HISTORIA KRWIĄ I ŁZAMI ZALANA – ALEKSANDER KASARABA


Lipiec to początek Jego Golgoty….

Intensywna praca wywiadowcza UB w nagonce na naszego bohatera zaczyna przynosić pierwsze skutki: początkiem lipca 1946 r Ubecja już wie kim jest ich najgorszy wróg zwany „Kamieniem”.

Por. Aleksander Kasaraba dowiaduje się od zaufanych, że zdrajca ujawnił Jego tożsamość i miejsce zamieszkania i zostanie rychło aresztowany. Dosłownie na chwilę przed przybyciem Grupy Operacyjnej do Suchej Psiny udaje mu się zbiec z domu.

Druga próba ujęcia odbywa się podczas okolicznościowej imprezy odbywającej się w szkole w Czerwonkowie. Jednak w ostatniej chwili Kasarabę ukrywa miejscowa nauczycielka. Kapelan oddziału i łącznik z przełożonymi por. „Kamienia” ks. Julian zostaje ostrzeżony przez niejakiego Pupkę dzięki czemu udaje mu się zbiec z Opolszczyzny do Inowrocławia, skąd zostaje ostatecznie przeniesiony na parafię do Szczecina Hołówka.

„Kamień” ukrywa się w opuszczonych poniemieckich domach i stodołach w Suchej Psinie, Wojnowicach, w piwnicach spalonych kamienic w Baborowie i w końcu na plebanii i w kościele w Kietrzu.

Terror komunistycznych siepaczy osiąga apogeum: ludzie, którym uratował życie na Kresach, których bronił również na Opolszczyźnie podlegają ciągłej inwigilacji i zastraszeniu i boją się udzielić Mu jakiejkolwiek pomocy.

Takim sposobem por. „Kamień” spędza ostatnie dni przed aresztowaniem w osamotnieniu. Został już sam, całkiem sam. Nie utrzymuje już kontaktu ze swoimi podwładnymi i przełożonymi.

Bojąc się o los swoich najbliższych nawet nocą nie odwiedza żony i córek w Suchej Psinie, które są poddane terrorowi komunistycznych siepaczy. UB „nawiedza” najbliższych Kasaraby praktycznie codziennie, a często nawet kilka razy dziennie o różnych porach i za dnia i w nocy.

Wsypa następuje w przeddzień wyjazdu z kraju: 5 września 1946 roku.

Wojnowice i Sucha Psina zostają otoczone szczelnym kordonem złożonym z funkcjonariuszy MO i UB, przy wsparciu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W teren ruszają również jednostki (ludowego) Wojska Polskiego, które pod czujnym okiem sowieckiego „doradcy” (de facto absolutnego i bezwzględnego władcy tego terenu): majora Nowikowa, przeczesują okoliczne pola i lasy.

5 IX jest to rocznica podłej zdrady jednego z byłych AKowców, w wyniku której została zlikwidowana cała grupa a wraz z nią nasz bohater przez WUBP w Katowicach …….. ale o tym opowiem 5 Września w dzień tej tragicznej rocznicy.

Basia Brzezińska

Za: Basia Brzezińska na FB , 24 lipca 2020.


Niezłomny – porucznik Aleksander Kasaraba, ps. „Kamień”

Aleksander Kasaraba pochodził spod Lwowa. W 1920 roku brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej. Potem przez wiele lat służył na Śląsku w straży granicznej. Podczas II wojny światowej dowodził oddziałem Armii Krajowej w obwodzie lwowskim. Po wojnie jako repatriant z rodziną zamieszkał na Opolszczyźnie, w powiecie głubczyckim. Związał się z organizacją Wolność i Niezawisłość i z małym oddziałem walczył z komunistami. Po aresztowaniu i krótkim procesie został skazany na śmierć. Karę wykonano w Sosnowcu. Do tej pory nie udało się ustalić gdzie zakopano ciała zamordowanych w Sosnowcu, żołnierzy podziemia niepodległościowego. Zajmuje się tym Instytut Pamięci Narodowej. Rodziny mają nadzieję, że uda się odszukać szczątki ich najbliższych i godnie pochować.

Za: TVP3 – Opole, 11.06.2020


Tzw. Referendum Ludowe ….

W dniach poprzedzających tzw. Referendum Ludowe zarówno województwo Opolskie jak i cały powiat Głubczycki zostaje dosłownie zasypany prasą, napisami na ścianach i agresywnymi czerwonymi plakatami w których komuniści nawołują do głosowania 3 X TAK.

Ludzie por. „Kamienia” nie pozostają bierni: z bram i słupów znika czerwona propaganda i pojawiają się drukowane na powielaczach ulotki wzywające społeczeństwo do głosowania 2 X NIE i 1 X TAK. „Wytrwajmy do referendum, które wygramy. Walczmy o prawdę i nie poddawajmy się komunistycznym bandziorom sterowanym z Moskwy!” To słowa Komendanta Kasaraby jakie zapamiętało wielu starszych mieszkańców Baborowa, Kietrza, Wojnowic i innych Opolskich miejscowości. Komunistyczni agitatorzy pojawiający się w okolicy dostają solidne lańsko i wracają tam gdzie rośnie przysłowiowy pieprz. W takiej atmosferze nadchodzi 30 czerwca 1946 roku. Nie pomogły haniebne teksty usłużnych i sprzedajnych „dziennikarzy” szkalujące AK, WiN, NSZ i gen. Andersa. Nie pomógł wszechobecny terror , skrytobójcze mordy i aresztowania działaczy PSL. Wyniki owego referendum były porażką siłą Polsce narzuconej władzy komunistycznej. Dziś już wiemy, że „propozycje” komunistów w powiecie głubczyckim tak jak i na całej Opolszczyźnie przepadły z kretesem. Za oficjalną linią PPR (czyli głosowaniem 3XTAK) opowiedziało się zaledwie kilka procent głosujących. Dodajmy, że w skali całego kraju 27% Polaków poparło komunistów. Opolskie wyniki referendum musiały być zatem szokiem dla narzuconej Polakom przez sowietów władzy… Władzy, która po przegranym referendum postawiła sobie za główny cel wyeliminowanie liderów lokalnej społeczności a w szczególności legendarnego Komendanta „Kamienia”…

Za: Aleksander Kasaraba – „Kamień” – na FB , 30.06.2020

Wszystkie ilustracje do tekstu pochodzą ze strony na Facebooku: Aleksander Kasaraba – „Kamień” / wyb. pco.


2020.07.28.
Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci