ZA CO DUDĘ KOCHAJĄ, A ZA CO GRILLUJĄ


Stała się rzecz niesłychana – Semici pobili Semitów. Do ataku doszło przy jednym z warszawskich nocnych klubów. „Napastnikami były osoby, które posługiwały się językiem arabskim” – podała PAP. „MSZ zdecydowanie potępia akty agresji popełniane przez i wobec cudzoziemców w Polsce. Sprawa pobicia obywateli Izraela przez cudzoziemców jest wyjaśniana przez policję. Stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim formom przemocy!”. Marek Magierowski, ambasador RP w Tel Awiwie (nie tyle pobity co opluty przez Izraelczyka kilka dni wcześniej) napisał na Twitterze: „Ohydny akt barbarzyństwa. Nie ma uzasadnienia dla przemocy. Wierzę, że sprawcy zostaną wkrótce aresztowani. Życzę Yotamowi i innym szybkiego powrotu do zdrowia”.

Ambasador RP w Izraelu, Marek Magierowski z prezydentem Izraela Reuven Rivlinem, sierpień 2018 [fot. za Haaretz.com]

Przed wojną spekulowano, jak współżyliby Żydzi z innym narodem, gdyby mieli własne państwo. Dzisiaj nie musimy spekulować – widzimy Izrael, gdzie już trzecie pokolenie Palestyńczyków doświadcza koszmaru tego współżycia. I skóra cierpnie na myśl, co by było z nami, gdyby zrealizowali pomysł z Judeopolonią. Tymczasem dla prezesa PiS krytyka Izraela to „antysemityzm”! „Dziś mamy nową wielką falę antysemityzmu, czasem zupełnie jawnego, czasem takiego cichego, dyskretnego koncentrującego się na atakach na państwo Izrael. Otóż pamiętajmy: Państwo Izrael jest można powiedzieć przyczółkiem naszej kultury w tamtym świecie, świecie z którym musimy współpracować i powinniśmy dążyć do tego, aby nasze sposoby myślenia i nasze ideały się zbliżały” – takie oto słowa padły pod pomnikiem synagogi w Białymstoku.

Jarosław Kaczyński pod pomnikiem synagogi w Białymstoku, czerwiec 2016
[fot: za bialystokonline.pl].

Dla Kaczyńskiego Izrael to przyczółek naszej kultury. Oznacza to, że częścią tej kultury jest stawiania pomników Armii Czerwonej, sojusz Izraela z Rosją w sporze z polską narracją historyczną, współdziałanie FSB i Mosadu w walce z „polskimi faszystami”, zalewanie Europy uchodźcami i światowe zloty pederastów w Tel-Awiwie. „Genialny strateg” udaje jednak, że tego nie widzi – podtrzymuje fikcję „strategicznie istotnych, cywilizacyjnie bliskich i znakomitych” relacji, no i nieprzerwanie układa się z odnogą owego sojusznika – żydokomuną w Polsce. A tak w ogóle to Kaczyński powinien dbać o dobre imię Polaków, a nie izraelskich Żydów. Oni dają sobie świetnie radę sami!

Koronawirus zaszczepił w Polakach wirusa nienawiści”. W ten sposób „Gazeta Wyborcza” promuje raport stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. Zdaniem „Nigdy Więcej” (lub raczej zdaniem „Wyborczej”): Polacy w dobie koronawirusa stali się antysemitami, homofobami, atakują uchodźców i cudzoziemców; epidemia wywołała falę nienawiści wobec osób pochodzenia azjatyckiego, a także Żydów, muzułmanów, osób LGBT i uchodźców; 45 proc. ankietowanych Polaków wierzy, że jakieś obce siły lub państwa celowo rozprzestrzeniają koronawirusa; rękę przykładają TVP i Kościół. Długo nie trzeba było czekać – tak rozreklamowali stowarzyszenie, że jego narrację podchwyciły żydowskie portale internetowe i nowojorskie gazety.

Rabin Shmuley Boteach, ambasador USA w RP Georgette Mosbacher i prezydent Discovery, Inc. w czasie uroczystości The Eighth Annual International Champions of Jewish Values Awards Gala at Carnegie Hall, 3 marzec 2020 w Nowym Jorku [fot. Steve Mack/S.D. Mack Pictures, za: residentpublications.com]

Z TVN odeszły dwie ważne fisze. Mówią, że to owoc dogadania się PiS z Davidem Zaslavem. Jeśli tak, to w zamian za co? Właściciel TVN jest członkiem władz Światowego Kongresu Żydów i udziela się w organizacjach „przemysłu Holokaustu”, a jego inwestycja w Polsce polega głównie na szukaniu antysemitów. To jego stacja wyemitowała reportaż o neonazistach świętujących w krzakach pod Wodzisławiem rocznicę urodzin Hitlera. Gdy okazało się, że to ustawka, władza nie mściła się, dziennikarzy TVN pochwaliła i prowadzone ws. prowokacji śledztwo umorzyła. W nawiązce uchyliła wymierzoną wcześniej karę. Przypomnijmy – w grudniu 2017 KRRiT nałożyła 1,5 miliona kary na spółkę TVN w związku z relacjami dotyczącymi blokady Sejmu zorganizowanej przez opozycję, „za propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu”. W zamian za karę (no i „za karę”) władza pozwoliła nam oburzać się do woli na Mosbacher.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński z Piotrem Glińskim w Fundacji Batorego, 17 października 2013. Fot. YouTube.

Przypomnijmy też, że do dyscyplinowania legalnych władz Polski nawoływał szef Fundacji Batorego i że władze, a konkretnie minister kultury także jego ukarały … możliwością przejęcie funduszy norweski. À propos – TVN to też mienie bezspadkowe zwrócone Żydom, bo została założona przez bezpieczniaków od Kiszczaka za pieniądze FOZZ, a po przemianach własnościowych stała się bliska Amerykańskiemu Kongresowi Żydów.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, absolwent Uniwersytetu Sorosa w Budapeszcie i były aktywista stowarzyszeń finansowanych przez Sorosa, oskarża TVP o antysemityzm. Chodzi o „antysemicką” wypowiedź Rafała Ziemkiewicza, który przypomniał, że w gettach działała policja żydowska. Zwrócił się też o informacje nt. wszelkich podejmowanych i planowanych działań, których celem było lub będzie systemowe zwalczanie zjawiska mowy nienawiści i antysemityzmu w mediach. I tu pytanie: czy w tym przypadku nie chodzi mu o przypodobanie się, na koniec swej kadencji, nowemu czyli poprzedniemu pracodawcy?

Opozycja oskarża ABW o podsłuchiwanie Sławomira Nowaka, ale nie wypomina ABW używania do podsłuchów zakupionego w Izraelu systemu Pegasus. Czy aby nie dlatego, że byłoby to uznane za antysemityzm? Bo jest rzeczą powszechnie znaną, że Pegasus ma algorytm do namierzania antysemitów, i nie przypadkiem wicepremier Sasin krytykom współpracy z Mosadem groził: „możecie spać spokojnie, jeśli nie macie nic do ukrycia!”.

Z okazji Święta Niepodległości, Trump wygłosił przemówienie na Mount Rushmore. Wydawany po angielsku i w jidysz „Forwards” komentował: „Ostrzegł przed ‚nowym skrajnie lewicowym faszyzmem’, który dąży do zniszczenia amerykańskich tradycji i wartości. Obwinił szkoły, że nauczają dzieci nienawidzić własny kraj”. Nie wymienił nikogo po imieniu, ale jego słowa nie były dobrą wiadomością dla Żydów, bo są echem teorii spiskowej „marksizm kulturowy”. „Forwards” przyznaje jednak, że kiedyś działała sobie Szkoła Frankfurcka (i „wielki żydowski intelektualista” Freud), że wszyscy związani z nią  myśliciele byli żydowskiego pochodzenia, że po dojściu Hitlera do władzy zbiegli do N. Jorku i set up shop at Columbia University. Przyznaje też, że teoria ta odnosi się do grupy imigrantów, „którzy uknuli nową formę marksizmu wymierzoną w kulturę społeczności amerykańskiej, mającą przekonać Amerykanów, że duma z bycia białym jest zła, że wyzwolenie seksualne jest dobre, że tradycyjne amerykańskie wartości, chrześcijaństwo, więzi rodzinne są reakcyjne, feminizm, ruch praw człowieka, rock and roll, obrona praw homoseksualistów są wytworem intryg, matactw oraz knowań kabały żydowskiej elity. 

Podczas wystąpienia w fabryce Forda w Michigan Trump wychwalał dobre geny amerykańskiego przemysłowca i sławnego antysemity Henry Ford. Nie ukrywał, że wszystko zawdzięcza „wspaniałym genom” odziedziczonym po rodzicach i dziadkach. Wyznaje więc rasistowskie poglądy Forda dodaje „Forwards”. Wystąpienie rozwścieczyło Jonathana Greenblatta z Ligi Antydefamacyjnej, który na Twitterze wywrzeszczał: Prezydent musi przeprosić!

Greenblatta zlecił na tę okazję badanie. Kwestionariusz ankiety zawiera pytanie, czy zgadzasz się z opinią, że:

1. Żydzi są bardziej lojalni w stosunku do Izraela, niż kraju w którym żyją.
2. Żydzi mają za duże wpływy w świecie biznesu.
3. Żydzi mają za duże wpływy na międzynarodowych rynkach finansowych.
4. Żydów nie obchodzi co dzieje się ludziom innym, niż ich żydowscy ziomkowie.
5. Żydzi mają za dużą kontrolę nad sprawami globalnymi.
6. Sposób w jaki Żydzi się zachowują sprawia, że ludzie ich nie lubią.
7. Żydzi uważają się za lepszych od innych.
8. Żydzi mają za dużą kontrolę nad rządem USA.
9. Żydzi mają za duże wpływy w mediach na świecie.

Grillują nie tylko Trumpa – przedstawioną 23 marca w węgierskim parlamencie ustawę pozwalającą Orbànowi na rządzenie dekretami, porównali do przyjętej 23 marca 1933 r., w odpowiedzi na pożar Reichstagu ustawy, która umożliwiała Hitlerowi wydawanie dekretów bez udziału parlamentu. Gdy osoby poddane obowiązkowej kwarantannie domowej zostały zobowiązane do umieszczenia na drzwiach czerwonej kartki ostrzegającej innych, że w środku znajduje się ktoś chory, rozporządzenie porównali do domów z żółtą gwiazdą, czyli wyznaczonych miejsc zamieszkania dla Żydów w Budapeszcie w czasie wojny. Gdy Orbàn zareagował na oskarżenia Sorosa plakatem: „Nie pozwólmy, by Soros śmiał się ostatni”, protestowały węgierskie gminy żydowskie, a do oskarżeń dołączył Manuel Macron: „Od koronowirusa gorszy jest wirus nacjonalizmu”.

Ronald Lauder w gratulacyjnym oświadczeniu podkreślił uznanie „dla zaangażowania pana Dudy w ochronę miejsc dziedzictwa żydowskiego i wsparcie społeczności żydowskiej w Polsce oraz za działania na rzecz polepszenia stosunków z polską i międzynarodową społecznością żydowską, jak i z państwem Izrael”. „Duda w przeszłości wypowiadał się przeciwko antysemityzmowi i mamy nadzieję, że będzie to czynił w przyszłości” – dodał. Przypomnijmy – założona przez niego fundacja postawiła sobie zadanie wspieranie odrodzenia życia żydowskiego w Polsce. Założyła m.in. Zespół Szkół Lauder-Morasha w Warszawie, do której swoje dzieci posyłał  premier Morawiecki. 

Jonny Daniels i Mateusz Morawicki. Braterski uścisk dłoni. Fot. Twitter

„Istnieją dwie postaci zła – antysemityzm i autorytaryzm. Nie ma lepszej ilustracji związku między rosnącym autorytaryzmem, a antysemityzmem niż kampania prezydencka w Polsce” – tak w „Jerusalem Post” pisze Ira Forman. „Przedstawiciele PiS okazywali antysemityzm w szokujący, prymitywny sposób. Ataki na Żydów pokazują, że w kraju, w którym niezależność sądów i wolność prasy ulegają nagłemu osłabieniu, antysemityzm może się rozwijać nawet wtedy, gdy Żydów jest niewielu”. Szybko ujawnia powód tyrady: „Duda poprzez zdecydowane odrzucenie restytucji mienia żydowskiego rozgłosił, że Żydzi w Polsce nie są w pełni polscy […] Wyraził sprzeciw wobec żydowskich roszczeń. Ogłosił, że nigdy nie wyróżni jednej grupy etnicznej ponad drugą. Gazeta przytacza wypowiedź rabina Michaela Schudricha o szoku społeczności żydowskiej w Polsce na oświadczeniem Dudy, które „szczególnie przemawiało do antysemitów”.

Ira Foreman nie ukrywa, że łączy antysemityzm ze spełnieniem żądań finansowych organizacji żydowskich. Powołując się na badania ankietowe ujawniające rosnący poziom postaw antysemickich wśród Polaków, pisze: „Kwestia zwrotu skradzionego mienia żydowskiego i współudziału części Polaków w okrucieństwach II wojny była w ostatnich latach przedmiotem gorących debat. Cyniczna manipulacja bigoterią przez PiS będzie miała negatywne skutki dla społeczności żydowskiej”. Zdaniem Foreman jedyną osobą, która może mieć istotny wpływ na rządzących w Polsce jest Trump, i wzywa administrację: „Jest nie do przyjęcia, by Biały Dom nie zajął się cynicznymi, wynikającymi z niskich pobudek argumentami”.

Zwycięstwo Dudy jest raczej politycznie korzystne dla Izraela, mimo iż wcześniej kilkakrotnie doprowadził do napięć między dwoma krajami i nasilił obawy Żydów przed antysemityzmem.  Stawianie na Trzaskowskiego jest natomiast bezpieczniejsze dla społeczności żydowskiej w Polsce, bo istnieje obawa, że osłabiające demokrację rządowe reformy w nieunikniony sposób uderzą w mniejszości, takie jak żydowska. Podczas swej pierwszej kadencji Duda wyrażał się pozytywnie o Żydach i utrzymywał dobre relacje ze społecznością żydowską. Jednakże w 2018 r. nie zawetował ustawy penalizującej wypowiedzi odnoszące się do obozów koncentracyjnych jako „polskich obozów zagłady” i wypowiedzi uznających naród polski za współudziałowca w Holokauście. Znaki zapytania przy Dudzie pojawiły się także w trakcie kampanii wyborczej, gdy kilka razy użył homofobicznego języka, a jego zespół uciekł się do antysemickich ataków na Trzaskowskiego, sugerujących, że jest kontrolowany przez Żydów i poprze wypłatę odszkodowań za majątki utracone podczas Holokaustu. Tak w „Jerusalem Post” sprawy opisuje Tovah Lazaroff.

Na łamach „Haaretz” głos zabrał Jonny Daniels: Sytuacja jest złożona. Nie lekceważę antysemityzmu, ale chcę wierzyć, że sposób w jaki się pojawił był tylko przedwyborczą ściemą dla zdobycia głosów. Znam obu kandydatów, obaj wspierają żydowską społeczność w Polsce, a teraz, gdy wybory już są za nami, skupić trzeba się na Dudzie, który zapewnił sobie drugą kadencję, nie ma zobowiązań wobec PiS i ma większą swobodę, by podjąć kroki dla poparcia żydowskiej społeczności i Izraela”. Oświadczenie Dudy nt. Zwrotu majątków żydowskich, określił jako buńczuczne i antysemickie, szybko jednak dodając: tak nie myśli i podjęte zobowiązania zrealizuje.

Gen. Czesław Kiszczak i prof. Bronisław Geremek dobrze rozumieli się w realizacji dalekosiężnych planów w stosunku do Polski. Fot. Inter.

W dniach pandemii jak na dłoni widać skutki praktykowanej na Polakach pedagogiki wstydu – zastraszenia Polaków i wprowadzenia ich w stan skundlenia. Taki modus operandi stosuje nie tylko ADL, ale także rząd i rządowe media. Głównym oprawcą jest też „konstruktywna” część opozycji demokratycznej wymieszana przy Okrągłym Stole ze „światłą” częścią funkcjonariuszy Kiszczaka. Polacy mają się wstydzić za Powstanie Warszawskie, bo powstańcy zabijali głównie Żydów oraz wyssanego z mlekiem matki antysemityzmu i najważniejszego na to dowodu –  spalenia stodoły w Jedwabnem. Na szczęście na pedagogikę dają się nabierać jedynie urzędnicy ministerstwa kultury, profesorowie, dyplomaci, a ich klasycznym przedstawicielem jest ambasador Magierowski. Okazało się, że Polacy ciągle mają powiedzenie „Strachy na Lachy”.

Adam Michnik, Bronisław Komorowski, Anna Komorowska, Aleksander Hall, Jan Krzysztof Bielecki [fot. za: wikipedia.org].

Obelga „faszysta” to stara sprawdzona metoda stalinowskiej propagandy. Nie dziwi zatem, że ucieka się do niej „Wyborcza”, bo jej redaktorzy wywodzą się w prostej linii z rodzin stalinowskich i metodę wyssali z mlekiem matki. Dobrym przykładem jest Michnik, którego mamełe była stalinowską propagandystką, tatełe stalinowskim agentem, a brat komunistycznym zbrodniarzem. Jeśli gazeta nie ma pod ręką przypadku antysemityzmu, to jest „przyzwolenie na antysemityzm”, a u uczestnika Marszu Niepodległości wystaje z kieszeni „lista Żydów”. Polacy bez przerwy zdają egzamin z tolerancji przed komisją „Wyborczą”. I egzaminu tego nigdy nie zdają, a jedną możliwością przejścia do obozu postępu jest wykup w postaci rytualnego oplucia obozu patriotów.

O tym, co jest, a co nie jest antysemityzmem i kogo należy prześladować, nie decyduje rząd polski, tylko izraelski, w porozumieniu z organizacjami przemysłu holokaustu i wskazani przez pozostających na ich usługach przedstawiciele piątej kolumny, zgrupowani w stowarzyszeniach takich, jak „Nigdy Więcej”. Oznacza to, że wystawiając certyfikaty koszerności, organizacje te modelują kadrowo polską scenę polityczną. Wielce też zabawnie z ich perspektywy wyglądać musi władza i opozycja na wyścigi konkurująca o ich względy.

Po ’89 w relacjach żydowsko-polskich doszło do licznych prowokacji, prowokacji tak prymitywnych, że oczywistym jest, iż chodzi o świadome wywołanie antysemickich nastrojów, o swego rodzaju perpetuum mobile: wzniecamy nastroje antysemickie i walczymy z antysemityzmem; oskarżamy nie-Żydów o antysemityzm i budzimy ich niechęć do Żydów. I tak interes się kręci, bo z akcji polowania na „antysemitów” zrobili sobie stałe zajęcie i czerpią ogromne zyski. Źródłem dochodu stało się nawet obnoszenie się z miną „ofiary antysemitów”. Nic więc dziwnego, że liczba antysemickich incydentów wzrasta w postępie geometrycznym. Innym powodem jest zabieganie o zachodnie granty przy użyciu argumentu: stanowimy cieniutką elitarną warstwę trzymającą w ryzach ciemną, skłonną do faszyzmu masę tubylców, którzy tylko na powierzchni są europejscy, a w swej istocie są nacjonalistyczną, katolicką, zacofaną dziczą.

Trudno nie być „antysemitą”. Bo czy nie jest to zrozumiała reakcja na żydowskie wady? Na to, że w postawach Żydów przeważa nielojalność, a często jawna wrogość wobec państwa polskiego: zamysł utworzenia Judeopolonii, współpraca z zaborcami, w pełni wyczerpujące znamiona zdrady zachowanie wobec Sowietów, wsparcie dla komunizmu? Dziś mamy do czynienia z najgroźniejszym przejawem tej nielojalności, w którym udział mają Żydzi rodzinnie powiązani z powojennymi siewcami komunizmu – grabieżą Polski. A może przestać zwracać uwagę na słowo „antysemita”, nadużywane, wyświechtane, od dawna pozbawione treści, i powiedzieć: Jeśli chcecie żyć w Polsce, powściągnijcie pazerność! A może w ogóle nie wchodzić z nimi w dyskusje? Bo jak można dyskutować z argumentem: antysemickim jest to, że rządowe instytucje przestały prenumerować „Wyborczą”? A może przyjąć zasadę ks. prof. Guza: Niech Żydzi przestaną kłamać, bo jeśli nie, to Polacy zaczną mówić prawdę, lub wygłoszoną w Częstochowie myśl prymasa Glempa: Nie będzie antypolonizmu, to nie będzie antysemityzmu.

Krzysztof Baliński

Artykuł opublikowany za zgodą Autora.

Ilustracje tytułowa: Prezydent Duda z Małżonką z uwagą wysłuchują Johny Danielsa [fot. za: Marcin Makowski on Twitter ].


Więcej artykułów Krzysztofa Balińskiego na naszym portalu  >    >    >    TUTAJ .

Polecamy książkę Krzysztofa Balińskiego: „MINISTERSTWO SPRAW OBCYCH czyli w MSZ bez zmian”. Wydawnictwo Capitalbook.

*

Polish-Club-Online-PCO-logo-2
, 2020.08.07.
Avatar

Autor: Krzysztof Baliński