Imperializm brytyjski. Stosunki polsko-brytyjskie. Brytyjskie etapy ustępstw wobec Niemiec. [Część II.]


Przeczytaj Część I.

Unia Paneuropejska

Po pierwszej wojnie światowej w 1923 r. został utworzony przez masona hr. Richarda Coudenhove – Kalergi ruch paneuropejski, którego celem było zjednoczenie Europy. Ruch ten zmierzał do ścisłej współpracy polityczno-gospodarczej państw europejskich, by następnie utworzyć związek państw europejskich na wzór Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. W 1925 r. założył on we Wiedniu Unię Paneuropejską, która posiadała biura w szeregu państw europejskich. Unia posiadała w Brukseli specjalny oddział, który miał na celu między innymi rozpoznanie przemysłu europejskiego i zniesienie ceł ochronnych.

W 1930 r. mason Briand Aristide, minister spraw zagranicznych, premier Francji, opracował program dla tego ruchu, który następnie wszedł w sferę polityki i stał się przedmiotem dyskusji przedstawicieli państw europejskich. Briand jako minister spraw zagranicznych prowadził politykę ustępstw wobec Niemiec. Etapami było zawarcie w 1929 r. paryskiego paktu pokojowego tzw. paktu Kelloga, przyjęcie na konferencji haskiej w 1929 r. planu Younga i w 1930 r. przedterminowa ewakuacja Nadrenii. Te ustępstwa Francji wywołały w Niemczech gwałtowny wzrost nacjonalizmu.

2 lutego 1927 r. ukonstytuował się w Warszawie Komitet Organizacyjny Unii Paneuropejskiej w składzie: A. Lednicki jako przewodniczący, senator J. Buzek, emerytowany minister H. Gliwic, b. poseł W. Kamieniecki, senator S. Posner, hr. W. Rostworowski, płk. W. Sławek, dr M. Szawlewski i minister J. Targowski. Oprócz J. Buzka i W. Rostworowskiego wszyscy pozostali byli masonami.

Były organizowane kongresy Unii Paneuropejskiej, pierwszy w 1926 r. we Wiedniu, w którym uczestniczyło 2 tys. delegatów z 24 państw, drugi w Berlinie w 1930 r. następny w Bazylei w 1932 r. i w 1935 r. we Wiedniu. Na tych kongresach spotykali się osobistości z całej Europy. Mieli oni propagować idee paneuropejskie i dążyć do urzeczywistnienia zjednoczenia Europy w pierwszej fazie w postaci związku państw.

Flaga ruchu paneuropejskiego. Domena publiczna. [fot. za: pl.wikipedia.org ]

Hasłem Paneuropy było: „In necessariis unitas – un dubilis libertas – on omnibus caritas” (W przyjaźni zjednoczenie – w wątpliwości wolność – dla wszystkich miłość). Unia posiadała sztandar w kolorze jasnoniebieskim w polu ze złotym słońcem z czerwonym krzyżem i 28 promieniami, które symbolizowały państwa europejskie, członków Unii. Na temat tego sztandaru Caudenhove – Kalergi powiedział:

Znakiem, w którym zjednoczą się paneuropejczycy wszystkich państw jest krzyż słoneczny: czerwony krzyż na złotym słońcu, symbol ludzkości i rozumu. Ta flaga miłości i ducha powinna kiedyś powiewać od Portugalii po Polskę nad jednym mocarstwem światowym pokoju i wolności”.

W kulturach pogańskich czczono boga słońce, któremu składano krwawe ofiary, np. Majowie, Aztekowie. W starożytnej Grecji symbolem Apollona było słońce. Uchodził on za nosiciela ”światła i wolności”. Pochodził z krainy ciemności i zimy. Choć uchodził za boga światłości, to był ciemnością, bo zaciemniał najskrytsze zakamarki sumienia ludzkiego. Flaga ta odwoływała się do pogaństwa

W Europie w 1923 r. hr. Coudenhove-Kalergi oficjalnie ogłosił stworzenie ruchu paneuropejskiego, który miał zmierzać do ściślejszego związku polityczno-gospodarczego państw europejskich na wzór Stanów Zjednoczonych Ameryki Płn. W 1925 Coudenhove-Kalergi założył we Wiedniu Unię, która zakładała swoje biura w szeregu państw europejskich.

Aristide Briand (1861-1932)

Aristide Briand (1861-1932), minister spraw zagranicznych Francji, w 1929 wprowadza program Unii w sferę oficjalnej polityki. Jego program zakładał utworzenie federacji 27 państw europejskich. W tym projekcie ujawnił się silny prąd Brianda do nawiązania Francji i Niemiec bliższych stosunków politycznych i gospodarczych. Wziął się stąd, że to właśnie w Niemcach Briand widział siłę zdolną przewodzić Europie. Wówczas dla wielu „Europejczyków” symbolem jedności i solidarności Europy było święte cesarstwo rzymskie narodu niemieckiego. Został masonem w loży Le Trait d’Union w lipcu 1887 r., Podczas gdy loża nie zarejestrowała jego nazwiska pomimo wielokrotnych próśb. Loża ogłosiła go „niegodnym” w dniu 6 września 1889 r. W 1895 r. wstąpił do loży Les Chevaliers du Travail, która została założona w 1893 r.

Liga Narodów

Nad zachowaniem pokoju w Europie miała czuwać Liga Narodów utworzona w 1920 r. z siedzibą w Genewie, do której stopniowo przystąpiły wszystkie państwa europejskie. W 1926 r. do Ligi przystąpiły Niemcy, a po ich wystąpieniu z Ligi w 1933 r. wszedł w jej skład w 1934 r. ZSRR. Liga Narodów okazała się instytucją nie mającą żadnych możliwości czynnego działania, co ujawniło się w pełni podczas agresji włoskiej przeciwko Etiopii w latach 1935-1936 (Włochy wówczas wystąpiły z Ligi), a potem podczas agresji niemieckich w 1938 i 1939 r.

Jean Monnet (z lewej) złożył wizytę inauguracyjną u kanclerza federalnego Dr. Konrad Adenauer (z prawej) w Bonn, 9.12.1953 r. [ en.wikipedia.org ]

Funkcję zastępcy sekretarza generalnego w Lidze Narodów pełnił Jean Monnet (1888-1979), który po wojnie przejął kierownictwo ideologiczne „integracji europejskiej” i był wspomagany przez innego masona, pochodzącego z Polski Żyda Józefa Retingera. Jean Monnet był głównym architektem europejskiego zjednoczenia. Po wojnie gen. de Gaulle powierzył mu kierownictwo odbudowy francuskiej gospodarki. Jean Monnet zorganizował Generalny Komisariat Planowania, który stał się bazą powstania pierwszych instytucji EWG.

W 1950 r. Robert Schumann, francuski minister spraw zagranicznych, wystąpił z memorandum, w którym zaproponował utworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Rzeczywistym twórcą i ojcem duchowym tego projektu był Jean Monnet, ale Schuman głosił, że państwa są „anachronizmem, nonsensem, herezją”. Projekt powstania EWWS od początku był lansowany przez masonerię. Zmierzał on do utworzenia Federacji Europy Zachodniej, choć Schuman ani razu nie wymienił słowa federacja. Rokowania przedstawicieli 6 państw: Belgii, Holandii, Francji, RFN i Włoch rozpoczęły się w czerwcu 1950 r. i zakończyły się 18 kwietnia 1951 r. podpisaniem układu, który powoływał do życia Wspólnotę. Pierwszym przewodniczącym tej organizacji został Jean Monnet. Gen. de Gaulle nazywał go „inspiratorem”. Jednocześnie powołano ponadnarodowy rząd o nazwie Wysoka Władza.

Gen. W. Sikorski (po lewej) i Józef Retinger (po prawej). Fot. za: Polska Akcja Narodowo – Konserwatywna „Ojczyzna”

Jean Monnet dążył do likwidacji państw narodowych, i stworzenia regionów europejskich, na wzór prowincji rzymskich z czasów cesarstwa. Znał również dobrze historię powstania Stanów Zjednoczonych. Anglia odnosiła się z wielką rezerwą do Wspólnoty. Churchill powiedział, że „pomimo całej sympatii do Francji i Belgii nie można sobie pozwolić na zejście do tego poziomu”. Wejściu Anglii sprzeciwiał się gen. de Gaulle. Anglia została członkiem EWG dopiero po śmierci gen. de Gaulle’a w 1973 r.

Lokarneńska polityka

W 1925 r. w Locarno odbyła się konferencja, z którą związana jest tzw. lokarneńska polityka (polityka międzynarodowa), zmierzająca do pacyfikacji stosunków. Głównymi jej przedstawicielami byli: Aristide Briand (Francja), Joseph Austen Chamberlain (Anglia), Stresemann (Niemcy), Benito Mussolini (Włochy) oraz Emil Vandervelde (Belgia). Na konferencję przybył również polski minister spraw zagranicznych Aleksander Skrzyński, który jednak nie brał udziału w obradach przy głównym stole.

W Polsce lokarneńska polityka miała wielu przeciwników, albowiem granice zachodnie Polski nie zostały w pakcie, zabezpieczone przed Niemcami, tak, jak wschodnia granica Francji. Upokorzenie publiczne otrzymane przez polskich dyplomatów w Locarno było jednym z czynników przyczyniających się do upadku gabinetu Grabskiego. Rząd ten podał się do dymisji 13 listopada 1925 r. po bezskutecznych próbach opanowania kryzysu, na który złożyły się: bierny bilans handlowy, odpływ walut z Banku Polskiego, brak kredytu, rosnący niedobór budżetowy, bezrobocie, wreszcie zachwianie się złotego. Locarno przyczyniło się do pogorszenia atmosfery między Polską a Francją, osłabiając sojusz francusko-polski. Józef Beck wyśmiał traktaty, mówiąc: „Niemcy oficjalnie poproszono o atak na wschód w zamian za pokój na zachodzie”. Propozycje w 1934 r. Paktu o „wschodnim Locarno”, zabezpieczającego wschodnie granice Niemiec, oparte na opozycji niemieckiej i naleganiu Polski, by jej wschodnie granice były objęte zachodnią gwarancją jej granic. Traktat z Locarno został poważnie podważony przez francusko-sowiecki traktat o wzajemnej pomocy z 2 maja 1935 r., który, jak twierdził niemiecki rząd, stanowił pogwałcenie jego „ducha”.

Traktat gwarantował nienaruszalność granicy niemiecko-belgijskiej i niemiecko-francuskiej. W ten sposób Niemcy ostatecznie godziły się z wyznaczoną w Wersalu zachodnią granicą swojego terytorium.

Potwierdzając nienaruszalność swych granic zachodnich, równocześnie odmówiły gwarancji w odniesieniu do granic z Polską i z Czechosłowacją. Dla Polski i Czechosłowacji było to dowodem na to, że odtąd granice w Europie dzielą się na nienaruszalne i na te, które naruszyć można.

Było oczywiste, że w przyszłości Niemcy zechcą te granice zmienić na swoją korzyść, art. 19 Paktu Ligi Narodów dozwalał bowiem na okresowe „ponowne rozważanie traktatów które nie dają się już stosować”. Zgoda Francji i Wielkiej Brytanii na takie stanowisko była wyrazem wzrostu potęgi i znaczenia Niemiec na arenie międzynarodowej. Fakt ten czynił je mocarstwem równorzędnym z pozostałymi i w znacznym stopniu podważał ład wersalski. Jak powiedział sir Austen Chamberlain „Odtąd nie ma zwycięzców i zwyciężonych”.

Układy lokarneńskie otworzyły Niemcom drogę do rewizji granicy z Polską. Wprawdzie rozbrojone Niemcy do użycia siły jeszcze nie były zdolne, ale niczego na przyszłość nie wykluczano. Dlatego można powiedzieć, że zajęcie Czechosłowacji i wojna 1939 r. zostały zapowiedziane już czternaście lat wcześniej.

Mimo wielu starań, by na konferencji zagwarantowano również granicę polsko-niemiecką, polscy dyplomaci nie uzyskali w tej kwestii wsparcia mocarstw zachodnich.

Gwarancję granicy wschodniej zadeklarowała jedynie Francja, z którą Polska i tak już była w sojuszu od 1921 roku (umowa z 19 02. 1921 r. podpisana w Paryżu przez ministrów spraw zagranicznych Sapiehę i Brianda). W obronie swych zachodnich granic Polska musiała liczyć odtąd głównie na własne siły. Traktat lokarneński podważył zaufanie Polaków do Wielkiej Brytanii, oraz w jeszcze większym stopniu do Ligi Narodów.

W 1926 roku Niemcy przystąpiły do Ligi Narodowej.

Joseph Austen Chamberlain , współtwórca traktatów lokarneńskich, przyczynił się do przyjęcia Niemiec do Ligi Narodów. Było to również głównym celem francuskiego ministra spraw zagranicznych, Brianda, a układy lokarneńskie miały być wstępem do pozyskania Niemiec dla Ligi Narodów. Niemcy, obok Wielkiej. Brytanii, Francji, Włoch i Japonii, otrzymały też miejsce w Radzie Ligi (wystąpiły z Ligi 21 października 1933 roku).

Układ w Locarno umożliwiając przystąpienie Niemiec do Ligi Narodów tylko pozornie ją wzmacniał. W rzeczywistości podważał jej rolę jako organizacji strzegącej porządku i ładu w Europie. Okazało się bowiem, że oprócz Ligi są potrzebne dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa (czego dowodem był traktat w Locarno). Większość mieszkańców ówczesnej Europy nie zauważyła lub nie chciała zauważyć wad traktatu. Uznano go za sukces i gwarancję pokoju.

Właśnie za wkład do „umacniania pokoju” w Europie, uważani za głównych twórców traktatu, w 1925 roku Chamberlain, rok później Briand oraz Stresemann otrzymali Pokojową Nagrodę Nobla. Był przyrodnim bratem późniejszego premiera Neville Chamberlaina.

„Appeasement”etapy ustępstw.

Etapami ustępstw wobec Niemiec było zawarcie paktu Kelloga w Paryżu w 1929 r. (wówczas premierem Francji był Briand), przyjęcie planu amerykańskiego finansisty Owena Younga na konferencji w Hadze w 1929 r., oraz przedterminowa ewakuacja Nadrenii w 1930 r. Traktat Wersalski ustanowił w myśl artykułu 233 Komisję Reparacyjną dla ustalenia i nadzoru odszkodowań, które Niemcy miały płacić na poczet reperacji. Plan Owena Younga zakładał rozłożenie niemieckich spłat na 59 rocznych rat aż do końca 1988 r. Jedno z postanowień konferencji w Hadze w 1929 r. likwidowało międzynarodowe instytucje kontroli finansowej niemieckich banków. Już w 1924 r. powołana przez Komisję Reparacyjną Międzynarodowa Komisja Rzeczoznawców pod przewodnictwem amerykańskiego finansisty i polityka Charlesa Dawesa postulowała zniesienie sankcji jako konieczny warunek „dla obmyślenia środków zrównoważenia budżetu niemieckiego i stabilizacji niemieckiej waluty”.

Okupacja obszaru przemysłowego Zagłębia Ruhry przez Francję i Belgię przyczyniła się do kryzysu hiperinflacyjnego w Niemczech, częściowo z powodu jego dezaktywującego wpływu na niemiecką gospodarkę. Plan przewidywał koniec okupacji alianckiej i rozłożony plan płatności za wypłatę odszkodowań wojennych przez Niemcy.

Plan Dawesa spowodował, że żołnierze francuscy opuścili dolinę Ruhry. Zapewnił duży napływ kapitału do niemieckiego przemysłu, który kontynuował odbudowę i rozwój. Kapitał dostępny teraz dla niemieckiego przemysłu funkcjonalnie przeniósł ciężar niemieckich reparacji wojennych z niemieckiego rządu i przemysłu na amerykańskich inwestorów w obligacje. Plan Dawesa był także początkiem więzi między niemieckim przemysłem a amerykańskimi bankami inwestycyjnymi.

Briand-Kellogg Pakt, podpisy: Gustav Stresemann, Paul Kellogg, Paul Hymans, Aristide Briand, Lord Cushendun, William Lyon Mackenzie King, John McLachlan, Sir Christopher James Parr, Jacobus Stephanus Smit, William Thomas Cosgrave, Count Gaetano Manzoni, Count Uchida, A. Zaleski, Eduard Benes. [ fot. en.wikipedia.org ]

Pakt Kelloga był międzynarodowym traktatem, podpisanym w Paryżu 27 sierpnia 1928 r., ratyfikowanym przez Polskę ustawą z 13 lutego 1929 r. W kwietniu 1927 r. francuski minister spraw zagranicznych Aristide Briand oświadczył publicznie, ze Francja skłonna jest zawrzeć z USA traktat usuwający poza nawias prawa wojnę miedzy obu narodami. W czerwcu złożył w Waszyngtonie projekt traktatu, zawierający 2 artykuły, w których układające się państwa oświadczają uroczyście, że „potępiają uciekanie się do wojny i wyrzekają się jej, jako narzędzia wzajemnej polityki narodowej” i zobowiązują się wszystkie spory załatwiać pokojowymi środkami.

W dniu 28 grudnia 1927 r. amerykański sekretarz stanu do spraw zagranicznych Kellog proponuje Francji, aby tezę Brianda przedstawić jako podstawę paktu wielostronnego  innym wielkim mocarstwom. W nocy z 5 stycznia 1928 r. Briand wyraża zgodę i do końca marca 1928 r. trwa w tej sprawie ożywiona wymiana zdań miedzy Briandem a Kellogiem., który pragnie potępić wojnę bez zastrzeżeń, podczas gdy Briand chce potępić tylko wojnę napastniczą.

W dniu 13 kwietnia 1928 r.  rząd USA rozesłał swój projekt paktu Francji, Anglii, Włochom, Niemcom i Japonii. W dniu 21 kwietnia 1928 r. Francja rozsyła do tych samych mocarstw swój kontrprojekt, obszerniejszy od amerykańskiego, a określający bliżej pojęcie „obrony uprawnionej” i prawnicze (traktatowe) pojęcie „polityki narodowej”. Wywiązuje się korespondencja i uzgodnienie poglądów, wreszcie w dniu 27 sierpnia 1928 r. podpisują go w Paryżu delegaci 14 państw.

Pakt Kelloga składał się z 3 artykułów: w pierwszym podpisane państwa potępiają wojnę jako środek rozstrzygnięcia konfliktów i wyrzekają się go jako narzędzie polityki narodowej we wzajemnych stosunkach. W drugim zgadzają się na załatwienie  między sobą sporów wyłącznie na drodze pokojowej. W trzecim określa się formalności podpisania i ratyfikacji, przy czym przeprowadzenie tych formalności powierzono USA.

Ustępstwa Francji wobec Niemiec wywołały w Niemczech gwałtowny wzrost nacjonalizmu, i stały się przyczyną dojścia Hitlera do władzy w 1933 r. Ustępliwość lub ugodowość Francji i Anglii doprowadziła do tego, że Niemcy dość szybko pogwałciły postanowienia Traktatu Wersalskiego. Pierwszymi działaniami były remilitaryzacja i przywrócenia poboru do wojska. W 1936 r. Hitler wprowadził do Nadrenii wojsko przy biernej postawie Francji.

Traktat Wersalski zabraniał Niemcom utrzymywanie wojska w Nadrenii. Następnie w 1938 r. Niemcy dokonały aneksji Austrii i zgłosiły pretensje do terytoriów czeskich w Sudetach.

Od lewej: Neville Chamberlain, Édouard Daladier, Adolf Hitler i Benito Mussolini – sygnatariusze układu monachijskiego. Z prawej Galeazzo Ciano, 29 września 1938. Foto: Bundesarchiv, Bild 183-R69173 / CC-BY-SA 3.0. Za:

W 1938 r. Neville Chamberlain, premier Wielkiej Brytanii, podpisał w Monachium porozumienie zezwalające Niemcom na zabór części terytorium Czechosłowacji.

Neville Chamberlain był uroczyście witany na lotnisku Heston po powrocie z Monachium z tekstem układu Monachijskiego w ręku. 20 lutego 1938 r. Anthony Eden, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, ustąpił ze stanowiska. Premierowi Chamberlainowi nie podobał się krytyczny stosunek Edena do uległości Anglii wobec Niemiec. Neville Chamberlain oddał Niemcom nie swoje ziemie. Po Monachium Chamberlain kontynuował politykę ustępstw. Dopiero zajęcie przez Niemcy reszty Czechosłowacji w marcu 1939 r. zmusiło Chamberlaina do zajęcia twardszego stanowiska.

David Lloyd George. Foto: pl.wikipedia.org/

David George Lloyd we wrześniu 1936 r. spotkał się w Berchtesgaden z Adolfem Hitlerem publicznie wyrażając wielki entuzjazm do osoby Hitlera oraz niemieckiego programu gospodarczego. Po powrocie w dzienniku „Daily Express” nazwał Hitlera „największym z żyjących Niemców” oraz „George’em Washingtonem Niemiec”.

W późnych latach 30. trzeźwo spoglądając na sytuację w Europie, przyłączył się do Winstona Churchilla zwalczającego politykę appeasementu.

Książę Edward z wizytą u Hitlera

W 1937 roku książę Edward (syn Jerzego V, król Edward VII, abdykował w 1936 r.) i jego żona księżna Windsoru byli z wizytą u Hitlera. W lipcu 1940 roku, rozważając podbój Wielkiej Brytanii, Hitler zamierzał uprowadzić Windsorów i przetrzymywać ich w Berlinie, skąd książę miał wystosować apel do brytyjskiego narodu, by obalił rząd i zawarł pokój z Niemcami. Po podpisaniu traktatu księcia i księżną osadzono by na tronie jako marionetkowych władców. Chociaż plan ten nigdy nie został zrealizowany, możliwość współdziałania Windsorów z Trzecią Rzeszą kładzie się długim cieniem na królewskiej rodzinie. W kwietniu 1941 roku książę ponoć powiedział: „Ameryka zrobi bardzo niemądrze, jeśli przystąpi do wojny, gdyż Europa i tak jest skończona”. Księżna się z tym zgadzała. „Gdyby Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, przeszłyby do historii jako największy głupek w dziejach”. Po czym książę powiedział redaktorowi z amerykańskiego czasopisma „Liberty”: „(…) byłoby to tragiczne dla świata, gdyby Hitler został pokonany” (Kitty Kelley, „Dynastia Windsorów”, przeł. Barbara Sławomirska i Rafał Śmietana, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1998).

1 września 1939 r. Polska została zdradzona

1 września 1939 r. rozpoczęła się II wojna światowa napaścią Niemiec na Polskę. 17 września 1939 r. wojska sowieckie, zgodnie z niemiecko-radzieckim paktem z sierpnia 1939 r. dokonują agresji na Polskę. Wkroczenie Armii Czerwonej na wschodnie tereny Polski przesądza o losach państwa i narodu polskiego. Zgodnie z zawartymi sojuszami Polska liczyła na pomoc i natychmiastowe wszczęcie wojny przez Francję i Anglię.

31 marca 1939 r. Wielka Brytania udzieliła Polsce gwarancji niepodległości. 25 sierpnia podpisano anglo-polski sojusz wojskowy. Nie podjęły one jednak oczekiwanej ofensywy, bowiem ich dyplomacja prowadziła grę na zwłokę.

Wielka Brytania 3 września 1939 r. wypowiedziała wojnę Niemcom. Jednak prócz blokady morskiej Niemiec (w której został w dniu 17 września 1939 r. zatopiony lotniskowiec HMS Courageous) i nalotu samolotów RAF na niemieckie bazy morskie w Wilhelmshaven, Cuxhaven i Brunsbuttelkoog w dniu 5 września, nie podjęła żadnych poważnych działań militarnych wobec Niemiec w 1939 r. Zamiast tego sojusznicy Polski podjęli dość niezrozumiałe przedsięwzięcia, które przeszły do historii jako tzw. „dziwna wojna”.

Tajny pakt niemiecko-radziecki dzielił Europę Wschodnią na strefy interesów niemieckich i sowieckich. W 1940 r. Sowieci anektowali państwa nadbałtyckie: Litwę, Łotwę i Estonię oraz zagarnęli część terytorium Finlandii, po wojnie radziecko-fińskiej (w listopadzie 1939-marzec 1940).

Już na konferencji wersalskiej angielski mąż stanu, premier Wielkiej Brytanii w latach 1916-1922, i minister wojny w 1916 r., David George Lloyd (1863-1945) (członek tajnej Rady mędrców), występował w obronie Niemiec. Był przeciwnikiem utworzenia silnej Polski i oddania Polakom Górnego Śląska (uważał, że „przekazać Polakom śląski przemysł to tak, jakby dać małpie zegarek”), pomysłodawcą plebiscytów w okręgach olsztyńskim i kwidzyńskim w Prusach Wschodnich. Był przeciwny nadmiernemu osłabieniu pokonanych Niemiec oraz sprzeciwiał się roszczeniom Polski w sprawie jej zachodnich i północnych granic. 25 marca 1919 sporządził memoriał, w którym odrzucił pierwszą koncepcję przebiegu korytarza przez Pomorze Gdańskie i sprzeciwiał się włączeniu do Polski Gdańska, do czego przekonał prezydenta Woodrowa Wilsona. Stwierdził: „ Jeśli damy Polsce Gdańsk, Niemcy nie podpiszą takiego traktatu, a jeśli nie podpiszą, to cała nasza praca tu pójdzie na marne”. Wbrew pierwotnym planom włączenia Górnego Śląska do Polski, Lloyd George zaproponował przeprowadzenie tam plebiscytu, który w efekcie doprowadził do wybuchu III Powstania śląskiego.

Gabinet Davida Lloyda Georga zatwierdzili 20 lipca 1920 roku wysłanie do Warszawy misji, w której pierwsze skrzypce grał zaufany sekretarz gabinetu brytyjskiego sir Maurice Hankey. Jego nastawienie ilustruje wpis do dziennika przed wyjazdem do Polski: „Premier wie, że żywię do Polaków zarówno wstręt jak i pogardę i że nie wierzę, w dłuższej perspektywie, że można cokolwiek zrobić, żeby ich uratować, a wreszcie, że wątpię, aby zasługiwali na ratunek.

Profesor Andrzej Nowak w książce „Pierwsza Zdrada Zachodu” zauważa, że polityka appeasement (polityka ustępstw) po raz pierwszy znalazła zastosowanie już w 1920 r. w stosunku do Polski. Kiedy Polacy walczyli z bolszewikami, brytyjski premier układał się z nimi i chciał zaspokoić ich żądania, oferując nie swoje ziemie. W obliczu sowieckiej nawały w sierpniu 1920 r., kiedy wszyscy postawili krzyżyk na Polsce – bohatersko broniącej swojej niepodległości przed zmorą komunizmu, Lloyd George wysyłał Polsce ponaglające „rady”, żeby przyjęła „rozsądne” żądania bolszewików, które de facto oznaczały sowietyzację Polski. Uważał, że to najlepszy pomysł na uratowanie światowego pokoju – podanie na tacy Sowietom niepodległej Polski (https://opinie.wp.pl/premier-wielkiej-brytanii-david-lloyd-george-chcial-oddac-polske-leninowi-6126040339691649a).

Po napaści ZSRR na Polskę w 1939 r., David George Lloyd opublikował artykuł w „Sudany Expres”, w którym stwierdzał, że interwencja sowiecka nastąpiła już po rozpadzie państwowości polskiej. Tereny wschodnie nie są zamieszkałe przez Polaków i zostały zajęte przez Polskę wbrew stanowisku aliantów.

David George Lloyd we wrześniu 1939 r. utrzymywał, że wtargnięcie Rosji sowieckiej do Polski miało charakter pokojowy. Fragment artykułu George’a Lloyda brzmiał następująco:

„Jest chyba jasne dla każdego, że Rosja nie mobilizowałaby 4 milionowej armii po to tylko, aby umożliwić Niemcom przełamanie polskiego oporu. Jest faktem, że ta ogromna siła jest skierowana nie przeciwko Polsce, lecz przeciwko Niemcom”.

Na posiedzeniu Izby Gmin jeden z posłów stwierdził wprost, że wkroczenie Rosjan do Polski ma na celu odgrodzenie Ukrainy i Bałkanów od Niemców.

Co ciekawe, dlaczego Anglicy bronili i usprawiedliwiali Rosję sowiecką, kiedy ta w zmowie z Niemcami (Pakt Ribbentrop-Mołotow 23 sierpnia 1939 r.) zajęła część Polski?

Lojalność, uczciwość i honor zachodnich sojuszników

Polska po doświadczeniach rządów sanacji, okropnościach II wojny światowej, tragedii Powstania Warszawskiego, Teheranu, Jałty i komunizmu, musi być czujna w stosunku do polityki Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania już kilka razy zdradziła Polskę, i zawsze zdradzi.

USA i Anglia szły na daleko posunięte ustępstwa względem ZSRR. W dniach 24-30 marca 1942 r. premier RP Władysław Sikorski przebywał z oficjalną wizytą w Waszyngtonie. Podczas rozmów z Rooseveltem powiedział, że uznanie zachodniej granicy ZSRR uczyni z Polski łatwą zdobycz dla tego państwa. Dodał, że pomoc dla ZSRR nie powinna oznaczać zgody na jego terytorialną ekspansję, tym bardziej, że jest ona sprzeczna z Deklaracją Narodów Zjednoczonych. 26 kwietnia tego samego roku rząd angielski uznał zachodnie granice ZSRR na obszarze dawnych państw bałtyckich i Rumunii. Przeciw takiemu stanowisku Anglików zaprotestował Sikorski, który odebrał to, jako przyzwolenie na uznanie wszystkich radzieckich aneksji w Europie Wschodniej.

Teheran, 28 XI-1 XII 1943. Od lewej: Józef Stalin, Franklin D. Roosevelt, W. Churchill. fot. AP źródło wikipedia.pl

Na konferencji w Teheranie, odbytej w dniach od 28 listopada 1943 do 1 grudnia 1943 roku przez przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckiego, gdzie zapadły niepomyślne decyzje w sprawie polskich granic wschodnich. Granica wschodnia Polski została przyrzeczona marszałkowi Stalinowi przez Churchilla i Roosevelta według biegu linii Curzona z roku 1919. Decyzje w sprawie zmian granic Polski przez Wielką Brytanię, ZSRR i USA podjęte bez zgody Rządu RP na uchodźstwie były pogwałceniem zasad Karty Atlantyckiej i polsko-brytyjskiej umowy sojuszniczej.

Sprawa Teherańskiej konferencji była, a częściowo i pozostała nieogłoszona, była nieznana w każdym razie Rządowi Polskiemu w Londynie, i była utrzymywana w najściślejszej tajemnicy przez Rządy i Sztaby Alianckie. Rząd Polski i razem z nim Sztab Naczelnego Wodza w Londynie w dalszym ciągu prowadził swoje sprawy, również i sprawę Armii Krajowej w Polsce tak, jak gdyby nic doniosłego nie zaszło w sytuacji międzynarodowej i w sytuacji Rządu Polskiego w Londynie” (Płk Leon Mitkiewicz, „Powstanie Warszawskie”, Instytut Literacki w Paryżu w 1962 r.).

Na konferencji w Jałcie (od 4 do 11 lutego 1945) Alianci oddali Polskę pod strefę wpływów ZSRR. Czy po to, aby zaprowadzić w Polsce komunizm? Czyli polityka angielska była pod wpływem Fabian Society.

Żołnierze polscy walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej, a lotnicy polscy przyczynili się walnie do zwycięstwa Anglików w bitwie o Anglię z Niemcami. Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej na Emigracji, Arciszewski, w przeddzień konferencji w Jałcie mówił: „Chodzi o to, że w rzeczywistości nie ma już szczerych stosunków międzynarodowych. Są tylko przejawy siły. Jeśli pokój w Europie ma być trwały, musi być oparty na zasadach sprawiedliwości, poszanowania prawa, dobrym sąsiedztwie między państwami w stosunkach międzynarodowych”. W telegramie wysłanym do Roosevelta błagał: „Chcę wierzyć, że istotne wolności będą zagwarantowane mojemu narodowi”.

Churchill i Roosevelt bez żadnych skrupułów oddali Polskę we władanie Stalinowi. Następnie wykluczono Polskę z uroczystości na Monte Cassino oraz z konferencji w San Francisco, w czasie której tworzono ogólny zarys Karty Narodów Zjednoczonych.

Melchior Wańkowicz w książce „Monte Cassino” pisał: „W dniu 15 marca 1945 r., w dziesięć miesięcy po bitwie o Monte Cassino odbyła się uroczystość związana z odbudową miasta. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele rządu włoskiego z premierem Bonomi na czele, ambasador USA Kirk, minister pełnomocny W. Brytanii Hopkinsom, ambasador francuski de Mousville i sowiecki Kostylew. Polacy nie zostali zaproszeni. Dalej: – Pierwsza flaga, jaka zawisła na Monte Cassino, była polska. Teraz są wszystkie – nie ma polskiej”.

Powstanie Organizacji Narodów Zjednoczonych, San Francisco, kwiecień 1945.
[ fot. blogs.nysut.org ]

W kwietniu 1945 r. rozpoczęła się w San Francisco konferencja, w czasie której tworzono ogólny zarys Karty Narodów Zjednoczonych. Konferencja odbyła się tuż po uroczystościach na Monte Cassino. Polska na konferencję nie została zaproszona. Rząd Polski w Londynie protestował przeciw wykluczeniu Polaków z tej konferencji.

Agent brytyjski

Podczas II wojny światowej bardzo duży, zakulisowy, wpływ na rząd Polski w Londynie, i na podejmowane przez niego decyzje w sprawie polskiej polityki wywierał Józef Hieronim Retinger, który był Żydem polskim zamieszkującym stale w Londynie. Podczas antykatolickiej, masońskiej rewolucji w Meksyku był doradcą politycznym przy czerwonych rządach. Odegrał również jakąś rolę przy zbuntowanym szejku Arabów północno- afrykańskich. Był masonem i agentem angielskim. Po ewakuacji Rządu Polskiego z Angers, Retinger przyjechał po generała Sikorskiego i zabrał go samolotem do Londynu. Sikorski mianował go charge d’affaires ad interim w Moskwie pomiędzy paktem lipcowym, a przyjazdem tam ambasadora Kota. W podróżach gen. Sikorskiego zawsze brał udział Retinger. Podczas ostatniej podróży gen. Sikorskiego do Kairu, gdzie przebywał w dniach 27 maja do 3 lipca 1943 r., w otoczeniu generała po raz pierwszy brakowało Retingera. Kulisy zbrodni nigdy nie zostały wyjaśnione.

Jest zdumiewającym faktem, że Retinger wyjeżdżał z Londynu do Warszawy latem 1944 roku, gdzie odbywał konferencje ze wszystkimi politykami oraz z dowódcami AK. Wyjechał z Warszawy na kilka dni przed wybuchem powstania. Czyżby o wybuchu powstania zadecydowała angielska masoneria.

Loża Kopernik

Została ona reaktywowana w Paryżu po dwudziestu kilku latach od formalnego „uśpienia” polskiej masonerii w 1938 r. jako polska loża „Kopernik”. Była to pierwsza loża masońska w powojennej historii Polski. Miało to miejsce 12 lutego1961 r. W ceremonii tej wziął udział Mieczysław Bartoszkiewicz, który przed wojną był sekretarzem Rady Najwyższej Polski, 33 stopnia wtajemniczenia rytu szkockiego. Po tygodniu inicjowano trzech nowych członków, m.in. Jana Józefa Lipskiego, byłego prezesa Klubu Krzywego Koła, dziennikarza „Po Prostu”, który uchodził za czołowego opozycjonistę. Loża ta przez cały okres PRL działała w ścisłej konspiracji przed władzami (nie ujawniała się także w międzynarodowym środowisku masońskim, ze względu na swój opozycyjny względem władz charakter) i była nieliczna, po prostu podtrzymywano w ten sposób światło masońskie, aby nie została (przez wymarcie) zupełnie zerwana łączność z masonerią przedwojenną. Loża skupiała głównie osoby związane z Klubem Krzywego Koła (zamkniętym przez władze w 1962 r.) i opozycją demokratyczną (m.in. Jana Olszewskiego). Gdy powstał KOR (1976 r.), wielu jego współpracowników z kręgu znajomych Jana Józefa Lipskiego, Edwarda Lipińskiego i Jana Kielanowskiego należało do wolnomularstwa (http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=10&id=21&Itemid=39).

W 1963 r. wznowiono w Warszawie działalność tej loży o tej samej paryskiej nazwie. Loża ta miała być zachowana w tajemnicy, natomiast na zewnątrz masonerię polską reprezentowała loża paryska. W 1962 r. Polskę odwiedził wielki mistrz Wielkiego Wschodu Francji Jacques Mitterand (nie był spokrewniony z prezydentem Francji). Nie był on poinformowany, że w Paryżu wznowiono działalność loży „Kopernik”. W Polsce miał znajomych, których poznał w Moskwie na Światowym Kongresie na rzecz Powszechnego rozbrojenia i Pokoju (w dniach 9-14 lipca 1962 r.). Rozmawiał on tam z niektórymi uczestnikami Kongresu z Europy Środkowo-Wschodniej o wznowieniu w ich państwach działalności masonerii. W Warszawie podobno spotkał się z ówczesnym I sekretarzem KC PZPR, Władysławą Gomułką. Mitterand przekonywał go, że w swoich trudnościach i konfliktach z hierarchią Kościoła Katolickiego mógłby mieć cennego sojusznika w masońskich lożach polskich, jeśli zezwoli na ich utworzenie i działalność, (Ludwik Hass, „Masoneria polska w XX wieku”, Wydawnictwo KOPIA Sp. z o.o., Warszawa 1996 r.).

Prof. Klemens Szaniawski, Uniwersytet Warszawski. [ fot. inter ]

Klemens Szaniawski ur. się 3 marca 1925 r. w Warszawie. W latach 1942-1944 student filozofii i matematyki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Żołnierz AK, uczestnik powstania warszawskiego, więzień Oświęcimia i Mauthausen. Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego (1947) i asystent w Katedrze Nauki o Moralności. W latach 1945-1948 był pracownikiem naukowo-dydaktycznym Uniwersytetu Łódzkiego, później Uniwersytetu Warszawskiego, którego w latach 1967-1970 był dziekanem, a od 1972 r. kierownikiem Zakładu Logigi. W 1977 r. został przewodniczącym Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Filozoficznego.

W latach 1976-1981 był członkiem KOR, a od 1978 roku konserwatorium „Doświadczenie i przyszłość”. Inicjatywę zwołania DiP-u przypisywano konkurentowi politycznemu I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka, Stefanowi Olszowskiemu, członkowi KC PZPR. Stefan Olszowski z Grabskim i Milewskim zaliczani byli do grupy partyjnej promoskiewskiej, czyli do „betonu”. Na pierwszym spotkaniu DiP-u zjawili się działacze PZPR, działacze katoliccy, a nawet intelektualiści współpracujący z wydawnictwami i czasopismami opozycyjnymi. Do następnego zebrania plenarnego już nie doszło, a niektórzy członkowie PZPR się wycofali. Główną jednak rolę odgrywał wyłoniony na plenarnym spotkaniu Zespół Usługowy, którego członkiem był prof. Klemens Szaniawski obok Stefana Bratkowskiego, działacza katolickiego Andrzeja Wielowieyskiego, partyjnego socjologa Jana Malanowskiego i innych.

Klemens Szaniawski, czołowy przedstawiciel DiP-u został 16 września 1980 r. przewodniczącym Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych. Znalazło się w nim wielu przedstawicieli nauk humanistycznych i kultury, dlatego też Komitet zyskał szybko duży autorytet. Komitet lub osobiście prof. Szaniawski brali udział w rozmaitych próbach mediacji między opozycją a władzami. Jednak gorąca atmosfera jesieni 1981 r. wzmogła napięcia między Komitetem a władzami, a oliwy do ognia dolało zwołanie w dniach 11-13 grudnia 1981 r. Kongresu Kultury Polskiej. Pierwsze dwa dni obrad stały się manifestacją wolnej myśli i nadziei na przekształcenie systemu. Do trzeciego dnia obrad nie doszło, gdyż w nocy 13 grudnia został wprowadzony stan wojenny. Obrady rozwiązano, a uczestników Kongresu internowano. Klemens Szaniawski był masonem, bowiem 12 kwietnia 1981 r. wstąpił do Loży Kopernik.

Do normalnego życia masońskiego Loża Kopernik i loże odeń zależne, poczęły się budzić po roku 1989. 27 grudnia 1991 r. została obudzona Wielka Loża Narodowa Polski. Istniały wówczas trzy loże: „Kopernik”, „Walerian Łukasiński” oraz „Przesąd Zwyciężony”. O tym akcie erygacyjnym powiadomiono 70 obediencji wolnomularskich tzw. regularnych, w wyniku czego otrzymano szereg listów gratulacyjnych.

Podobnie jak po 1918 roku, także po 1989 roku w odbudowie polskiej masonerii pomogła Wielka Loża Włoch. Choć dopiero 27 grudnia 1991 roku przy pomocy Wielkiej Loży Włoch została obudzona Wielka Loża Narodowa Polski, to jednak już wcześniej z polskimi masonami miał kontakt Giulio Andreotti. W tym samym roku podjęto prace mające na celu reaktywowanie struktur wyższych stopni. 20. października 1991 r. trzem mistrzom nadano w trybie przyspieszonym stopnie od 4. do 32. (wszystkie, prócz najwyższego). Miało to miejsce w północnoamerykańskiej placówce stopni wyższych przy jednostkach wojskowych NATO, w Plankstadt koło Mannheim w Niemczech. 8. maja 1993 roku na wyższe stopnie szkockie podniesiono kolejnych dziewięciu adeptów wolnomularskich. Tym razem w Bukareszcie, pod przewodem wielkiego komandora Rady Najwyższej Jurysdykcji Południowej USA. Najwyższy, 33. stopień, jedenastu polskich masonów otrzymało 18 października 1993 r. w Waszyngtonie (http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=10&id=21&Itemid=39).

Tego samego dnia powstała Polska Rada Najwyższa – jednostka organizacyjna, odrębna od Wielkiej Loży, zarządzająca wyższymi stopniami, na czele której stanął Tadeusz Gliwic. Jej oficjalna instalacja w Polsce miała miejsce 1 października 1994 r. W latach 2003-2006 na jej czele stał wielki komandor, Jean Wojciech Siciński, inżynier zamieszkały w Paryżu, a od 2006 r. Marek Złotek-Złotkiewicz.

W dniu 18 grudnia 2009 roku podpisany został w Rzymie Traktat Przyjaźni między Wielkim Wschodem Polski a Wielką Lożą Włoch (www.granloggia.it). Traktat spisany został w języku polskim i włoskim. W imieniu strony włoskiej podpis na Traktacie złożył Suwerenny Wielki Komandor Wielki Mistrz Luigi Pruneti.

Po złożeniu podpisów, doszło do wymiany symbolicznych prezentów; następnie wszyscy uczestnicy uroczystości udali się do głównej Świątyni Wielkiej Loży Włoch, by wziąć udział w pracach związanych z Zimowym Przesileniem.

Wielka Loża Włoch Dawnych i Uznanych Wolnych Mularzy, Uniwersalnej Masonerii Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego, Obediencja Piazza Gesu, Palazzo Vitelleschi zrzesza ok. 7500 Braci i Sióstr, posiada ponad 400 Lóż i ok. 140 własnych ośrodków i świątyń.

Wielka Loża Narodowa Polski swój patent (wolnomularską licencję tzw. regularności) opiera na Wielkiej Loży Anglii.

Prof. Ludwik Hass, znawca polskiej masonerii pisał w 1997 r. w „Polityce”, w artykule „Adepci sztuki królewskiej”, że w lożach masońskich „można spotkać ludzi z niemal całej centrolewicowej części polskiego wachlarza politycznego – zarówno byłych aktywistów PZPR, jak i tych, którzy przed 1989 r. mniej czy bardziej otarli się o opozycję solidarnościową”.

Polska w niebycie

Podczas zimnej wojny Polska zachowała w dużej mierze negatywną opinię o Brytanii jako części zachodniej. Brytyjskie wysiłki skupiały się na próbach oderwania Polski od Układu Warszawskiego i zachęcania do reform w kraju.

Według PiS, Wielka Brytania dla Polski jest sojusznikiem nr 1. W dniu 29 stycznia 2016 r. w Sejmie RP szef MSZ Witold Waszczykowski przedstawiając informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej m.in. powiedział: „Będziemy utrzymywać dialog i regularne konsultacje na różnych szczeblach z najważniejszymi partnerami europejskim – w pierwszej kolejności z Wielką Brytanią, z którą łączy nas nie tylko rozumienie wielu ważnych elementów agendy europejskiej, ale także podobne podejście do problemów bezpieczeństwa europejskiego” (http://www.tvn24.pl).

Po tzw. upadku komunizmu Polska nadal jest w kleszczach masonerii. Okres od zawiązania pierwszej loży masońskiej dla narodu polskiego jest niebytem. Jak długo będziemy lekceważyć masonerię, tak długo będzie trwał niebyt.

Przed masonerią przestrzegali Polaków: św. Maksymilian Maria Kolbe, św. Józef Sebastian Pelczar i wielu innych. Prymas Polski Sługa Boży Kardynał August Hlond 6 listopada 1926 r., tuż po zamachu majowym, powiedział:

„Wyprzeć się ma Polak na wszystkich szczeblach hierarchii państwowej, każdego bezprawia, każdej anarchii, każdego rozkładu. A przede wszystkim zerwać powinna Polska z masonerią, której ostatecznym celem jest usuwanie systematycznie ducha Chrystusowego z życia Narodu. Tym więc bardziej zerwać z nią musi Polska, że masoneria to konspiracja zagraniczna, której nie tylko na Polsce nie zależy, ale która potężnej Polski nie chce. Zerwać z laicyzmem znaczy to w pierwszym rzędzie zrzucić masońskie jarzmo”.

Tarcza Wielkiej Loży Anglii

Jednym z symboli Wielkiej Loży Anglii jest tarcza z różnymi napisami i rysunkami. U góry tarczy umieszczono trzy ogniwa łańcucha niewolniczego, które mogą oznaczać, że wolność będzie ograniczona lub wątpliwa; poniżej wszystkowidzące oko, które oznacza całkowitą kontrolę ludzi (Absolut*).

Henry Kissinger, Zbigniew Brzezinski i Madeleine Albright. Fot. za stormfront.org

Brzeziński podczas odczytu w 2012 r. w Warszawie na temat kontroli informacji między innymi powiedział, że opór ludności przed zewnętrzną kontrolą podsycany przez populistyczny aktywizm jest zagrożeniem na drodze do Nowego Porządku Świata. Brzeziński stwierdził, że tego typu wywrotowe „polityczne globalne przebudzenia” grożą planom wprowadzenia światowego rządu; po lewej stronie tarczy umieszczono gołąbka pokoju – wieczny pokój; po prawej ul, czyli porządek świata oparty zostanie na życiu pszczół w ulu; na pasku znajduje się następujący napis: braterstwo, miłość, prawda, a na samym dole napis życzliwość lub łaskawość; w środku otwarta dłoń, na której leży serce, serce na dłoni – ufać ludziom, być prostodusznym, szczerym, otwartym na innych, lub serce na dłoni może oznaczać krwawe ofiary, jak u Inków. Lewa strona serca jest zaczerwiona. Braterstwo natomiast oznacza braterstwo ludów, religii, ras, a miłość do wszystkiego. Wyznawana przez masonów prawda, nie jest prawdą chrześcijan. W starożytnej Grecji prawdą był Hades, bóg piekieł. Masońska prawda to powrót do pogańskiego systemu arystokratyczno-niewolniczego.

Przedstawiony na tarczy gołąbek oznacza pokój wcielany doktryną „Pax Americana”. Zaangażowanie państw NATO w wojny lokalne i zbrojnie interwencje w różnych regionach świata stanowi jedną z głównych form realizacji celów „Pax Americana”. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania kierując się tą doktryną wykreowały się obrońcą „wolnego świata” i roszczą sobie „prawo” interwencji wszędzie tam, gdzie ich interesy są zagrożone. Doktryna „Pax Americana” opiera się na rzymskiej doktrynie cesarza Oktawiana Augusta „Pax Romana”, która oznaczała podbijanie państw oraz obrony stanu posiadania. Doktryna ta opierała się na gwałcie fizycznym i okrucieństwie. Stany Zjednoczone również podbiją państwa i wprowadzą w nich pokój na warunkach amerykańskich. Przykładem niech będzie Libia, Irak i inne państwa.

Doktryna rzymska „Pax Romana” opierała się na gwałcie fizycznym i okrucieństwie – pisze prof. Zimmermann – oglądanie krwi i mąk walczących na arenach gladiatorów oraz słuchanie jęków umierających skazańców było dla Rzymian symbolem władzy i podstawą funkcjonowania imperium”. Śmierć była spektaklem. Wiele morderstw (Agrypiny czy Kaliguli) i samobójstw (Nerona) było specjalnie wyreżyserowanych dla publiczności. Historyk starożytności dr Urlich Huttner z Uniwersytetu w Lipsku zauważa, że samobójstwo Katona Młodszego, Seneki czy cesarza Otona zainspirował platoński opis śmierci Sokratesa. Takie rozstania z życiem dodawały chwały, a ponieważ wykonywane były często z rozkazu władcy, dowodziły też jego tyranii. W ten sposób zacierała się granica między rzeczywistością, teatrem a polityką, ale rzeczywistość tak była okrutniejsza niż literatura (Agnieszka Krzemińska, „Ach, jak przyjemnie nabijać jest na pal…”, „Polityka”, 19-09-2009).

Gołąbek na tarczy trzyma w dziobie liść laurowy. W starożytności liść laurowy zdobił czoła zwycięzców starożytnych igrzysk oraz rzymskich Cesarzy. Czyżby był symbolem powrotu cesarstwa?

————————————————

*Absolut. Roger Geraudy (1913-2012), teoretyk komunizmu, powiedział, że absolut, to nie Bóg, lecz imię ludzkie. Współcześnie twierdzi się, że „Platon był „bożym wysłannikiem”, i jego posłannictwem było „założenie królestwa bożego na ziemi” (Platon, „Listy”, ze wstępu Marii Maykowskiej, PWN 1987). Absolutem jest więc filozofia Platona.

Architekci nowego porządku świata zachęcają: „O człowieku. Zwróć się ku Absolutowi, gdyż on jest twoim przeznaczeniem” (Amedeus Voldben, „Wielkie przepowiednie losów ludzkości”, Wydawnictwo Wojciech Pogonowski, 1994).

Według chińskiego taoizmu, człowiek ma wyrzec się wszystkich atrakcji świata, wszystkich rzeczy zewnętrznych, siebie samego i oddać się Absolutowi, czyli pod całkowitą niewolę.

Porządek społeczno-polityczny według porządku w ulu

Przedstawiony na tarczy ul pszczeli oznacza porządek społeczno-polityczny, według porządku w ulu. Wergiliusz (Publius Vergilius Maro, żył w latach 70-19 przed Chrystusem) był rzymskim poetą, w dziełach swych zapowiadał powrót złotego wieku. Wergiliusz był popularyzatorem idei orfickich, stoickich i pitagorejsko-platońskich. Zgodnie z doktryną orfizmu, która zawarta była w nauce Pitagorasa, wierzył w cykliczne odnawianie się świata. Z filozofii pitagorejskiej i platońskiej przyjął teorię reinkarnacji. Poeta znajdował się pod dużym wpływem pitagorejczyków. Widziano w nim mędrca, który poznał tajemnice boskie. Uważano go za proroka, a lud czcił go jako potężnego maga, czarodzieja i cudotwórcę. Jego imię pochodziło od wyrazu virga, co oznaczać miało różdżkę czarodziejską.

Wizję swojego państwa oparł na roju pszczół. Życie pszczół w ulu jest bowiem w jego ujęciu wzorem takiego państwa i społeczeństwa, w którym wiele jednostek pracuje we wzajemnym powiązaniu i pełnej harmonii dla dobra całości. W ulu wszystko jest dobrem wspólnym i wszystkich obowiązują te same prawa. Wszystkie pszczoły ożywia jednakowe przywiązanie do wspólnoty i dlatego zawczasu starają się zgromadzić potrzebne dla całej społeczności zapasy na zimę. Wspólnota pszczół, nad którą panuje Jowisz (gr. Zeus) jest idealnym wzorem życia społeczno-politycznego. Jowisz był bogiem potężnym i podlegała mu cała przyroda, świat i ludzie, a jego wola była równoznaczna z przeznaczeniem. Wergiliusz wierzył w przeznaczenie i w „Eneidzie” stanowi ono podstawę wszelkich faktów, ocen, wzorów i norm ludzkiego działania (Józef Sieroń, „Myśl filozoficzna Wergiliusza”, Meander, nr 7-8, PWN, Warszawa 1988). Ul i pszczoły były symbolem Merowingów. Pszczoła jest prekursorem francuskiego herbu Fleur-De-Lys.

Wergiliusz był pod wielkim wpływem filozofii Platona, od którego pochodzi pomysł porównania społeczeństwa z rojem pszczół.

Stanisław Bulza

Ilustracja tytułowa: Angielski parlament, Londyn. [ Fot. za: jow.pl ]

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

2020.05.11.
Avatar

Autor: Stanisław Bulza