Ks. prof. Czesław Bartnik przemilczany


Jego śmierć, wieku 91 lat – została oczywiście odnotowana, głównie w „Naszym Dzienniku” gdzie pisywał w ostatnich latach i na antenie Radia Maryja, z którym był blisko związany. Także media rządowe odnotowały ten fakt, pomijając jednak dyskretnie poglądy ks. Bartnika i jego „niepoprawną politycznie” przeszłość, także polityczną.

W okresie PRL nie należał on bowiem do obozu „niepokornych”, wręcz przeciwnie – był jednym z ideologów Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego opowiadającego się m.in. za dialogiem ekumenicznym z Cerkwią Prawosławną w Rosji. Publikował w latach 80. W „Tygodniku Polskim”. Był także wrogo nastawiony do lustracji i nie akceptował obecnej polskiej polityki wschodniej, choć tematów tych w ostatnich latach unikał.

Czesław Bartnik urodził się 9 sierpnia 1929 r w Źrebcach k. Szczebrzeszyna. Święcenia kapłańskie przyjął w Lublinie w 1953 r. Po święceniach został skierowany na studia doktoranckie na religiologię na KUL. W 1974 uzyskał tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego, a w 1979 – profesora zwyczajnego. Od 1969 do 1997 roku był kierownikiem katedry Historii Dogmatów, w 1973-1975 prodziekanem, od 1976 przewodniczącym Sekcji Teologii Dogmatycznej, od 1968 współpracownikiem Encyklopedii Katolickiej, od 1976 do 2000 głównym redaktorem RTK z. 2 (po 1992 RT), członkiem Rady Naukowej Instytutu Naukowego Jana Pawła II, w 1984-1989 członkiem Komitetu Nauk Filozoficznych PAN, od 1991 członkiem Centralnej Komisji d/s Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych, członkiem czynnym TN KUL. Ks. prof. Czesław Bartnik był autorem ponad 3200 publikacji, w tym 92 książek. Ponadto jest promotorem 62 doktoratów i 479 magisteriów i licencjatów. Wykonał 96 recenzji doktorskich oraz 212 habilitacyjnych i profesorskich. W latach 1996 do 2010 ksiądz profesor Bartnik pełnił funkcję konsultora Komisji Nauki Wiary przy Konferencji Episkopatu Polski.

Jeszcze w 2020 roku „Gazeta Polska” tak atakowała ks. Bartnika:

„Bartnik występował na imprezach ChSS, publikował na łamach organu stowarzyszenia – „Tygodnika Polskiego”, który zamieszczał w tym czasie liczne informacje o spotkaniach Morawskiego z generałem Wojciechem Jaruzelskim, wizytach przedstawicieli ChSS w Związku Radzieckim, o kontaktach stowarzyszenia z radziecką Cerkwią.

Pisząc o pierwszych powojennych latach, Bartnik polemizował z poglądami emigracji: „Żadne społeczeństwo po wielkiej wojnie, w czasach nowożytnych nie wraca, przynajmniej szybko i całkowicie, do dawnej niesprawiedliwości społecznej, wbrew temu, co sądzi część emigracji. Toteż w Polsce w tym czasie powstał dogodny grunt pod idee socjalizmu, które niejako wisiały w powietrzu. Robotnicy, chłopi, inteligencja, cześć arystokracji – wszyscy poczuli się jednakowo synami tej samej ojczyzny. Wszyscy niejako zasłużyli na to. Oczywiście musiał nastąpić awans klas niższych wraz z ich wyższym poczuciem godności. Jednym z wyrazów tego był żywiołowy pęd do nauki i do udziału we władzy politycznej i społecznej, choć tu przyszło największe rozczarowanie. Pogłębiła się znacząco odpowiedzialność za naród, państwo, historie, wspólne tradycje („Wojenne przełomy”, „Tygodnik Polski”, nr 20 (79) z 13.05.1984).

Gdy na początku lat 80. gazeta apelowała do chrześcijan o udział w procesie odnowy i w wyborach do rad narodowych, ksiądz Bartnik pisał w filozoficznym tonie: „Chrześcijanie winni kroczyć na czele budowniczych świata tworzących rodzinę ludzka, urządzających nowe społeczeństwa. Nie ma tu miejsca na izolacje i podziały. Winni to czynić wespół z innymi, idąc za poleceniem Pawłowym: „Żebyście byli posłuszni (…) każdemu, kto współpracuje i trudzi się z wami” („Człowiek, materia, kosmos”, „Tygodnik Polski”, nr 17 (76) z 22.04.1984 r.)”.

Z kolei Łukasz Marcin Jastrzębski przypomina inny nieznany epizod:

„19 lat temu napisałem tekst w „Ojczyźnie” pt. „Nigdy do NATO”. Zawarłem w nim tezę że nie ma żadnego polskiego duchownego sprzeciwiającego się obecności Polski w tej strukturze. Wtedy przyszedł obszerny list od księdza profesora wyjaśniający mi sytuację. Ksiądz dołożył kilkanaście swoich tekstów krytykujących NATO. Od tego czasu regularnie otrzymywałem Jego książki (z dedykacjami), listy, kartki na święta czy urodziny. Zebrała się cała półka książek i spory stos listów. Zawsze pamiętał. Pisał w „Ojczyźnie” pod swoim nazwiskiem lub pseudonimem”.

W książce pt. „Dni Anioła Siódmego, ze współczesnej teologii społeczno-politycznej” (Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2003), ks. Czesław Bartnik pisał:

„Nie wolno nam się wikłać w wojnę przeciw Irakowi, przeciwko całemu światowi arabskiemu, w sojuszu z USA a w interesie Izraela. To taką korzyść nam przyniosło NATO? (…) Czyżby to NATO miało być napastnicze i sterowane przez Izrael? Przygotowuje się wojsko i sprzęt (…) Co nam zawinił Irak? Co nam zawinił Afganistan? A może to zawiniła wobec Ameryki ropa naftowa? Pisze to bo wobec takiej hańby Kościół nie może milczeć (…)

Ameryka dominuje nad jest stronnicza, np. proizraelska (…) staje się ona do tego bastionem nowej ideologii globalizmu, który nabiera cech straszliwego kolonializmu gospodarczego do wszystkich kontynentów. Jednocześnie dostrzega się w Ameryce brak cnót, a raczej na ich miejsce ateizację, kult pieniądza, siedlisko moralnego zgorszenia, czeluść aborcyjną, dominację lobby żydowskiego, brak wielkich idei i niski raczej poziom intelektualny.

A dlaczego tak pomiata się Białorusią? Siostrą Polski. Że nie chce przyjąć „wyzwolenia” ze strony kolonialnego liberalizmu? U nas poza tym właśnie byłaby lepsza współpraca z Rosją. Niepokoi nas wielka komitywa miedzy prezydentami USA i Polski. Sprowadza się ona bowiem do poparcia przez Polskę inwazji Ameryki na Irak w obronie interesów Izraela i dalszego zapanowania USA nad złożami ropy naftowej (…) Polska przysposobi żołnierzy (…) nade wszystko rozpętała medialną propagandę przeciwko Irakowi, Autonomii Palestyńskiej i niektórym innym państwom muzułmańskim (…) To taka korzyść z wejścia do NATO – wojna ze światem muzułmańskim? Trzeba protestować!”.

O „lustracji” duchownych, w tym przede wszystkim abpa. Stanisława Wielgusa pisał w 2007 roku:

„Sekciarze polscy, współcześni „katarowie” („czyści”), nietykalni społecznie, wzięli się już tym razem bardzo ostro za „oczyszczanie” Kościoła polskiego, rzucając hasło bojowe, że jest on „w kryzysie”. Za nimi powtarzają to samo ich „analogowie” i pobratymcy, spaczeni i masońscy chrześcijanie na Zachodzie. Co ci wszyscy rozumieją przez kryzys Kościoła w Polsce? Ano, że kiedyś liczni duchowni mieli różne kontakty z władzami komunistycznymi i ze Służbą Bezpieczeństwa i że ostatnio jeden z nich został mianowany biskupem warszawskim, i to bez zaopiniowania ze strony dokumentów bezpieki oraz ze strony owych świeckich „czystych” naprawiaczy Kościoła. I w rezultacie w Polsce dekomunizację, której nie dokonano, zastąpi o tej samej wartości „deklerykalizacja”.

Natomiast tam gdzie – jak w niektórych krajach Zachodu – upadł fizycznie i duchowo cały Kościół pod naporem sekularyzmu, liberalizmu i nihilizmu neolewicy, tam nie ma kryzysu, tam jest „poprawność religijna” (…)Gdy to wszystko okazało się za słabe, ateiści, masoni, pseudokatolicy, „czyści” i filosemici rzucili się na lustrację kapłanów na bazie IPN. I tak dochodzi do istnego bandytyzmu medialnego, oczywiście bezprawnego, ale władze państwowe milczą tak, jakby to popierały. Mówią, że media i tzw. historycy IPN mają absolutną wolność i dowolność. Czegoś takiego jeszcze nie było. Dostęp do IPN mają tylko skandaliści”.

W ostatnich latach, mimo radykalnego zwrotu „Naszego Dziennika” i Radia Maryja w kierunku ideologii pisowskiej, nie zerwał kontaktów z tym ośrodkiem, choć musiał (nie wiemy czy nie za „dobrą radą”) zrezygnować z podnoszenia kilku kwestii, które obecne Radio Maryja nie toleruje, jak choćby stosunek do relacji z Rosją, które Bartnik uważał za bardzo dla Polski ważne i ubolewał nad ich systematycznym psuciem. Dzisiaj warto jednak przypomnieć jego prawdziwe poglądy, z którymi było mu się coraz trudniej przebijać.

Opr. JE
22.03.2020

Źródło: MYŚL POLSKA, 22 marca 2020.

Przeczytaj publikacje ks. prof. Czesława Bartnika > > > TUTAJ .


2020.03.22.
Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci