Koszmar w zieleni


Artykuł dla ludzi z IQ powyżej 120 w Skali Standforda-Bineta. Nie, to nie złośliwość.

Artykuł wymaga sporej otwartości umysłu i takich zdolności poznawczych, które mogą pomóc Czytelnikowi przekroczyć mentalne ograniczenia wynikłe z przyzwyczajeń nabytych w społeczeństwie: konformizmu, hipokryzji, lęku, poszukiwań akceptacji, czy bezpieczeństwa.

Tekst będzie o planie depopulacji świata. Spróbujmy zbadać ten temat: czy jest to tylko teoria spiskowa wytworzona na użytek „frustratów” wyjaśniających w ten sposób skomplikowaną rzeczywistość, której nie rozumieją? Bardzo prawdopodobne przecież, że temat jest rozbuchany, przesadzony, ma odwrócić uwagę od czegoś ważniejszego…

Zaczynamy. Na kanale Piotra Szymańskiego – możemy obejrzeć interesujący film:  (link is external)

W filmie występuje Anna Bressington: Niezależny Członek Rady Ustawodawczej Australii ujawnia Agendę 21, Klub Rzymski i pochodzenie religii antropogenicznego globalnego ocieplenia (AGO), przestrzega przed depopulacją i nadchodzącą dyktaturą Nowego Porządku Świata. – Czytamy w opisie filmu   

Ale to żaden dowód. Krok po korku, sięgajmy do kolejnych źródeł.

W filmie jest mowa o mającej ukryte i mającej złe cele Agendzie 21 – obszernym dokumencie stworzonym przez ONZ na II Konferencji w Rio de Janeiro w 1992 roku:

Ruch na rzecz ochrony środowiska został zapoczątkowany w swej obecnej formie w 1968 roku, kiedy założono Klub Rzymski. Klub Rzymski opisano, jako kryzysowy think tank specjalizujący się w tworzeniu kryzysów, którego głównym celem jest zorganizowanie kryzysu, który jednoczyłby świat i przyzwyczaił nas do idei globalnych rozwiązań dla lokalnych problemów – mówi australijska polityk.

„Pierwsza globalna rewolucja” to Raport Rady Klubu Rzymskiego opracowany przez autorów A. Kinga i B. Schneidera wydany w 1991 roku (w Polsce w 1992 r.).

Proszę zwrócić uwagę na słowo „rewolucja”. Jest ono użyte świadomie.

W recenzji tej książki Andrzeja Delorma zamieszczonej w „Zielonych Brygadach” nr 3(45)/93, marzec ’93- pisma ekologów znajdziemy interesującą recenzję „Globalnej rewolucji”:

Tytuł raportu jest wyrazem przekonania, że znajdujemy się u początku przemiany społecznej podobnej do tej, którą spowodowała rewolucja przemysłowa względem społeczeństw rolniczych. Jedną z istotnych sił napędowych zachodzącej przemiany są nowe technologie powstałe dzięki odkryciom w zakresie mikroelektroniki i biologii molekularnej. Stwarzają one podstawy dla społeczeństwa ery informatyki: społeczeństwa postindustrialnego lub informatycznego albo społeczeństwa usług. Nie oznacza to bynajmniej perspektywy upadku przemysłów przetwórczych, które będą nadal kwitły angażując jedynie mniej liczną siłę roboczą niż w szczytowym okresie ery przemysłowej (s. 83). Oznacza natomiast zbawienne dla środowiska ograniczenie zużycia energii i innych zasobów przyrody dzięki zmianom technologicznym i zwiększeniu wydajności procesów technologicznych (s. 154).

Już pierwsze dwa raporty przykładały szczególną wagę dla takich elementów problematyki świata jak eksplozja demograficzna w krajach biednego Południa oraz zmiany powodowane przez ludzi w ich środowisku.

Podobnie i omawiany raport sprawom ekologii przypisuje wagę pierwszoplanową. Chociaż właściwe dla epoki industrialnej skażenia środowiska zostały w większości krajów poddane w miarę skutecznej kontroli, bardzo wysoki poziom skażeń utrzymuje się uporczywie w Europie Wschodniej – jako dziedzictwo komunistycznej gospodarki (s. 53). Natomiast niepokój budzą nadal 4 rodzaje zanieczyszczeń o skali globalnej:

(1) nierozkładalne biologicznie substancje chemiczne oraz odpady radioaktywne,
(2) kwaśne deszcze,
(3) zanieczyszczenie górnych warstw atmosfery przez chlorofluorowodory niszczące ochronną dla życia warstwę ozonową, oraz
4) najgroźniejszy z nich efekt cieplarniany, do którego powstania przyczynia się głównie wzrost ilości dwutlenku węgla w atmosferze wskutek spalania paliw kopalnych przez energetykę i przemysł.

Właśnie z uwagi na to ostatnie z globalnych zagrożeń podnoszona jest rola racjonalizacji gospodarki energetycznej, a przede wszystkim konieczności oszczędzania energii. Waga tej sprawy jest tak wielka, iż ocena zużycia energii jest proponowana jako podstawowy miernik ocenny nowych technologii, a w konsekwencji – że winna się stać oceną jakości społeczeństw (s. 157). Obawą przed skutkami efektu cieplarnianego dyskutowane jest stanowisko o utrzymaniu ograniczonej dopuszczalności energetyki jądrowej jako rozwiązania awaryjnego – mniej szkodliwego niż rozwijanie wzmagającej efekt cieplarniany energetyki cieplnej, zanim nie zostaną rozwinięte na wystarczającą skalę alternatywne, czyste źródła energii (s. 74-75, 157, 160).

W kontekście spraw ekologii podniesiono właściwą krajom bogatym nadmierną konsumpcję. Konsumpcjonizm spotkał się z potępieniem nie tylko dla jego skutków ekologicznych, lecz także ze względów moralnych. Jest to zbieżne z potępieniem konsumpcjonizmu m. in. w encyklice CENTESIMUS ANNUS (Watykan’91, s. 72-73).

Natomiast zdecydowanie rozbieżną ze stanowiskiem Kościoła katolickiego jest ocena eksplozji demograficznej i zalecana polityka regulacji liczby ludności oraz propagowania zasad planowania rodziny (s. 165). Ugruntowanemu wśród elit naukowych i intelektualnych świata Kościół przeciwstawia uporczywie racje metafizyczne, a najnowszą tego ilustracją może być wezwanie katolickich biskupów Kenii przeciw lekcjom planowania rodziny w szkołach. Ich zdaniem bowiem przyczyną biedy tego kraju nie jest 3,6% rocznie przyrost ludności ale zły system polityczny i gospodarczy (G.W. z 30-31.1.93).

Potępione zostały zbrojenia jako kryminalne marnotrawstwo wszelkich zasobów (s. 69).

Źródło: (link is external) .


KRZYSZTOF KASPRZAK (Katedra Turystyki Wiejskiej, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) i JOANNA KOSTECKA (Katedra Biologicznych Podstaw Rolnictwa i Edukacji Środowiskowej)
[ https://repozytorium.ur.edu.pl/bitstream/handle/item/2067/6%20kasprzak-encyklika.pdf?sequence=1&isAllowed=y ].

Zmartwieni ogólną sytuacją, w z 2015 roku napisali proekologiczny artykuł pt.: „ENCYKLIKA KRYZYSU I NADZIEI” – którego celem było:

(…) pokazanie wybranych faktów z historii myśli tworzących koncepcję zrównoważonego rozwoju cywilizacji, ocenianego powszechnie jako podstawa przetrwania cywilizacji człowieka oraz podkreślenie przełomowego znaczenia włączenia się Kościoła w kształtowanie sumienia ekologicznego. W artykule wyrażono także nadzieję, że sumienie to zmusi współczesnego Homo sapiens do radykalnych zmian organizacji życia na płaszczyźnie ekonomiczno-społeczno- przyrodniczej.

Autorzy przytaczają charakterystyczny w kontekście poniższej analizy cytat Fryderyk Nietzsche’go, tzw. „wybitnego filozofa, który gardził Niemcami i uważał się za potomka polskiej szlachty”: (link is external) ].

„Człowiek to złożone, kłamliwe, kunsztowne i nieprzeniknione zwierzę, groźniejsze od innych zwierząt raczej z powodu swej chytrości i roztropności niż z powodu swej siły”. 

Już wiem kim się inspirował twórca „Biblii Szatana” Anton Szandor LaVey.

Należy przypomnieć, że w wielkim uproszczeniu, fatalna idea „nadczłowieka”, to, człowiek pozbawiony wszelkim moralnych norm, które sam sobie ustala. To nie jest żadna piękna ani mądra idea, tylko zwykłe zdziczenie.

Artykuł ma zabarwienie ideowe – nie jest zwykłym tekstem naukowym opisującym różne sposoby myślenia, ponieważ autorzy piszą:

Obecnie, szczególnie groźna społecznie jest pycha arogancji i pogardy dla bliźnich, a zwłaszcza hipokryzja, polegająca na skrywaniu zła i udawaniu dobroci, pod sztandarami wszelkiego fundamentalizmu. Przejawem pychy, wynikającej na ogół z głęboko skrywanego poczucia niższości, jest ksenofobia, rasizm oraz nadmierna duma etniczna i narodowa.

Prawdopodobnie ta duma, nie pozwala pewnym narodom na pogodzenie się z rolą wykonawcy poleceń międzynarodowych organizacji zalecających np. kontrolę urodzin, czy pożądane kierunki rozwoju społeczno-ekonomicznego, ale to tylko mój komentarz.

Pierwszą publikacją Klubu Rzymskiego (1972 r.) jest raport The Limits to Growth (Granice wzrostu), dotyczący trendów rozwojowych i wzajemnych oddziaływań pewnej tylko liczby spośród wielu czynników stanowiących groźbę dla społeczności ludzkiej. W raporcie, przeciwstawiając się mitowi materialnego wzrostu i społeczeństwu konsumpcyjnemu, przedstawiono nie tylko problem zagrożeń środowiska przyrodniczego Ziemi, ale zaproponowano także jego rozwiązanie. Wyjściem z tej sytuacji miałoby być zatrzymanie dalszego wzrostu gospodarczego (wzrost zerowy).

Trochę przykre, że autorzy uważający się za naukowców, zupełnie serio piszą o „samoograniczeniu rozwoju cywilizacyjnego”. Autorzy jednak, co jest specyficzne w naukach przyrodniczych, odnoszą się do nauki Kościoła Katolickiego.

Autorzy piszą (fragmenty):

Wiele idei zawartych w Raportach jest zbieżnych z nauczaniem społecznym Kościoła zwłaszcza z tezą o człowieku w jego integralności, o człowieku żyjącym w sferze wartości materialnych i duchowych.

Rio de Janeiro. Szczególnie duży wpływ na zmianę poglądów w podejściu do ochrony środowiska przyrodniczego w powiązaniu z działalnością gospodarczą w warunkach zrównoważonego rozwoju (sustainable development) (ZR) miała zorganizowana w 1992 r. w Rio de Janeiro Konferencja Narodów Zjednoczonych „Środowisko i Rozwój” (United Nations Conference on Environment and Development, UNCED), która przeszła do historii jako „I Szczyt Ziemi” (Earth Summit). Podczas konferencji przyjęto kilka ważnych porozumień międzynarodowych i konwencji ekologicznych, w tym m.in. konwencję o ochronie różnorodności biologicznej oraz konwencję klimatyczną. Przyjęto także dokument zatytułowany „Agenda 21”, będący globalnym planem działań dla wprowadzenia w życie zasad ZR.

Zapytałbym autorów: – czyżby dlatego Europa zwijała się ekonomicznie? Czy to jest efekt głębszego planu? Idźmy dalej:

Zgodnie z Biblią, Zesłanie Ducha Świętego które nastąpiło w pierwsze po zmartwychwstaniu Jezusa święto Pięćdziesiątnicy, ukoronowało Jego nauczanie na Ziemi. W tej chwili, uważanej za początek Kościoła, ludzie mieli symbolicznie przełamać wszystkie bariery i na nowo zjednoczyć się w Duchu Świętym. Wokół apostołów miały zgromadzić się wszystkie narody i języki. Jak pisał św. Paweł z Tarsu w Liście do Galatów: „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteśmy kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (ust. 3: 28). Choć przez prawie dwa tysiące lat nie udało się tego ideału osiągnąć, obecnie jest to jeszcze bardziej aktualne niż w dawnych wiekach. Dlatego niezwykle znaczący, wręcz symboliczny jest fakt, że ostatnia encyklika Papieża Franciszka „Laudato si’. W trosce o wspólny dom” [Ojciec Święty Franciszek 2015], powstała w trzecim roku Jego pontyfikatu i odwołując się bezpośrednio do tradycji św. Franciszka z Asyżu, sygnowana jest datą Niedzieli Zesłania Ducha Świętego (24 maja 2015 r.). To świadome nawiązanie do duchowego impulsu, który nie został jednak jeszcze wykorzystany przez człowieka we właściwy sposób.

(…)

Franciszek w encyklice inspirował się nauczaniem wielu swoich poprzedników, teologów, mistyków, nauczycieli. Odwołuje się np. do ekumenicznego patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I, który jako jeden z pierwszych w świecie chrześcijańskim zwrócił uwagę społeczności międzynarodowej na wagę problemów ekologicznych i obowiązków Kościoła w tym zakresie. Papież przywołując Jego słowa: Jeśli bowiem ludzie powodują wymieranie gatunków oraz zniszczenie różnorodności biologicznej Bożego stworzenia, jeśli bowiem ludzie degradują integralność ziemi, powodują zmiany w jej klimacie, odzierają ziemię z jej lasów naturalnych lub niszczą jej mokradła, jeśli ludzie zanieczyszczają wody ziemi, jej tereny lądowe, powietrze, życie substancjami trującymi – to wszystko to, są grzechy (…) … zbrodnia przeciw naturze jest zbrodnią przeciw nam samym i grzechem przeciw Bogu (ust. 8 encykliki).

(…)

Encyklika wskazuje, że kryzys ekologiczny jest głównie problemem duchowym. Grzech ekologiczny nie będzie nigdy odpuszczony, bowiem nie ma za niego właściwej pokuty, a sumienia wielu ludzi są zamknięte dla takiego nauczania. To także grzech chciwości nie tylko wobec nas, ale i przyszłych pokoleń.

W tym miejscy chciałbym zauważyć, że odpuszczony nie będzie, np. wg Ewangelii Mt 12,32, jedynie grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Odpuszczenie grzechów jest „większym cudem niż stworzenie świata” – pisał św. Augustyn.

Mam nadzieję, że Krzysztof Kasprzak i Joanna Kostecka nie manipulują wypowiedzią papieża Franciszka, jednak przyznam się, że nie znalazłem w Encyklice Papieża Franciszka kontrowersyjnych słów o nie odpuszczeniu grzechu ekologicznego. W encyklice „Pochwalony bądź” znalazłem za to:

Obwinianie wzrostu demograficznego, a nie skrajnego i selektywnego konsumpcjonizmu, jest sposobem na uniknięcie stawienia czoła problemom.

(…)

52. Zadłużenie zagraniczne krajów ubogich stało się narzędziem kontroli, ale nie dotyczy to długu ekologicznego. Na różne sposoby kraje rozwijające się, w których znajdują się najważniejsze rezerwaty biosfery, nadal napędzają rozwój krajów najbogatszych kosztem swojej teraźniejszości i przyszłości. Ziemia ubogich Południa jest bogata i mało skażona, ale dostęp do posiadania dóbr i zasobów w celu zaspokojenia własnych podstawowych potrzeb jest dla nich zamknięty przez strukturalnie niegodziwy system stosunków handlowych i własności. Trzeba, aby kraje rozwinięte przyczyniły się do rozliczenia tego długu, znacznie ograniczając zużycie energii nieodnawialnej i zapewniając środki krajom najbardziej potrzebującym, aby promować poczynania i programy na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Tymczasem są różne definicje zrównoważonego rozwoju. Zazwyczaj uważało się, że chodzi o to, aby nie zadłużać – obciążać – przyszłych pokoleń. Papież w encyklice pisze o narażaniu przyszłych generacji na skutki rabunkowej polityki. Papież Franciszek wie, o czym pisze, ponieważ pochodzi z Ameryki Południowej, w której od wielu lat trwa rabunkowe wycinanie lasów Amazonii. Jednakże nie napisał tak kontrowersyjnego zdania o nieodpuszczeniu grzechu ekologicznego. Skąd autorzy wzięli ten cytat?

Papież Franciszek w encyklice krytykuje działania mogące mieć charakter depopulacji:

50. Zamiast rozwiązywać problemy ubogich i myśleć o innym świecie, niektórzy chcą jedynie proponować ograniczenie liczby urodzeń. Nie brakuje nacisków międzynarodowych na kraje rozwijające się, uzależnianie pomocy gospodarczej od zastosowania określonej polityki „zdrowia reprodukcyjnego”. Ale «jeśli prawdą jest, że nierówne rozmieszczenie populacji i różnice w dostępności zasobów stanowią przeszkodę w rozwoju i uzasadnionej eksploatacji środowiska, to trzeba również przyznać, że wzrost demograficzny można w pełni pogodzić z integralnym i solidarnym rozwojem»[28]. Obwinianie wzrostu demograficznego, a nie skrajnego i selektywnego konsumpcjonizmu, jest sposobem na uniknięcie stawienia czoła problemom. W ten sposób usiłuje się usprawiedliwić dotychczasowy wzorzec dystrybucji, w którym mniejszość uważa, że ma prawo do konsumpcji w takiej proporcji, której nie sposób byłoby upowszechnić, bo planeta nie byłaby nawet w stanie pomieścić odpadów takiej konsumpcji. Wiemy również, że marnotrawstwu ulega niemal jedna trzecia produkowanej żywności, a «żywność, którą się wyrzuca, jest niejako żywnością kradzioną ze stołu ubogich»[29]. Niemniej jednak nie ulega wątpliwości, że musimy zwrócić uwagę na brak równowagi w rozmieszczeniu ludności na danym terytorium, zarówno na poziomie narodowym, jak i na świecie, ponieważ wzrost konsumpcji może doprowadzić do złożonych sytuacji regionalnych ze względu na splot problemów związanych z zanieczyszczeniem środowiska, transportem, przetwarzaniem odpadów, utratą surowców czy jakością życia.

Mam wrażenie, że autorzy Krzysztof Kasprzak i Joanna Kostecka, choć uznają wielkość encykliki, dokonują pewnej intelektualnej manipulacji. Zestawienie twórcy idei „nadczłowieka” z miłością do przyrody Franciszka, to pewne nadużycie. Nic nie mówią o krytyce kontroli urodzin, że interpretują ekonomiczne spostrzeżenia, niezgodnie z intencją autora encykliki:

Jednocząc wszystkich ludzi, encyklika jest swoistym otwarciem nowej rewolucji kulturowej na rzecz ochrony środowiska Ziemi, do której papież Franciszek poprowadzi. To współczesna idea oświecenia, której zamiarem jest ochrona dzieła Stwórcy, którym jest Przyroda.

Choć dodają:

Odbiega ona od mrocznej wizji rzeczywistości w której dąży się do ograniczenia praw człowieka do własnej myśli w imię bezwzględnego posłuszeństwa dla złych poglądów.

Autorzy kończą swój, de facto manifest polityczny, bardzo złowrogą w swej wymowie wypowiedzią:

Człowiek jest na Ziemi pielgrzymem. Pojawił się, gdy życie na Ziemi trwało już blisko 4 miliardy lat. Wędrował będzie po niej tak długo, jak długo podążał będzie właściwą Drogą. Jeśli zaś z niej zboczy – jako element heteroteliczny wobec biosfery zostanie w końcu wyeliminowany: podobnie jak chora tkanka lub pasożyt, który zabija swego żywiciela. Życie na Ziemi będzie zaś trwało nadal.


We fragmentach „Pierwszej globalnej rewolucji” dostępnych w Internecie czytamy:

str. 105. Niewątpliwie istnieje pilna potrzeba do przyjęcia przez te kraje rozsądnej polityki humanitarnej, kontroli populacji oraz zachęcanie do stosowania polityki planowania rodziny, które uzupełnią osiągnięcia nad kontrolą śmiertelności poprzez poprawę w sferze medycyny i higieny. Jeden z najpewniejszych środków dla osiągnięcia obniżenia wskaźników urodzeń są spontaniczne procesy, które następują wraz z poprawą poziomu życia, rozwojem gospodarki. Niestety w wielu miejscach na świecie proces ten jest niemożliwy ze względu na wysoki wskaźnik przyrostu ludności, tworzący błędne koło. Naukowy przełom w technologiach antykoncepcji jest opóźniony, głównie w produkcji tanich i powszechnie dostępnych środków doustnych oraz innych środków antykoncepcyjnych, które mogłyby ułatwić kontrolę populacji.

[…] Kontrola populacji, jest niezbędnym i koniecznym elementem w planowaniu poprawy ludzkiego dobrobytu. Jest ważnym, aby wszystkie kraje dążące do rozwoju, zwracały szczególną uwagę na własną politykę ludnościową. Zasady kontroli populacji muszą być oparte na szczegółowej eksploracji demograficznych perspektyw wzrostu w stosunku do dostępności zasobów i celów rozwoju, w tym standardu życia, który każdy kraj ma nadzieję osiągnąć. Tylko dzięki świadomej ocenie, realistyczne planowanie rozwoju może być urzeczywistnione. Jeśli społeczeństwo ma pozytywnie reagować na potrzeby kontroli populacji, musi mieć wystarczające informacje, aby zrozumieć zagrożenia wynikające z przeludnienia, oraz korzyści, które wynikają z ograniczeń wzrostu populacji. Takie warunki są konieczne, jeżeli planowanie populacji ma być realizowane w sposób humanitarny”.

Str. 115. W szerszym znaczeniu, pojęcie zarządzania/kontrolowania nie powinno ograniczać się do systemów krajowych i międzynarodowych, ale powinno być również stosowane w stosunku do władz regionalnych, wojewódzkich i lokalnych, jak również do innych systemów społecznych takich jak edukacja, wojsko, przedsiębiorstwa prywatne, a nawet mikrokosmosu rodziny.

Str. 153. Niech Boski Duch chroni nas wszystkich, byśmy mogli pracować razem z wielką energią, niech nasza praca będzie owocna i dokładna, niechaj nie będzie pomiędzy nami poróżnienia. Aum, pokój, pokój, pokój, pokój”. Wedyjska modlitwa (3000 B.C.).

Str. 155. Ucząc się, w drodze ku Nowej Erze. Wątpliwości i poczucie wyobcowania będzie musiało być potwierdzone i skierowane w taki sposób, aby mogło być rozwiane poprzez dzielenie się obawami z ludźmi, a znajomość faktów stopniowo osiągana poprzez rozmowy z nimi. Zaistniała problematyka musi być postrzegana w kontekście lokalnym i osobistym. To jeden z powodów dla którego potrzebna jest nowa, zrewitalizowana demokracja, organizowana na zasadzie współuczestniczenia, stymulowana przez zrozumienie globalnych problemów. Potrzebna jest zatem dewiza “myśl globalnie, działaj lokalnie”. Klub Rzymski. od czasu utworzenia, uświadomił sobie potrzebę takiego podejścia i istnieje wiele sposobów, w jaki można to osiągnąć. Oferujemy kilka przykładów na następnych stronach.


                            Agenda 21 – program ratowania planety  

Dixy Ray – była 17. gubernatorem stanu Nowy Jork oraz asystentką sekretarza stanu do spraw oceanów, międzynarodowego środowiska i nauki – miała powiedzieć:

Agenda21 ma na celu utworzenie mechanizmu przenoszenia zasobów od obywateli do krajów trzeciego świata. Lęk przed kryzysem ekonomicznym miałby być wykorzystany do utworzenia światowego rządu i centralnego przywództwa ONZ.

Na anglojęzycznej stronie FEE: Foundation for Economic Education w artykule opublikowanym w 1998 roku: [ https://fee.org/articles/nightmare-in-green/] można znaleźć artykuł pt.: „Koszmar w zieleni” – „Autorytarny ruch środowiskowy chce zniszczyć cywilizację przemysłową”. Strona powołuje się na źródło: Dixy Lee Ray with Lou Guzzo, Environmental Overkill: Whatever Happened to Common Sense? (Washington, D.C.: Regnery Gateway, 1993), p. 5.

Na stronie czytamy:

Rezultat: autorytarne programy polityczne dotyczące środowiska – nie nauka – w coraz większym stopniu determinują politykę. Nastąpiła również przerażająca zmiana w ruchu ekologicznym. Dla wielu celem nie jest już czyste powietrze i woda oraz bezpieczne środowisko dla ludzi. Zamiast tego, dla wielu ekologów, celem jest ochrona „świętej Matki Ziemi” – czyli każdego robaka, szczura, paproci i gatunku innego niż człowiek.

Ekstremalni ekolodzy nie wstydzą się przyznawać swoich celów. Jak stwierdza Reed Noss w artykule „Rewilding America”, „zbiorowe potrzeby gatunków innych niż ludzie muszą mieć pierwszeństwo przed potrzebami i pragnieniami ludzi”.

(…)

Inni autorytarni „obrońcy ziemi” chcieliby sprowadzić populację ludzką do prehistorycznych poziomów. Warren Hern mówi: „gatunek ludzki stał się złośliwy, „ ekotumorą ”, która wyrasta spod kontroli.”
[ 5 ] David Foreman, współzałożyciel Earth First !, zgadza się. „Jesteśmy rakiem z natury” – deklaruje.
[ 6 ] Motto Earth First! Dumnie deklaruje swój ostateczny cel: „Powrót do plejstocenu”.

Wszystko z podaniem źródeł.


By już nie męczyć zbytnio Czytelnika, na koniec przytoczę fragment artykułu z portalu Polonia Christiana:

Niesławny Klub Rzymski, skupiający polityków, finansistów i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości” – jak się sami określają – domaga się, by rządy w poszczególnych krajach koniecznie wprowadziły „politykę jednego dziecka” i ograniczyły wzrost gospodarczy do poziomu 1 proc. rocznie. Wszystko po to, żeby ludziom na całym świecie żyło się lepiej (sic!).

Dobrze byłoby, gdyby przyrost naturalny zmniejszył się. Idealnie byłoby, gdyby nawet liczba ludności na świecie skurczyła się znacznie” – argumentują dwaj autorzy właśnie opublikowanego i zaprezentowanego we wtorek raportu Klubu Rzymskiego pt. „Reinventing prosperity” Jorgen Randers i Graeme Maxton. Proponują oni, by rządy promowały politykę jednego dziecka i np. na 50. urodziny matkom „jedynaków” dawać w ramach „nagrody” 80 tys. USD.

Najnowszy raport Klubu Rzymskiego brzmi – jak to określił portal „Deutche Welle” – jak „manifest ekologiczny”. Znany think tank, którego misją jest „zwiększanie dobrobytu poprzez zarządzanie wzrostem gospodarczym, zmniejszanie bezrobocia i nierówności oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym”, proponuje rozwiązania skrajnie radykalne i utopijne.

Gdyby nie fakt, że ten think tank działający od ponad 40 lat ma ogromny wpływ na politykę światową – to tutaj zrodziła się m.in. skandaliczna koncepcja „zrównoważonego rozwoju” i radykalne programy zabijania dzieci poczętych – można byłoby wezwania „ekspertów” przemilczeć. Jednak grupa ta, obejmująca wpływowych polityków, naukowców, finansistów i przedsiębiorców z całego świata, w praktyce realizuje wielki program inżynierii społecznej.

W 1972 r. Klub wydał książkę pt. „Granice wzrostu”, w której straszono przeludnieniem i domagano się natychmiastowego wdrożenia polityki, ograniczającej przyrost naturalny.

Źródło:  [ link is external ]

Oto, za stronę prisonplanet.pl, przedstawiona jest lista wybranych członków Klubu Rzymskiego, który planuje liczbę Polaków ograniczyć do 15 milionów (co przyznał sam Lech Wałęsa – jest też świadectwo tłumaczki Wałęsy – znajomej mojej dawnej znajomej):

George Soros – miliarder, jednym z głównych darczyńców na rzecz ONZ

Ted Turner – Amerykański potentat mediowy, filantrop, założyciel CNN

Al Gore – były wiceprezydent USA, główny leapromotor teorii globalnego ocieplenia, Zdobywca nagrody Nobla w tym zakresie, laureat Oscara, zwycięzca nagród Emmy, prowadzący delegację USA na Szczycie Ziemi w Rio i Kyoto Konferencji Klimatycznej, największy udziałowiec w Chicago Climate Exchange.

Javier Solana – Sekretarz Generalny Rady Unii Europejskiej, wysoki Przedstawiciel ds. polityki zagranicznej UE.

Maurice Strong – były szef Programu Ochrony Środowiska ONZ, Główny doradca ds. polityki Kofiego Annana, Sekretarz Generalny Szczytu Ziemi Rio, współautor (z M. Gorbaczowem) Karty Ziemi, współautor Protokołu z Kioto, założyciel Rady Ziemi, wyznawca religii Baha’i.

Michaił Gorbaczow – członek zarządu Klubu Rzymskiego, były prezydent Związku Radzieckiego, założyciel Międzynarodowego Zielonego Krzyża i Fundacji Gorbaczowa, Laureat Pokojowej Nagrody Nobla, współzałożyciel (wraz z Hidalgo) Klubu Madryckiego, współautor (z M. Strongiem) Karty Ziemi.

Diego Hidalgo – członek zarządu Klubu Rzymskiego, współzałożyciel (wraz z Gorbaczowem) Klubu Madryckiego, założyciel i prezes Europejskiego Rady ds. Stosunków Zagranicznych.

Ervin Laszlo – członek i założyciel Klubu Rzymskiego, członek i założyciel Klubu Budapesztu,założyciel i przewodniczący Światowej Rady Mądrości.

Hassan bin Talal – Przewodniczący Klubu Rzymskiego, Przewodniczący Forum Myśli Arabskiej, Założyciel World Future Council, niedawno mianowany czempionem Narodów Zjednoczonych ‘Champion of the Earth‘.

Sir Crispin Tickell – były brytyjski stały przedstawiciel przy ONZ i stały przedstawiciel w Radzie Bezpieczeństwa, Przewodniczący “Stowarzyszenia Gaia”, Prezes Zarządu Instytutu Klimatu, wiodący brytyjski działacz na rzecz zmian klimatu.

Kofi Annan – były Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, laureat pokojowej Nagrody Nobla.

Javier Perez de Cuellar – były Sekretarz Generalny Narodów Zjednoczonych.

Robert Muller – były asystent sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, założyciel i rektor uniwersytetu pokoju UN University of Peace.

David Rockefeller – członek zarządu Klubu Rzymskiego, były przewodniczący Chase Manhattan Bank, założyciel Komisji Trójstronnej, członek zarządu Światowego Forum Ekonomicznego, podarował grunt, na którym stoi budynek Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

Stephen Schneider – Profesor Biologii i zmian globalnych na Uniwersytecie Stanforda , Professor Schneider był jednym z pierwszych i najgłośniejszych zwolenników teorii zakładającej, że człowiek odpowiedzialny jest za globalne ocieplenie, autor wielu raportów IPCC.

Bill Clinton – były prezydent Stanów Zjednoczonych, założyciel Globalnej Inicjatywy Klintona.

Jimmy Carter – były prezydent Stanów Zjednoczonych, laureat pokojowej Nagrody Nobla.

Bill Gates – Założyciel Microsoft, filantrop.

I znowu Bill Gates… Człowiek, który przygotowuje w swoich laboratoriach szczepionkę przeciwko koronowirusowi… Tyle tylko, że ma udziały w firmie, która opatentowała produkcję koronowirusa kilka lat temu.

Polskie Towarzystwo Współpracy z Klubem Rzymskim współzakładał m.in. Adam Schaff, nauczyciel Wojciecha Jaruzelskiego w Instytucie Marksizmu-Leninizmu, członek klubu rzymskiego od 1969 roku! W latach 1944-1946 kierownik polskiego zespołu w Radiu Moskwa, laureat Orderu Odrodzenia Polski w 1998 roku (!).

Czyżby to dzięki niemu Wojciech Jaruzelski zawarł porozumienie z amerykańską finansjerą w Nowym Jorku, gdzie 25 września 1985 r. spotkał się z… Davidem Rockefellerem, z którym dyskutował o prywatyzacji polskich przedsiębiorstw i wprowadzeniu na nasz rynek żywności modyfikowanej genetycznie?

Opracowanie: Romuald Kałwa 

Źródło: NIEPOPRAWNI.pl, 31 marca 2020.

Artykuł opublikowany za zgodą Autora.

Kopiowanie na innych portalach zezwolone pod warunkiem autora opracowania i strony źródłowej z aktywnym linkiem.


2020.03.31.
Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane