WIRUS HAPLOGRUPOWY



Uporządkujmy fakty, zanim wyjaśnimy, co oznacza tytuł artykułu a w zasadzie jego teza zawarta w tytule.
Zachorowalność na koronawirusa na Świecie obecnie podawana jest tak (rys. 1):

Rys. 1. Zachorowalność koronawirusa na Świecie podana w wartościach bezwzględnych jako liczba zachorowań w danym kraju.
[Pochodzi z: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:COVID-19_Outbreak_World_Map.svg.]

Podczas gdy w istocie, po uwzględnianiu stosunku zachorowań do liczby populacji kraju, wygląda tak (rys. 2):

Rys. 2. Mapa zachorowań na koronawirusa po uwzględnianiu stosunku zachorowań do liczby populacji kraju.

Można nawet uznać, że niektóre kontynenty są praktycznie wolne od tego wirusa, gdyż rozpływa się on w dużych populacjach krajów.

I teraz weźmy mapę rozprzestrzenienia się haplogrupy R1b [ Inaczej zwana jako: R-M343, Hg1 lub Eu18./ O haplogrupach proszę poczytać sobie gdzie indziej, pełno jest tego choćby w Internecie.] (rys. 3):

Rys. 3. Mapa rozprzestrzenienia haplogrupy R1b. [ Pochodzi z: https://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_R1b. ]

I teraz odnośną mapę w ujęciu proporcjonalnym zachorowań w stosunku do populacji krajów, którą nazwiemy mapą proporcjonalną zachorowań na koronawirusa (rys. 4):

Rys. 4. Mapa proporcjonalna zachorowań na koronawirusa.

Czy te mapy (rys. 3 i rys. 4) prawie idealnie się nie pokrywają? Mapa proporcjonalna zachorowań na koronawirusa nieznacznie tylko odbiega od mapy rozprzestrzenienia haplogrupy R1b w… Chinach. Poza tym zgadza się nawet jeśli idzie o większe występowanie haplogrupy R1b w Iranie.
Kluczowym jest tu brak danych z Turkmenistanu, gdzie występuje maksimum haplogrupy R1b w tamtym rejonie. Generalnie zachód Europy i północ jest relatywnie najbardziej zagrożonym obszarem Świata – czyli dokładnie tam, gdzie haplogrupa R1b występuje najliczniej w stosunkach procentowych populacji krajów.

W samej Europie i u sąsiadów wygląda to tak:

Rys. 5. Mapa proporcjonalna Europy i sąsiadów zachorowań na koronawirusa (w ramce podany jest uproszczony sposób ustalania proporcji zachorowań do ludności kraju).

Nie widać tego na mapie, ale najgorsza sytuacja jest w San Marino – prawie siedem razy gorsza proporcja niż na najbardziej zagrożonej według mapy (rys. 5) Islandii. Jednak na mapie widać by to było jak małą kopkę zagrożenia – szpilę – pośród innych krajów.

Dlatego, żeby to nie zaburzało wskazań, za podstawę liczenia maksimum przyjąłem Islandię. Dane są z dnia 18. marca 2020 roku czyli w miarę świeże, bo sprzed dwu dni.

Możliwy scenariusz:

  1. Mamy (gdyż go stworzyliśmy) wirusa agresywnego dla przedstawicieli haplogrupy R1b – czyli
    właśnie wirusa haplogrupowego albo w skrócie haplowirusa.
  2. W naszym kraju nie ma prawie przedstawicieli haplogrupy R1b.
  3. Wypuszczamy wirusa w swoim kraju (żeby odwrócić od siebie oskarżenie, że to my go wyhodowaliśmy-wyprodukowaliśmy).
  4. Wirus jest regresywny, to znaczy szybko wyczerpuje w naszym kraju populację z haplogrupą
    R1b, gdyż mało jest naszych mieszkańców z haplogrupą R1b w stosunku do ogólnej liczby mieszkańców naszego kraju.
  5. Wysyłamy naszych „turystów” po Świecie, żeby roznieśli wirusa.
  6. U nas epidemia wygasa z uwagi na regresywność wirusa w tak małej części populacji mieszkańców naszego kraju z haplogrupą R1b.
  7. Jesteśmy bohaterami – skutecznie zatrzymaliśmy epidemię u siebie – podczas gdy wszystkie kraje, mające haplogrupę R1b w większym procencie niż u nas, przeżywają gehennę pandemii.

Wnioski:

Oczywiście, to jeden z możliwych scenariuszy, gdyż dopuszczalne są inne, na przykład, że ktoś, kto nie był z Chin, wypuścił wirusa w Chinach, gdyż wiedział, że będzie tam regresywny.
Może chciał, by o to teraz ktoś oskarżył Chińczyków.

Jednakże, obojętnie, kto to zrobił, jeśli istnieją wirusy rozpoznające haplogrupę potencjalnych chorych, to zaczęła się nowa era wojny biologicznej – nie ślepa zaraza, atakująca wszystkich a zaraza inteligenta, atakująca wybiórczo ludzi z daną haplogrupą.

Jeśli teza artykułu jest fałszywa, to nawet mnie to ucieszy, ale żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, dobrze by było sprawdzić u chorych ich haplogrupę, a ściślej, czy nie mają haplogrupy R1b.

Co skutkiem uzyskanych wyników należy zrobić, to pytanie nie do mnie.

Jeśli potwierdzi się zbieżność występowania haplogrupy R1b i agresywności koronawirusa, to otworzy się mnóstwo możliwości jego zahamowania.

Trzeba tylko najpierw dostrzec tę zbieżność – co czyni ten artykuł – a potem wysnuć z tego wnioski, po potwierdzeniu jego tezy lub zaprzeczeniu.

Nie chcąc komplikować wywodu nadmierną ilością tekstu, na tym skończę.

Z Bogiem.

Andrzej Marek Hendzel

Źródło: hendzel.pl , 23 marca 2020.

Opublikowano za zgodą Autora.

Ilustracja tytułowa: Fot. za: reverbnation.com / wybór wg.pco


2020.04.07.
Avatar

Autor: Andrzej M. Hendzel