Smutne refleksje po wyborczej farsie…


Czas rozgrywania wyborów nad Wisłą to sprawdzian sympatii Polaków do zarządzających nimi osób i gron partyjnych. Można domniemać, że tegoroczna sceneria na długo pozostanie w pamięci młodych obywateli III RP, starszym zaś powinna posłuży do głębszych refleksji.

Z jednej strony wymuszone restrykcje będące konsekwencją ogłoszonej wcześnie koronowirusowej epidemii a z drugiej dbałość kandydatów i ich partyjnego aparatu o uzyskanie koniecznej aprobaty społeczeństwa do dalszego nim dyrygowania. To nie groteska, to dramat narodowy.

Wiece wyborcze co ważniejszych kandydatów bez masek, bez rygorów „bezpiecznych” odległości, bez ograniczeń liczby obecnych – zaś szkoły, uczelnie, zakłady pracy… świątynie, stadiony, teatry, plaże … z ostrymi wymogami sanitarnymi. Z jednej strony złośliwe pisanie mandatów z powodu braku maski przeciętnemu Kowalskiemu, z drugiej zaś strach tych samych stróży porządku przed wyegzekwowaniem obowiązujących zarządzeń od dyrygujących spędami wyborczymi kandydatów Dudy, Trzaskowskiego i innych.

Pan Andrzej Opolczyk pokusił się na analizę tej dwulicowości rządzących nad Wisłą w kontekście niedzielnych wyborów. Czy poza już obowiązującymi maskami i sterylnymi długopisami dorzucą głosującym w drugiej turze kolorowe [tęczowe] rękawiczki?

Poniżej fragmenty refleksji powyborczych pana Andrzeja Opolczyka.
/wg.pco/


Aj waj – Polska to jednak naprawdę dziwna kraj – i chyba naprawdę panuje w nim epidemia świrusa…

O ostatniej farsie wyborczej na rezydenta Belwederu pisać nie zamierzałem. Przeraziła mnie jednak frekwencja tej farsy – jedna z najwyższych w historii III Rzydopospolitej: 64,51 procent.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wyniki-wyborow-prezydenckich-2020-pkw-podala-oficjalne-wyniki-po-i-turze/84lbnx6

.Od miesięcy społeczeństwo terroryzowane jest fikcyjną pandemią. Wprawdzie ostatnio nadzorcy z łaski okupanta zaczęli folgować z zakazami i nakazami, ale namordniki i odstępy „higieniczne” nadal jeszcze obowiązują w publicznych miejscach zamkniętych – także w lokalach farsy wyborczej:

„W lokalu wyborczym jednocześnie przebywać będzie mogła nie więcej niż jedna osoba na cztery metry kwadratowe na jego ogólnodostępnej powierzchni, z wyłączeniem członków obwodowej komisji wyborczej.
.
Przy wejściu do lokalu wyborczego powinien znajdować się płyn do dezynfekcji rąk dla wyborców. W czasie trwania głosowania dezynfekowane muszą być powierzchnie: klamki, urny wyborcze, blaty stołów, urządzenia higieniczno-sanitarne, w tym armatura, uchwyty, włączniki światła i inne przedmioty oraz powierzchnie, które mogą być dotykane przez osoby przebywające w lokalu wyborczym. Ponadto, obwodowa komisja wyborcza ma zapewnić wietrzenie lokalu przed przystąpieniem do pracy oraz co najmniej raz na godzinę i przez co najmniej 10 minut.
.
Dodatkowo też, członkom obwodowej komisji wyborczej zostaną zapewnione odpowiednie środki ochrony osobistej: jednorazowe rękawice ochronne, płyn do dezynfekcji rąk oraz przyłbice lub maseczki. Natomiast przy wejściu, w widocznym miejscu, powinien znajdować się płyn do dezynfekcji rąk dla wyborców.
.
W lokalu wyborczym wyborca ma obowiązek zakrywania ust i nosa. Członek komisji poprosi wyborcę o zdjęcie na chwilę maseczki, aby go zidentyfikować, a następnie wyda jednostronicową kartę do głosowania, która będzie zawierała nazwiska 11 kandydatów na prezydenta.”
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie2020/najnowsze-fakty/news-wybory-prezydenckie-2020-jakie-zasady-sanitarne-obowiazuja-p,nId,4580275

Wydawało mi się więc, że wreszcie nastąpi naprawdę masowy bojkot tej wyborczej farsy, że lokale wyborcze świecić będą pustkami, że Polacy w reakcji na totalitarne zakazy i nakazy ostatnich miesięcy wystawią marionetkom politycznym odpowiedni rachunek – pustki przy urnach. A tu masz babo placek…

Ciekawi mnie, czy szeptana propaganda okupanta nie obiecywała Polakom za udział w tej farsie wyborczej jakichś „gratyfikacji” – np. dodatkowe jednorazowe 500+, paczka papieru toaletowego, komplet namordników itp. W serialu Ranczo np. Paweł Kozioł za głosowanie na niego obiecywał rabat na recepty w jego aptece.

Miałem nadzieję, że podczas tej farsy pobity zostanie rekord najniższej frekwencji. A tu nic…
[…]

Kiedy Polacy wreszcie zrozumieją, że są oszukiwani i robieni w konia?.
[…]

Czy nie jest to zbiorowy obłęd, paranoja i zwykłe oszustwo?

Opolczyk

Cały artykuł możesz przeczytać .. TUTAJ.

Za: opolczykpl.wordpress.com , 30 czerwca 2020.

Poniżej kilka zdjęć dokumentujących powyższe rozważania z cytowanego portalu [skąd również pochodzi ilustracja tytułowa] oraz z innych internetowych źródeł:


2020.06.30.
Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane