małpa zakaża swojego właściciela i kilka innych osób. Nie mając co z nią zrobić, wypuszcza ją na wolność, do pobliskiego lasu. Wkrótce do szpitala w jednym z kalifornijskich miasteczek z objawami grypy trafia kilka osób – wszystkie zostały zarażone w kinie. Po wstępnych badaniach lekarze, nie mogąc określić co to za choroba, proszą o pomoc CDC – centrum od chorób zakaźnych. Motaba, bo tak nazywa się nowo odkryty wirus, zabija człowieka niszcząc wszystkie komórki ciała w ciągu kilkudziesięciu godzin. Na miejsce przybywa wojskowy epidemiolog Sam Daniels (Dustin Hoffman). Tymczasem do szpitala trafiają kolejne osoby z takimi samymi objawami. Sam, wraz z byłą żoną Robby (Rene Russo) i przyjacielem z pracy, Saltem (Cuba Gooding Jr) próbuje ustalić co to za choroba i znaleźć na nią lek. W międzyczasie miasteczko zostaje poddane ścisłej kwarantannie. Okazuje się, że wirus zmutował się, a jedynym odpornym organizmem jest nosiciel. Rozpoczynają się poszukiwania.

Mieszkańcy małego miasteczka w Kalifornii nagle zaczynają chorować na „grypę”, która w każdym przypadku kończy się nieuchronną śmiercią. Dr Sam Daniels (z wojskowego instytutu medycznego) odkrywa, że amerykańska armia posiada szczepionkę do zwalczania tego morderczego wirusa, której jednak nie chce użyć. Czy wobec tego mieszkańcy Cedar Creak będą musieli zginąć aby powstrzymać epidemię?

Plagi

Mojżesz sprowadził na Egipt kolejno dziesięć plag: najpierw woda Nilu przeobraziła się w krew, potem rozpleniły się w zastraszający sposób żaby, komary i muchy, bydło padało od jakiejś zarazy, ciała ludzkie pokrywały się ropiejącymi wrzodami, grad niszczył plony, na kraj spadla olbrzymia chmura szarańczy, a w końcu nastały takie ciemności, że ludzie chodzili po omacku. Po każdej pladze faraon wpadał w przerażenie i godził się uwolnić Izraelitów, ale wkrótce cofał obietnicę, chociaż poddani domagali się wielkim głosem, by swoją niesłownością nie narażał ich na nowe nieszczęścia. Doprowadzony do ostateczności, Mojżesz postanowił w końcu złamać wolę faraona dziesiątą, najzgubniejszą plagą, Uprzedzał jednak przedtem Izraelitów, by trzymali się w pogotowiu. Polecił przede wszystkim, by każda rodzina zabiła jagnię jednoroczne i naznaczyła jego krwią drzwi swoich domów. Na wieczerzę miała spożyć upieczone mięso jagnięcia wraz z przaśnym chlebem i gorzkimi ziołami, a do stołu polecił wszystkim usiąść w stroju podróżnym, by w każdej chwili mogli opuścić Egipt. Nastała północ, wtedy Pan chodził od domu do domu, a tam, gdzie na drzwiach krwawego znaku nie zobaczył, uśmiercał dzieci pierworodne, nie omijając syna faraona ani syna niewolnicy. Nawet pierworodne zwierzęta padały martwe. W Egipcie było słychać się jęki i płacze, śmierć nie oszczędziła ani jednego domostwa egipskiego. I dopiero teraz faraon zrozumiał groźną potęgę Mojżesza i pozwolił mu wyprowadzić lud izraelski z niewoli.

Plagi są symbolami wojny: bieda, śmierć, rabunek, gwałt, strach, pożary, cierpienie, okrucieństwo, rzeki spłyną krwią i choroby.

10 plag egipskich to również 10 starożytnych symboli egipskich, takich jak na między innymi Ankh – Święty Krzyż, Uraeus, Sesen – kwiat lotosu i inne.

Pandemia grypy w latach 1918–1919 (hiszpanka) – pandemia wywołana przez wyjątkowo groźną odmianę podtypu H1N1 wirusa A grypy, do której doszło w latach 1918–1919, znana pod potoczną nazwą „hiszpanka”. Podawane są różne szacunki śmiertelności na całym świecie: od 21–25 mln do 50–100 mln. Była pierwszą pandemią od czasów czarnej ospy (1347–1350) o tak wysokiej śmiertelności. Zachorowało na nią ok. 500 mln ludzi, co stanowiło wówczas 1/3 populacji świata.

W 1996 r. w Anglii wybuchła epidemia „szalonych krów” (ang. Bovine Spongiform Encephalopathy, BSE). Na wskutek tej tajemniczej choroby musiano wybić miliony sztuk bydła (4,5 miliona, w tym 200 tys. chorych). Straty brytyjskie z tego powodu oceniano na 4 miliardy funtów.

W 1985 r. brytyjskie media po raz pierwszy doniosły o pojawieniu się BSE u bydła. Rok później zanotowano 63 zachorowania na BSE. W 1992 r. było ich już ponad 36 tys. Wcześniej na podobną chorobę – scrapie -zapadały owce. Jej odpowiednikiem u ludzi jest, znana od dawna, choroba Creutzfeldta i Jakoba. Jej nowy wariant pojawił się 10 lat po wykryciu BSE

Zamknięcie granic oraz wybicie stad nie zapobiegło dalszemu jej marszowi. Na jej szlaku znalazła się Szwajcaria, a potem Portugalia, i kolejne kraje. Na początku listopada BSE odkryto we Francji, a zaraz potem w Hiszpanii, Belgii, Holandii, Danii i Niemczech. Do Polski gąbczasta encefalopatia bydła dotarła na początku XXI w., ale nie nosiła znamion epidemii. Stwierdzono kilkadziesiąt przypadków tej choroby.

Do 1986 r., kiedy zanotowano pierwsze przypadki w Wielkiej Brytanii, nie było wiadomo, że chorobą tą mogą zarazić się krowy. Mniej więcej dziesięć lat później u ludzi zaczęła się pojawiać nowa odmiana CJD, nazywana przez naukowców „wariantem CJD”. Eksperci uważają, że ten nowy wariant został spowodowany spożywaniem produktów wołowych zakażonych chorobą wściekłych krów; pozostaje jednak zagadką, jak doszło do zarażenia się krów.

Jeden katastroficzny scenariusz, niczym z filmu grozy, gonił drugi. W ostatniej dekadzie mieliśmy już okazję bać się wirusów wywołujących SARS, zmutowanych zarazków ptasiej grypy, gorączki zachodniego Nilu, bakterii wąglika, prionów (po zjedzeniu wołowego mięsa zakażonego BSE), a ostatnio znów dała o sobie znać grypa (świńska czy meksykańska? – okazuje się, że żadna z tych nazw nie jest właściwa, bo w przypadku zarazka A/H1N1 głównym źródłem zakażenia są chorzy ludzie, a nie świnie, i wcale nie w Meksyku, lecz w USA doszukano się pierwszego pacjenta).

Każda z tych plag miała pochłonąć co najmniej 100 mln ofiar. Żniwo okazało się dużo skromniejsze. Do 21 maja 2009 r. w 41 krajach odnotowano 11 tys. przypadków grypy A/H1N1 (niewiele, biorąc pod uwagę, że tylko w styczniu na grypę sezonową zachorowało w samej Polsce ponad 187 tys. osób). Jeśli chodzi o grypę ptasią, to od 2003 r. do połowy maja 2009 r. WHO potwierdziła na całym świecie 424 przypadki zachorowań i 261 zgonów (najwięcej w Indonezji i Wietnamie). Na SARS (czyli zespół ostrej niewydolności oddechowej) zachorowało 8096 osób i 774 zmarły. Siła rażenia jest mała, zwłaszcza w zestawieniu z chorobami zakaźnymi, które na nikim nie robią wrażenia: gruźlica (9 mln nowych przypadków rocznie na świecie – 2 mln zgonów), malaria (co najmniej 300 mln zachorowań – 1 mln śmiertelnych ofiar), wirusowe zapalenia wątroby (10–30 mln przypadków rocznie)

Współczesne plagi nie są więc tam, gdzie doszukują się ich media. Ale w porównaniu z medialnymi strachami mają tę przewagę, że pozwoliły się oswoić. Bo przecież nie o liczby tu chodzi, a o moment pojawienia się nowego zagrożenia – wszystko, co nieznane, przed czym nie wiadomo, jak się bronić, budzi trwogę.

Pierwszy egzamin światowe służby sanitarne zdały już w 1997 r. – gdyby nie sprawnie działający ośrodek do spraw grypy w Hongkongu, nie wiadomo, ile ofiar śmiertelnych pochłonęłoby pojawienie się ptasiego wirusa (typ H5N1). Umarło wtedy sześć osób i choć podobny zarazek w 2003 r. jawił się wrogiem publicznym numer jeden, to mimo wszystko na liście śmiertelnych ofiar jest do dziś kilkaset osób, a nie miliony.

AIDS, o którym świat dowiedział się w 1981 r., przez pierwsze lata porównywano do średniowiecznych epidemii, bo nie wiedziano nawet, co wywołuje tak gwałtowny spadek odporności (brano pod uwagę różne czynniki: wirusy, bakterie, nawet grzyby). I z chorymi próbowano postępować tak jak w średniowieczu: rozważano izolowanie ich w specjalnych zakładach na wzór zadżumionych, w Padwie władze sanitarne wydzieliły na cmentarzu specjalną kwaterę dla zmarłych na AIDS, a Szwedzi wystąpili z projektem umieszczenia osób zakażonych wirusem HIV na jednej z wysp w pobliżu Sztokholmu (tak jak w dawnych czasach chorych na trąd izolowano gdzieś na weneckiej lagunie). Skoro naukowcy poruszali się po omacku, trudno się dziwić, że powstawały najbardziej złowrogie scenariusze (które spełniły się tylko częściowo, bo poznanie natury zarazka w 1983 r. otworzyło szansę na skuteczniejszą ochronę)

Afrykański pomór świń

Afrykański pomór świń (ASF), wirusowa, posocznicowa choroba świń o przebiegu ostrym lub przewlekłym. Cechą charakterystyczną jest bardzo silna wybroczynowość i bardzo wysoka śmiertelność.

W Polsce wyznaczono strefę z ograniczeniami weterynaryjnymi na terenie województw: podlaskiego, warmińsko – mazurskiego, lubelskiego i mazowieckiego. W całym kraju realizowany jest program bioasekuracji którego celem jest walka z ASF poprzez zapobieganie wniknięciu choroby do stad zdrowych. Źródło zakażenia stanowią chore świnie domowe oraz dzikie. Zwierzęta chore i podejrzane są zabijane.

„W moim gospodarstwie będą wybijane zdrowe świnie” – dramatyczne nagranie hodowcy zamieszczone na Facebooku.

Dramatyczny film hodowcy prowadzącego hodowlę zarodową świń. Jak wynika z nagrania wszystkie świnie w gospodarstwie prowadzonym od 50 lat mają zostać wybite. Pomimo tego, że według badań są zdrowe. Hodowca nie kryje emocji. W trakcie nagrania łamie mu się kilka razy głos.

– Dzisiaj jest poniedziałek i w moim gospodarstwie będą wybijane zdrowe świnie potwierdzone wynikiem z narządów i ze krwi – mówi na początku minutowego nagrania załamany hodowca. Nagranie to “transmisja na żywo” zamieszona na Facebooku przed godziną 9.00 rano.

– Prowadzę gospodarstwo przejęte od ojca, a ojciec od dziadka. 50 lat jesteśmy w programie POLSUS. Prowadzimy hodowlę zarodową. (…) Nie daje nam się sprawdzić czy faktycznie ten wirus u mnie jest. Ja chciałbym poczekać i zobaczyć czy jest zawleczony do mojej chlewni – mówi pan Karol.

– A druga sprawa, podczas wyceniania szkody nie jest brana w ogóle pod uwagę genetyka, którą wypracowaliśmy przez te 50 lat. Nie będę się opierał jeśli zapadnie taka decyzja to się na nią zgodzę – mówi na nagraniu łamiącym głosem pan Karol.

– Ale ja się pytam ministerstwa i wojewódzkiego lekarza czy jednym podpisem można skreślić 50 lat pracy (http://dzienniknarodowy.pl/moim-gospodarstwie-beda-w…).

W związku z rozprzestrzenianiem się w Polsce choroby ASF, minister środowiska zaplanował zmasowane polowania na dziki. Zaczęły się one w sobotę. Będą kontynuowane w  niedzielę, a następne w dniach 19-20 i 26-27 stycznia 2019 r.

Trudno sobie to wyobrazić, ale w Polsce za ubicie własnej świni może grozić kara więzienia. Taka sytuacja spotkała 44-letniego mieszkańca gminy Gryfino w woj. zachodniopomorskim, który własnoręcznie i bez odpowiednich zezwoleń postanowił przerobić wyhodowaną przez siebie świnię na kiełbasę i boczek.

Mężczyzna, jak to na wsi bywa własnoręcznie ogłuszył zwierzę siekierą, a potem w chlewie zakończył żywot zwierzęcia. Niestety, jak pisze portal igryfino.pl, „sygnalista” usłyszał odgłosy zwierzęcia i zawiadomił policję. Funkcjonariusze szybko zjawili się u zaskoczonego rolnika i poinformowali go o przykrych konsekwencjach, prozaicznej wydawałoby się czynności.

Mężczyzna dokonał nielegalnego uboju świni przy pomocy siekiery i noża – powiedział portalowi asp. szt. Marcin Karpierz, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Gryfinie. Za ten “straszliwy” czyn 44-letni mężczyzna może trafić nawet do więzienia i to na 3 lata ze względu na brak zgłoszenia chęci uboju zwierzęcia.

Obecne regulacje prawne mówią, że do uboju wymagane są specjalne zezwolenia i spełnienie odpowiednich warunków. Rolnik musi, co najmniej 24 godziny przez zabiciem zwierzęcia zgłosić to powiatowemu lekarzowi weterynarii oraz zameldować to w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa

Era ducha

W 1992 r. została wydana w Polsce książka „Wielkie przepowiednie losów ludzkości”, której autorem jest Amedeus Voldben. Jej treść wypełniają zarówno myśli filozoficzne oraz przepowiednie pogańskie, wschodnie i chrześcijańskie, a więc wszystko to, co jest zgodne z poglądami autora. Książka jest bardzo niebezpieczna, gdyż jej autor wiedzie czytelników ku przeznaczeniu. Jest to szerzenie postaw pesymistycznych, gdyż utwierdza ludzi w przekonaniu, że nic się nie da zrobić i trzeba się podporządkować przeznaczeniu. Albowiem u podstaw reinkarnacji legła pitagorejska doktryna trzech światów: wolność, los, przeznaczenie. Trzy światy to: wolność, los i przeznaczenie. Różnorodność dusz, warunków życia i przeznaczeń wtajemniczeni tłumaczą doktryną ponownych wcieleń. Według tej doktryny człowiek ma prawo wolnego wyboru prawdy lub fałszu i od tego wyboru zależny jest jego los i przeznaczenie w przyszłym życiu. Doktryna ta tłumaczy nierówności warunków życia ludzkiego tym, że jak ludzie korzystali z wolności w poprzednim życiu taki los mają w tym życiu. Różnice warunków wypływają z nierównego korzystania z wolności w poprzednich żywotach. Każde stoczenie się w odmęty zła osłabia poznanie prawdy i zdolność do dobra. Tak więc los panuje nad przeszłością, wolność nad przyszłością, a przeznaczenie nad jedną i drugą. Rozwój państw idzie po linii rozwoju jednostki, która nakazom etyczno-moralnym podporządkowuje się z własnej woli.

Książka Voldbena zwiastuje nadejście ery Wodnika, która ma być erą Ducha. Autor powołuje się między innymi na opata Joachima z Fiore, który zapowiadał nadejście nowego Kościoła Ducha, po erach Ojca i Syna.

Joachim z Fiore (1130-1202) był cystersem, a później opatem Corazzo w Kalabrii. W 1190 r. opuścił ten klasztor i założył nowy zakon monastyczny w San Giovanii we Fiore. wzorując się na pustelni w egipskich Tebach. Był mistykiem i pewnego czasu będąc w transie zobaczył nadejście ery ducha. Twierdził, że historia świata składa się z trzech części: okres Boga Ojca i Prawa, okres Ewangelii i Syna oraz okres wiecznej Ewangelii i Ducha Świętego. Ten ostatni okres, do którego przygotowanie miało rozpocząć się około 1200 r. i trwać do czasu jego nastania w 1260 r., miał przynieść nowe, duchowe zrozumienie posłannictwa Ewangelii, a nowy zakon duchowych ludzi, kierowany przez przywódcę, miał zająć miejsce biskupów. Królestwo Ducha Św. Ma być udziałem tylko ludzi wolnych. Ma być to era prawdziwej wolności od wszystkiego. Będzie to era adoracji ziemi i rzeczy, kontemplacji, miłosierdzia i ogólnoświatowej miłości uwieńczonej braterstwem ludów. Ziemia ma sama zadbać o pożywienie dla ludzi, więc ma być obfitość plonów i owoców. Taką wizję przedstawił Joachim z Fiore. Tym samym zaprzeczył rzeczywistej jedności Boga w Trójcy Przenajświętszej, która jest przecież niepodzielna. Został on obłożony klątwą przez Sobór Laterański IV, a jego teorie zostały w 1212 r. potępione przez papieża Innocentego III. Wykonawcami ery ducha mieli być w średniowieczu katarzy, a współcześnie masoni.

Amadeus Voldben w książce „Wielkie przepowiednie losów ludzkości” zwracając się do czytelników zachęca: „O człowieku. Zwróć się ku Absolutowi, gdyż on jest twoim przeznaczeniem”. Roger Geraudy, teoretyk komunizmu powiedział, że „absolut, to nie Bóg, lecz imię ludzkie”. „Sefer Jecira” (Żydowska Księga Stworzenia) wprowadziła ideę uniwersalnego Absolutu w miejsce Boga rozumianego jako władca Izraela.

Noc „Getsemani”

Autor wspomnianej książki powołuje się również na objawienia z Garabandal. Szatan działa przez małpowanie Boga. Ks. Józef Warszawski w książce „Garabandal – Objawienie Boże czy mamienie szatańskie” wykazał jak Szatan w Garabandal próbował przez naśladownictwo objawień fatimskich je zdyskredytować. Objawienia w Garabandal nie zostały uznane przez Kościół.

Jednak za najgroźniejsze należy uznać to, że autor grając na naiwności czytelników, ukazuje oczyszczenie na ziemi – noc Getsemani. Autor pisze, że podczas jej trwania „Ewakuujemy masowo tych, którzy zostali na Ziemi, zabierając ich do gigantycznych statków kosmicznych, zbudowanych specjalnie w tym celu. Osoby cierpiące, chorzy, ranni, a także kaleki, ludzie z wrodzonymi wadami itd., będą uzdrowieni i staną się całkowicie normalni po wejściu do statków kosmicznych: jest to konsekwencja oczyszczenia Ziemi oraz działania Łaski. Gdy trwać będzie oczyszczanie, ci którzy zostaną przetransportowani na statkach kosmicznych, otrzymają pomoc zarówno materialną, jak i duchową, aby potem mogli wrócić na Ziemię w pełnym zdrowiu, po przeżyciu całkowitej przemiany”.

Autor sprytnie posługując się symbolami, wyjaśnia zasadę teorii reinkarnacji. Statki kosmiczne to szpitale śmierci, w których pacjenci umierają zakażeni wirusem. Pomoc materialna to „tchnienie myśli”, a pomoc duchowa to „tchnienie życia”. Natomiast „całkowita przemiana” to ponowne wcielenie w ciało zwierzęcia lub człowieka.

Autor nie ukrywa faktu, że mówi o reinkarnacji, gdyż dalej pisze: „Ci którzy nie spełnią warunków Prawa, będą zgubieni dla Ziemi, lecz nie dla Boga: nie dopuszczeni do Nowej Ery, zmuszeni zostaną kontynuować swą ewolucję gdzie indziej, przechodząc reinkarnację na innych planetach, nie należących do tej galaktyki, i podejmując życie na dotychczasowym poziomie, w miejscu rozwijającym się w taki sam sposób jak Ziemia i w zgodzie z aktualnym ziemskim sposobem życia. Ale również oni, prędzej czy później, osiągną wyższy poziom. Jeśli nawet potrwa to tysiąc lat, w końcu przemiana nastąpi” (Amadeus Voldben, Wielkie przepowiednie losów ludzkości, Wydawnictwo Wojciech Pogonowski, Warszawa 1992).

Jest to groźba skierowana pod adresem przeciwników nowego porządku świata.

Według nauki eleuzyńskiej człowiek składa się z trzech pierwiastków: myśli, duszy i ciała. Śmierć rozdziela te trzy pierwiastki, lecz myśl musi sprawić ich ponowne połączenie. Dusza, pierwotnie doskonała i wolna, zamieszkiwała w niebie. Stąd zeszła na świat widzialny, przechodząc różne sfery, a więc gwiazd, księżyca, atmosfery ziemskiej, aż przybyła na ziemię. W wędrówkach swych przyłączyła sobie najpierw myśl, a potem ciało. W sferach eteru dusza otrzymuje tchnienie myśli, a w sferze księżyca, tchnienie życia. Przybywając na ziemię wchodzi w ciało zwierzęcia lub człowieka (Henri de Vibraye, Mitologia. Trzaska, Evert i Michalsk S.A., Warszawa, wyd. około 1930 r.).

Według Adama Schaffa (1913-2006), polskiego filozofa pochodzenia żydowskiego, który był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu, w książce „Marksizm a jednostka ludzka” pisze, że komunizm to „świat ludzi zdolnych do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb materialnych, ludzi doskonałych pod względem fizycznym i umysłowym…”. W tym nowym wspaniałym świecie nie będzie więc ludzi chorych, ułomnych fizyczne i umysłowo, inwalidów, gdyż człowiek będzie doskonały pod „względem fizycznym i umysłowym”. Tak więc nie „wszyscy dotrą do przyszłości.

W świecie współczesnym ponad półtora miliarda ludzi, obejmujących hindusów, buddystów, taoistów, platonistów, masonów, wyznawców sufizmu i innych wierzeń i sekt, wierzy, że życie ludzkie nie zaczyna się w chwili urodzin i nie kończy się wraz ze śmiercią. Filmy, książki, piosenki, i kolorowe czasopisma traktują o reinkarnacji z rosnącą częstotliwością. Na całym świecie ogromna liczba filozofów, pisarzy, artystów, naukowców i polityków wierzy w reinkarnację, jako alternatywę do religii chrześcijańskiej.

Żydowska doktryna metempsychozy

Żydzi kabaliści wierzą w reinkarnację, której doktryna jest wyłożona w Gilgul a właściwie „gilgul neszamot”. Jest to żydowska doktryną metempsychozy, wywodząca się z misteriów eleuzyńskich i gnostyckich. Platon, filozof grecki, nauki o reinkarnacji głoszone przez kapłanów eleuzyńskich zmodyfikował i następnie je opisał w „Fajdrosie”. W tej formie występuje ona w kabale.

W mistyce żydowskiej reinkarnacja jest obecna od XIII w, za sprawą „Sefer ha Bahir”. We wczesnej kabale uważano, że gilgul może trwać nawet tysiąc pokoleń, Zohar podaje natomiast, że jedynie trzy. Wedle doktryny giglul każda dusza z natury pragnie uzyskać doskonałość i złączyć się z Bogiem, jeśli jednak nie uda się jej to za życia, otrzymuje kolejną szansę w innym ciele. Grzesznicy, którzy za życia nie odpokutowali za swą niegodziwość w kolejnym ciele kontynuują swe oczyszczanie przez spadające na nich kary. Z kolei dusze ludzi sprawiedliwych mogą powracać celem niesienia pomocy. Kolejne wcielenie mogą służyć również wykonaniu szczególnych, rozciągniętych na wiele pokoleń zadań.

Koncepcję rozwinął Chaim Vital w dziele „Sefer ha Gilgulim”. Dla niego wędrówka dusz była kosmicznym prawem. Widział w niej również metaforę żydowskiego losu – wygnania. Poszczególne dusze były dla niego tylko częściami pierwotnej duszy Adama. Wędrówkę dusz może zakończyć tylko duchowa naprawa, lub Mesjasz, sam człowiek jednak, w swej skłonności do grzechu wciąż pogarsza swój los (http://pl.wikipedia.org/wiki/Gilgul).

Biblijne Getsemani

W Nowym Testamencie Łukasz stwierdza, że Jezus: „Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię” (Łk 22,44). Stąd też mówi się powszechnie o agonii Jezusa w Getsemani.

Wspominany w Nowym Testamencie teren znajduje się w Dolinie Cedronu u podnóża Góry Oliwnej w Jerozolimie w Izraelu. Miejsce, z którego roztacza się widok na wschodnie stoki wzniesienia Moria – Wzgórza Świątynnego. Ewangelie podają, iż w miejscu tym zatrzymywał się wielokrotnie Jezus podczas swoich pobytów w stolicy starożytnego Izraela, szczególnie w czasie żydowskiego święta Paschy. Znał je apostoł Judasz, który właśnie tutaj miał wydać Chrystusa wysłanemu przez arcykapłanów i starszych ludu oddziałowi zbrojnemu (Mk 14,43-52). Zanim jednak do tego doszło Jezus pogrążyć się miał w męce, prosząc Boga, by jeśli to możliwe, ominęło go cierpienie, którego się spodziewał. Pasja Zbawiciela stała się tematem wielu utworów muzycznych, literackich oraz dzieł filmowych. Przedstawiało ją wielu malarzy nawiązujących w swej twórczości do motywów biblijnych. Słowa Jezusa przytoczone przez ewangelistę Łukasza (Łk 22,42) przyczyniły się do rozwinięcia teologicznej refleksji św. Maksyma Wyznawcy dotyczącej podwójnej woli – boskiej i ludzkiej – w Osobie Chrystusa przeciwko tzw. monoteletyzmowi (pogląd w teologii chrześcijańskiej z VII w., według którego Chrystus, zarówno w swojej naturze boskiej, jak i ludzkiej, kierował się jedną wolą).

W Getsemani znajduje się dzisiaj kilka sanktuariów chrześcijańskich, którymi opiekują się poszczególne wspólnoty kościołów wschodnich oraz franciszkanie.

„Nie wszyscy dotrą do przyszłości”

18 maja 2019 r. podczas wielkiego finału Konkursu Piosenki Eurowizji 2019 w Tel Awiwie w Izraelu Madonna zaśpiewała między innymi piosenki „Like a Prayer” i „Future”.

Modonna występ rozpoczęła piosenką „Like a Prayer”, i zakończyła występ piosenką „Future”. Piosenka zawiera słowa, które podczas puszczenia od tyłu mówią: „HEAR US SAVE US SATAN!” („usłysz i uratuj nas Szatanie!”).

Występ Madonny w czasie Festiwalu Eurovision, Izrael 2019. Fot. za: ew.com .

W odniesieniu do opaski na oku z symbolem „X” oficjalnie Madonna oświadczyła, że jest to teraz jej wizerunek. Ona jest obecnie „Madam X”, ale jak mogliśmy się już wielokrotnie przekonać, nie wszystko to co jest oficjalnie mówione jest prawdą.

W drugiej części występu Madonna pozostaje bez peleryny, pod którą miała rycerskie nakładki na ramieniu, natomiast raper Quavo pojawia się na scenie w kolczudze. Madonnę otaczają ludzie w maskach gazowych i kwiatami na głowach. Madonna prorokuje:

Są tacy mili, myślą, że nie robimy takich przestępstw. Wiemy, że nie jesteśmy jeszcze gotowi do działania. Burza nie jest w powietrzu, jest w was. Chcę ci powiedzieć o miłości i samotności. Ale już późno. Czy słyszysz na zewnątrz siebie, Najwyższy? Wiatr, który mówi pokażę jak”.

Po tych słowach Madonna wieje (widocznie robi ten właśnie wiatr) i wszystko przeradza się w ogień. Ludzie na scenie padają. Ten wiatr, o którym mówiła zabija. Jest to broń biologiczna.

Potem zaczyna śpiewać swoją nową piosenkę „Future” wraz z amerykańskim raperem Quavo.

Madonna krytykuje społeczeństwo za to, że nie uczy się na błędach, w tym wojny i ludobójstwa w historii ludzkości, w sprawie tych rzeczy wciąż się powtarzają, uwzględniają rozwój cywilizacji. Nie każdy więc jest w stanie dostać się do przyszłości. A oto tłumaczenie:

„Nie wszyscy dotrą do przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach z przeszłości,
Nie wszyscy mogą dostać się do przyszłości,
Nie każdy, kto tu jest, pozostanie na zawsze.
Nie wszyscy dotrą do przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach z przeszłości,
Nie wszyscy mogą dostać się do przyszłości,
Nie każdy, kto tu jest, pozostanie na zawsze.
Przyjdźcie świadomi,
Przyjdźcie do nas, bądźcie świadomi!
Usłyszcie udręczonych…
Dajcie nadzieję.
Dajcie żyć,
Życie mamy tylko jedno, musimy je przeżyć należycie.
Pogódźmy się!
Przyjdźcie wybrać inspirację
Przyjdźmy gotowi
Poradni, pozytywne wibracje
Otwórz swój umysł
Otwórz swoje oczy
O tak!
Nie wszyscy znajdą się w przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach
Nie wszyscy umieją dążyć ku przyszłości
Nie każdy, kto tu jest, zostanie na zawsze.
Nie wszyscy znajdą się w przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach
Nie wszyscy umieją dążyć ku przyszłości
Nie każdy, kto tu jest, zostanie na zawsze.
Mam nadzieję, że wiesz
Moje życie jest bezcenne.
Topię lód
Widzę znaki.
Uwolnij swój umysł!
Witamy w przyszłości
Zbyt wiele bólu wewnątrz
To jest odrzucenie
Tak, tak.
Zbyt wiele czasu poświęciłeś próbując przetrwać
Nie lubisz kogoś ze swojej przeszłości, więc pozwól mu umrzeć
(Pozwól swojemu światłu się iskrzyć)
Nie wszyscy dotrą do przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach z przeszłości,
Nie wszyscy mogą dostać się do przyszłości,
Nie każdy, kto tu jest, pozostanie na zawsze.
Nie wszyscy dotrą do przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach z przeszłości,
Nie wszyscy mogą dostać się do przyszłości,
Nie każdy, kto tu jest, pozostanie na zawsze.
Przyszłość
Przeszłość
Iskra
Przyszłość
Możemy rozświetlić mrok
Każdy ma iskrę
Nie każ mi przestać
Bo tak powiedziałeś
Twoja przyszłość jest świetlana
Po prostu nie gaś światła
Pozwól Słońcu przestać świecić
Bo tak powiedziałeś
Nie wszyscy dotrą do przyszłości
Nie wszyscy uczą się na błędach z przeszłości,
Nie wszyscy mogą dostać się do przyszłości,
Nie każdy, kto tu jest, pozostanie na zawsze.
Ku przyszłości
Z przeszłości
Ku przyszłości
Przybywamy z przyszłości, będąc gwiazdami
Przybywamy z przyszłości, będąc silnymi
Przybywamy z przyszłości, wygrani
Przybywamy z przyszłości, będąc szefami
W przyszłości przyjdzie wam zapłacić cenę
W przyszłość wchodzicie zagubieni
W twojej przyszłości będzie ukrzyżowanie.
Ale wiecie, że ja wzniosę się ponad to wszystko, tak”.

Piosence towarzyszy ponura seria filmów – Statua Wolności bez ręki i pochodni, zniszczone wieżowce i zarośnięte drzewami miasto

WHO przewidziała „wirus x”

Czy spełnią się katastroficzne prognozy Stephena Dellera, mikrobiologa z Burnley Hospital w Anglii, głoszącego, że wkrótce czeka nas tragedia na miarę AIDS?

WHO też przewidywała, że na świecie pojawi się „wirus x”, który zdziesiątkuje ludzkość – istnieją podejrzenia, że to właśnie ten najnowszy rodzaj koronawirusa będzie odpowiedzialny za zmniejszenie całkowitej populacji

Właśnie Madonna występowała w finale Konkursu Piosenki Eurowizji 2019 w Tel Awiwie z opaską na oku z symbolem „X”.

Z informacji przekazanych przez Chińską Narodową Komisję Zdrowia wynika, że obecny bilans ofiar (na 24 lutego) śmiertelnych koronawirusa wynosi 2592. Łączna liczba zainfekowanych w Chinach wzrosła do 78 tys.833 osób.

Republikański senator Tom Cotton odniósł się do koronawirusa w programie Sunday Morning Futures. „Ten wirus nie miał swojego początku na targu zwierzęcym w Wuhan” – powiedział – „Szanowani w Chinach epidemiolodzy opublikowali badanie w międzynarodowym periodyku Lancet i zademonstrowali, że wiele z początkowych przypadków nie miało żadnych związków z tym targiem. Wirus dostał się na ten targ zanim się z niego wydostał. Nie wiemy więc skąd się wziął”. Senator zapewne odnosił się do badania „Epidemiologiczne i kliniczne charakterystyki 99 przypadków nowego koronawirusa 2019 w Wuhan, Chiny”, które słynny periodyk medyczny opublikował w połowie stycznia.

Cotton ma duże wątpliwości co do prawdomówności chińskiego rządu. Stwierdził, że chińscy komuniści „kłamali od początku i dalej kłamią” o prawdziwej skali zagrożenia i być może początku epidemii. Zasugerował za to, że wirus ten mógł być stworzony sztucznie lub wypuszczony przez naukowców. Przypomniał, że w Wuhan znajduje się jedyne w Chinach laboratorium biologiczne o najwyższym stopniu zabezpieczeń. „Nie mamy żadnych dowodów, że wirus wziął się stamtąd, ale biorąc pod uwagę dwulicowość i brak szczerości chińskiego rządu musimy zadać im to pytanie” – stwierdził

Koronawirus z Wuhan oznaczony skrótem SARS-CoV-2 wywołuje chorobę COVID-19. Objawy zakażenia obejmują gorączkę, kaszel, duszności, ból mięśni, zmęczenie. Badania RTG klatki piersiowej chorych wykazują typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.

Iran

W czwartek 20 lutego 2020 r. urzędnicy związani z sektorem zdrowia Iranu wezwali do tymczasowego zawieszenia organizowania wszelkich „zgromadzeń religijnych w Kom”. – To oczywiste, że nowy koronawirus krążył po kraju – oznajmił Mohrez. Dodał także, że prawdopodobnie przyczyną wystąpienia choroby na terytorium Iranu byli Chińczycy, którzy pracują w mieście Kom, a wcześniej odwiedzili rodzimy kraj. Z najnowszych danych wynika, że w wyniku zarażenia koronawirusem zmarło ponad 2240 osób, a u ponad 76,7 tys. stwierdzono wystąpienie choroby.

Koronawirus się rozprzestrzenia

Jak dotąd nie ma dostępnych specyficznych metod leczenia przeciwwirusowego ani szczepionek. Do 25 lutego 2020 r. na całym świecie stwierdzono już ponad 81 tysięcy przypadków zakażenia koronawirusem: 78 tysięcy w Chinach, ponad 1000 w Korei Południowej i ponad 300 we Włoszech, gdzie zmarło już 11 osób. Koronawirus uwięził turystów na hiszpańskiej Teneryfie i w austriackim Innsbrucku.

Do 7 marca 2020 r. liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach kontynentalnych wzrosła do 3070 – poinformowała chińska Narodowa Komisja Zdrowia. W ostatnich 24 godzinach bilans ten zwiększył się o 28 zgonów. Odnotowano 99 nowych przypadków zakażenia, w tym 74 w Hubei. Tym samym liczba osób zainfekowanych w Chinach wzrosła do 80 tys. 651.

Do 9 marca 2020 r. w Korei Południowej odnotowano 96 nowych przypadków koronawirusa, co oznacza, że do 7478 wzrosła liczba osób zainfekowanych – podały Koreańskie Centra ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (KCDC). Wskaźnik wzrostu liczby zakażeń jest jednak najmniejszy od 11 dni. W sumie w związku z koronawirusem zmarło do tej pory w tym kraju 51 osób.

Na Wyspach Kanaryjskich 1000 osób, w tym sześciu turystów z Polski, przebywa na przymusowej kwarantannie w hotelu Adeje. Liczba osób uwięzionych w hotelu w austriackich Alpach nie jest na razie znana. W obu przypadkach budynki są odcięte i obstawione przez ochronę i w obu przypadkach źródłem niepokojów są przebywający w hotelach Włosi, u których stwierdzono zarażenie koronawirusem. Na Teneryfie to włoski lekarz i jego żona, a w Innsbrucku – recepcjonistka. Wszyscy trafili już do szpitali. Pozostali goście są na bieżąco badani. Na Teneryfie 1000 osób jest uwięzionych w hotelu. Wszystko przez zdiagnozowanie koronawirusa u włoskiego lekarza, który w Hiszpanii spędzał wakacje. Koronawirusa potwierdzono też w Hiszpanii kontynentalnej – wyniki potwierdziły wirusa u kobiety z Barcelony, która przebywała w północnych Włoszech. We Włoszech zarejestrowano ponad 6300 zakażeń, a 366 osób zmarło

Koronawirus dotarł do Chorwacji oraz do Szwajcarii. Wcześniej w Europie koronawirusa wykryto w Hiszpanii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Finlandii i Belgii. W Polsce 64 są zarażone, 1 ofiara śmiertelna.

W Rochelle w stanie Nowy Jork, gdzie są przypadki koronawirusa, Gwardia Narodowa ustanowiła jednomilową, dwutygodniową strefę ochronną wokół miasta. Gdy Rochelle w stanie Nowy Jork staje się pierwszym miastem, które zostało zamknięte w USA, inni gubernatorzy rozważają podobne masowe kwarantanny, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się COVID-19. Gubernator Waszyngtonu Jay Inslee powiedział, że do maja 2020 r. może być 64 000 przypadków COVID-19. Bez wątpienia Inslee rozważa blokadę obejmującą cały stan, która mogłaby potencjalnie zatrzymać rozprzestrzenianie się tego wirusa oddechowego.

11 marca 2020 r. były doradca prezydenta Trumpa ds. Bezpieczeństwa wewnętrznego, Thomas Bossert, ostrzegł, że szpitale wkrótce zostaną „zaatakowane” przez napływ pacjentów z koronawirusem. Bossert napisał w „Washington Post”, że USA powinny pójść za przykładem Hongkongu i Singapuru, „które były w stanie zrównoważyć swój wskaźnik infekcji dzięki trudniejszym środkom na wczesnym etapie” (https://pandemic.news/).

Już 20 lipca 2017 r. Thomas Bossert wezwał do opracowania kompleksowej strategii obrony biologicznej przed niszczycielskimi pandemiami i celowymi atakami oraz skomentował, że emerytowany admirał Tim Ziemer przyczynia się do rozwoju tej strategii. 10 kwietnia 2018 r. Bossert zrezygnował, dzień po tym, jak John R. Bolton, nowo mianowany doradca ds. Bezpieczeństwa narodowego, rozpoczął swoją kadencję. Odejście Bosserta nastąpiło po rozwiązaniu nadzorowanego przez niego globalnego zespołu ds. Bezpieczeństwa zdrowotnego.

Pandemia

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła 11 marca 2020 r. pandemię nowego koronawirusa, alarmując o rosnących zakażeniach na świecie i niezdecydowanych działaniach rządów. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus oświadczył, że spowodowana koronawirusem SARS-CoV-2 choroba COVID-19 może być określana jako pandemia (https://pulsmedycyny.pl/who-oglosilo-pandemie-covid-19-co-to-oznacza-984790).

Broń biologiczna

Wspomniany wyżej profesor Francis Boyle tłumaczy pochodzenie koronawirusa. Według niego, pierwotnie wirus powstał w USA w wojskowym forcie Detrick, następnie oddano go do Uniwersytetu Północnej Karoliny, który za pieniądze z Chin opracował kolejne niebezpieczne mutacje wirusa szkoląc przy tym chińskich naukowców. Podczas wzmacniania funkcji wirusowych do wirusa SARS dodano m.in. elementy HIV.

Wyszkoleni w USA chińscy naukowcy rozwijali dalej te patogeny tworząc broń biologiczną, która w bliżej niewyjaśniony sposób zaczęła rozprzestrzeniać się w Chinach. Naukowcy z Wuhan kupili wirusa SARS od laboratorium z Płn. Karoliny ze wzmocnioną funkcją działania (aktywującą m.in. mutacje), który już sam w sobie jest bronią biologiczną… oraz wzięli technologię dobrze rozwiniętej broni SARS oraz HIV i przenieśli to wszystko do laboratorium w Wuhan o czwartym poziomie bezpieczeństwa biologicznego (BSL-4) gdzie próbowali genetycznie zmienić to w broń biologiczną, zawierającą koronowirusa, wirusa HIV i wzmocnione funkcje działania. Całość na

Obecnie każde laboratorium wirusologiczne na świecie, które przeprowadziło analizę genu koronawirusa wie, że koronawirus został zaprojektowany przez ludzi. Dowód znajduje się w samym wirusie. Narzędzia wprowadzania zmian w genie są nadal obecne jako pozostałości w kodzie genetycznym. Ponieważ tego typu unikalne sekwencje genów nie występują losowo w naturze, to są dowodem na to, że wirus został zaprojektowany przez naukowców w laboratorium.

WHO i CDC ukrywają ten niewygodny fakt, aby chronić komunistyczne Chiny i ich program broni biologicznej, ponieważ żaden rząd nie chce, aby społeczeństwo znało pełną prawdę o tym, jak często rządowe laboratoria mają problemy z uwalnianiem patogenów do środowiska. Na przykład kilkadziesiąt lat temu amerykańska armia prowadziła w Stanach Zjednoczonych laboratorium broni biologicznej gdzie badano ebolę. W laboratorium małpa zaraziła jednego z naukowców. Szczep okazał się zakaźny tylko u małp, a nie u ludzi, więc świat uniknął problemów, ale armia amerykańska „zniszczyła” cały obiekt bombami chemicznymi, zabijając wszystkie małpy i usuwając resztki wirusa z gleby

Bill i Melinda Gates prowadzą globalne ćwiczenia pandemiczne, koncentrując się na koronawirusie.

Fundacja Billa i Melindy Gatesów zorganizowała pod koniec 2019 r. badanie analizujące rozwój pandemii, w którym symulowano globalny wybuch koronawirusa. Tak się przypadkowo składa, że finansuje również grupę, która jest właścicielem patentu na śmiertelnego wirusa i pracuje nad szczepionką w celu rozwiązania kryzysu.

19 czerwca 2015 r. finansowany przez brytyjski rząd Instytut Pirbrighta złożył wniosek o patent na żywego koronawirusa, który został zatwierdzony 20 listopada 2018 r. „Głównym fundatorem” Pirbright Institute jest Fundacja Billa i Melindy Gatesów.

18 października 2019 r. przed wybuchem epidemii, Fundacja Billa i Melindy Gatesów, Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health i Światowe Forum Ekonomiczne współorganizowały wydarzenie w Nowym Jorku, w którym „decydenci, liderzy biznesu i urzędnicy zdrowia publicznego” pracowali razem nad symulowanym wybuchem koronawirusa.

Wydarzenie zatytułowane „Event 201”, będące ćwiczeniem odpowiedzi na pandemię przez osoby na wysokich stanowiskach „zrzuciło uczestników w trwającą epidemię koronawirusa, który rozprzestrzeniał się jak pożar z Ameryki Południowej, aby siać spustoszenie na całym świecie”. „W symulacji CAPS (koronawirus) spowodował w ciągu 18 miesięcy śmierć 65 milionów ludzi” podał John Hopkins University.

Profesor z Imperial College London ostrzegł niedawno, że koronawirus ma taki sam wskaźnik śmiertelności jak hiszpańska grypa, która w 1918 roku pochłonęła życie 20-50 milionów ludzi.

„Event 201” promuje globalizm jako rozwiązanie pandemii. W filmie Tom Inglesby z John Hopkins Center for Health Security jako rozwiązanie problemu promuje globalizm, mówiąc: „pojawiają się problemy, które można rozwiązać tylko dzięki współpracy globalnego biznesu i rządów”.

I wszystko jasne. Wytwarzanie atmosfery strachu jest stałym czynnikiem masonerii, i pozwala im na realizację ich zamierzeń. Chodzi tu o globalizm, czyli o nowy porządek świata.

W dalszym promowaniu globalizmu jako antidotum na hipotetyczną epidemię uczestnicy wydarzenia „Event 201” zaproponowali:

1. Rządy, organizacje międzynarodowe i firmy powinny teraz zaplanować w jaki sposób zostaną wykorzystane podstawowe zdolności korporacyjne podczas dużej pandemii.

2. Przemysł, rządy krajowe i organizacje międzynarodowe powinny współpracować w celu zwiększenia międzynarodowych zapasów środków medycznych i środków przeciwdziałania (MCM), aby umożliwić szybką i sprawiedliwą dystrybucję podczas poważnej pandemii.

3. Kraje, organizacje międzynarodowe i globalne firmy transportowe powinny podczas poważnych pandemii współpracować w celu utrzymania podróży i handlu.

4. Rządy powinny zapewnić więcej zasobów i wsparcia dla rozwoju i szybkiego wytwarzania szczepionek, środków terapeutycznych i diagnostyki, które będą potrzebne podczas ciężkiej pandemii.

5. Globalny biznes powinien uznać ciężar ekonomiczny pandemii i walczyć o większą gotowość.

6. Organizacje międzynarodowe powinny priorytetowo traktować zmniejszanie wpływu epidemii i pandemii na gospodarkę.

7. Przed kolejną reakcją na pandemię rządy i sektor prywatny powinny nadać większy priorytet opracowaniu metod zwalczania błędnej informacji i dezinformacji.

Po raz kolejny pamiętajmy, że wszystko to miało miejsce przed pierwszym udokumentowanym zgłoszeniem choroby pod koniec grudnia 2019 r.

Światu potrzebny Katon

W 183 r. p.n.e. w Rzymie wybuchła panika. Było to równe tysiąc lat po zburzeniu Troi. Wierzono wówczas, że po tym okresie nastąpi odnowienie całego świata, lecz będzie go poprzedzała zagłada starego. Księgi Sybilii, które odgrywały istotną rolę w starożytnym Rzymie, mówiły, że „Forum pokryje się namiotami”, ogień pochłonie gród na siedmiu wzgórzach. Oczywiście, że doktryna filozoficzna, nauka o powszechnym spopieleniu, zasadniczo różniła się od proroctwa Sybilii o przeznaczeniu, które zawisło nad miastem, to je jednak połączono, zwłaszcza za pomocą astrologii. Rzeczywiście, jedno i drugie mogło się spełnić. Przypadek sprawił, że senator Katon (234-149 r. p.n.e.) wykrył wielki spisek pitagorejczyków (komuniści), którzy po rozgromieniu w Tarencie, zaczęli odgrywać dużą rolę w Rzymie. Fama ludowa przypisywała im wszystkie okropności dostępne ludzkiej wyobraźni: nieograniczone pijaństwo, nienaturalną rozpustę, najrozmaitsze przestępstwa przeciwko życiu obywateli i państwa. Członkowie sekty na swoich zebraniach, które były tajne czcili Bachusa, rzymskie imię greckiego Dionizosa. Stąd zebrania ich zwane były bachanaliami. Spisek okazał się bardzo niebezpieczny i rozgałęziony. Zaszła potrzeba stworzenia specjalnego śledztwa pod przewodnictwem konsulów, których zaopatrzono w specjalne pełnomocnictwa, by spisek udaremnić. Skazanych zostało ponad siedem tysięcy ludzi. Większość z nich skazano na karę śmierci. Po wykryciu rzymskiego gniazda wyszły na jaw różne oddziały pitagorejczyków rozsiane po całej Italii. Liczba skazanych ciągle rosła. Po tym niespokojnym roku nadeszły dla Rzymu lata spokoju.

W 181 r. p.n.e. pewien człowiek pochodzący z Tarentu oświadczył, że znalazł na wzgórzu Janikulum w Rzymie dwie kamienne skrzynie. W jednej z nich była trumna, która dawniej zawierała zwłoki króla rzymskiego Numy, żyjącego w czasach Pitagorasa, lecz była już pusta. W drugiej znajdowało się dwanaście ksiąg napisanych przez Numę, niektóre z nich dotyczyły filozofii pitagorejskiej. Król Numa przyjaźnił się z Pitagorasem i znajdował się pod dużym wpływem tego filozofa. Księgi przyniesiono przed oblicze rzymskiego pretora, a ten kazał je natychmiast spalić. Przyczyną, dla której zniszczono owe księgi było to, że dzieła pitagorejskie uznano za teksty wywrotowe.

To co dawniej uchodziło za wywrotowe, dzisiaj jest przyjmowane bezkrytycznie, jako coś normalnego.

Orfeusz, Pitagoras oraz Platon zostali uznani przez masonerię za najwyżej wtajemniczonych. Pitagoras (582 – 492 przed Chrystusem) był założycielem sekt orfickich w Krotonie, Metapontianie, Tarencie w płd. Italii. Bractwa pitagorejskie nazywały się heterie, które były tajnymi związkami politycznymi i religijnymi. Ich współczesnym odpowiednikiem są loże masońskie. Bractwa te rozszerzyły się z Krotonu, gdzie była hetaria macierzysta, na wszystkie miasta ówczesnej Grecji, w których wywierały potężny wpływ na bieg polityki. Bractwo Pitagorejskie dążyło do objęcia władzy w całej południowej Italii. Rozgałęzienia jego sięgały Tarentu, Heraklei, Metapontu, Regium, Himery, Katany, Arygentu, Sybarysu.

Pitagoras zginął wraz z trzydziestoma uczniami w budynku, który został podpalony przez tłum. Miasta italskie skazały pozostałych pitagorejczyków na wygnanie. Bractwo zostało rozproszone, jego niedobitki rozpierzchły się po Sycylii i Grecji.

Zapraszam do przeczytania „Nowa Era według Britisch Assosciaton”:

Stanisław Bulza

Ilustracja tytułowa:  Filantrop i współzałożyciel Microsoftu, Bill Gates z małżonką Melindą uhonorowani Legią Honorową w Pałacu Elizejskim, Paryż 21 kwietnia 2017. Fot. Kamil Zihnioglu/Pool/AP, za: globalcitizen.com , 10.02.2020.

Przeczytaj więcej artykułów tego autora >   >   > TUTAJ .

Stanisław Bulza na FB ….

, 2020.03.14.

Avatar

Autor: Stanisław Bulza