Chicago: Zamilkł Otwarty Mikrofon Łucji Śliwy


14 września, szuflując po FB kompletnie zaskoczony natrafiłem na kilka słów od pani Łucji Śliwy prowadzącej na stacji WPNA 1490 w Chicago dwugodzinną, od poniedziałku do piątku, audycję w języku polskim dla Polonii, była również możność wysłuchania jej w internecie. Można zatem bez żenady powiedzieć, że miała zasięg ogólnoświatowy:

FB – Lucja Śliwa [14.09.2020]:
Dziś ostatni otwarty mikrofon, dziękuje za cudowne lata spędzone z Państwem … może się jeszcze usłyszymy … kiedyś… gdzieś…bądźcie zdrowi!

W odpowiedzi na FB pojawiło się mnóstwo wpisów z podstawowym zapytaniem: DLACZEGO? W związku z udostępnieniem lakonicznej, aczkolwiek wymownej informacji szczególnie dla tych co znali niuanse wcześniejszych zamachów na „Otwarty mikrofon”, niemal natychmiast słuchacze skrzynęli się aby oprotestować tak nagłe zejście audycji z anteny.

Radiostacja WPNA 1490 AM podlega Związkowi Narodowemu Polskiemu [Polish National Alliance].

Na nawoływanie do protestu zareagowała pani Łucja postem:

FB – Lucja Sliwa
Bardzo prosze nie urzadzac protestu; nie zostalam wyrzucona, to byla moja decyzja. Nie bylo naciskow ze strony PNA, na moja decyzje wplynelo wiele czynnikow ale jest to wciaz moja, autonomiczna niewymuszona decyzja. Bardzo serdecznie prosze!

Po zapoznaniu się z postem pani Łucji na FB w którym poinformowała słuchaczy o potrzebie Generalnego Menażera stacji WPNA potwierdzenia, że nie została „wyrzucona” z anteny. Nigdzie nie doszukałem się aby napisała, że została „wyrzucona”.

Fajne, a niby to dlaczego nie podano oficjalnie na antenie, że program „Otwarty mikrofon” Lucji Sliwy? Gwałtowne zejście programu bez słowa komentarza przypomniało mi mroczne lata PRL kiedy to na Mysiej cenzura decydowała co ma być w eterze a co nie. Ale co tam wspomnienia, dzisiejsza TVP za pieniądze podatników kręci numery jakie tylko przypadną do gustu szefowi [niekoniecznie telewizji]. Z tego też tytułu zainteresowała mnie osoba Generalnego Menagera.

Pan Jacek Niemczyk – bez kłopotów znalazłem informację w jednym z numerów periodyka ZGODA wydawanego przez PNA co do Generalnego Menagera. Gdzie napisano:

We are proud of:

Jacek Niemczyk, generalny menadżer radiostacji WPNA 103.1 FM oraz WPNA 1490 AM otrzymał tytuł Człowieka Roku 2018 przyznawany od pięciu lat przez Dziennik Związkowy.

Jacek Niemczyk to doświadczony radiowiec, pomysłodawca i twórca Radia 103.1 FM Polish American Mix.

Pracował w rozgłośniach polskich w Nowym Jorku i Chicago. Od września 2017 roku kieruje Radiem 103.1 FM, najchętniej słuchanej w
Chicago polskiej stacji radiowej. Tytuł Człowieka Roku 2018
otrzymał za konsekwencję i odwagę w realizacji swojej wizji
radia dwujęzycznego, skierowanego do Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia.

Jacek Niemczyk stara się realizować koncept radia, rozrywkowego, które informuje słuchacza i towarzyszy mu w domu, w pracy i w drodze. Nie ma w tej formule miejsca na rozwlekle reklamy ani polityczne dyskursy. Muzyka dobierana jest starannie i wykracza daleko poza amerykański pop i stare polskie szlagiery. Dla szefa Radia 103.1FM najważniejszy jest słuchacz: „Jesteśmy po to, żeby towarzyszyć i umilać ludziom dzień.” [ więcej ZGODA Spring 2019].

Ciekawy człowiek, interesujące osiągnięcia, mnie przypadł do gustu w szczególności fragment jego wypowiedzi: „Jesteśmy po to, żeby towarzyszyć i umilać ludziom dzień.”
No i wszystko jasne. Najwidoczniej Pani Lusia – w odróżnieniu od pana Jacka” nie wystarczająco „umilała ludziom dzień”.

A co w tej sprawie napisała pani Lusia:

FB – Lucja Sliwa [16.09.2020]:
Dzisiaj otrzymałam maila od Generalnego Menedżera stacji WPNA w którym prosi mnie o potwierdzenie faktu, że mój program nie został “wyrzucony” z eteru oraz o złożenie stosownego sprostowania i oświadczenia (do publikacji we wszystkich środkach przekazu Alliance Communications – radio, prasa, internet).

Ponieważ nigdy nie twierdziłam, że Otwarty Mikrofon zakończył swą działalność na falach 1490 AM na skutek “wyrzucenia”, nie widzę potrzeby żeby składać jakieś oświadczenie a tym bardziej sprostowanie.
[wytłuszczenie PCO]

Cokolwiek miałam do powiedzenia na ten temat już zrobiłam wyrażając wielokrotnie na antenie swoje rozczarowanie i niezadowolenie ze współpracy z obecnym kierownictwem stacji.

Obserwując kierunek w którym podąża obecna polityka kierownictwa WPNA doszłam do wniosku, że będzie jeszcze gorzej i skończy się na tym iż cały, wypracowany przez dziesięciolecia majątek Związku Narodowego Polskiego zostanie zmarnowany na chybiony, nieprzynoszący dochodu eksperyment ze stacją FM – kosztem 1490 AM, najstarszej polonijnej rozgłośni radiowej (archaiczny sprzęt, redukcja profesjonalnego personelu technicznego, et cetera).

Podobnie było z nieszczęsnym zakupem a następnie sprzedażą radiostacji w Wisconsin.


Jeszcze kilka lat temu 1490 AM była prężną, zróżnicowaną, głównie polskojęzyczną rozgłośnią przynoszącą Związkowi Narodowemu Polskiemu niemałe dochody dzięki autorskim, własnościowym programom radiowym. Dziś, czas antenowy wypełniają kryptoreklamy, obcojęzyczne audycje i chaotyczna muzyka (umyślna próba przekierowania słuchaczy?).

Gdybym widziała możliwość innego rozwiązania sytuacji, nie zrezygnowałabym.

Jednocześnie zwracam się do tych z Państwa którzy planują protest przed siedzibą ZNP/PNA – serdecznie proszę tego nie robić. Nie zostałam “wyrzucona”, odeszłam z wyżej wymienionych powodów.

Jeszcze raz dziękuje Państwu za wyrazy poparcia i solidarności. Teraz potrzebuję odpocząć, zebrać myśli itd…

No i nareszcie coś konkretnego napisała słuchaczka, co zasłyszała na falach radiowych.

FB – Nina Florek [16.09.2020]
Dzisiaj redaktor w radiu mówił że p. Lucji skończyła się umowa z właścicielem radia i przedstawiono jej nowe wygórowane warunki finansowe których nie była w stanie przyjąć …..

Temat jest dla mnie o tyle interesujący, że przytoczone refleksje pani Lusi co do zarządzania zasobami polonijnymi miałem możność poznać osobiście. Chyba za wielu jest w Polonii kiciarzy, którzy jakoś dziwnie mają duży wpływ na co niektórych działaczy polonijnych. Pozwala to iluzje wprowadzać na rynek polonijny. O Polsce powinniśmy pamiętać, ale mizdrzenie się do kolejnych nadwiślańskich władz i bieganie za konsulatami uważam za zbyteczne. I tak z czasem można się spodziewać coraz większych niespodziane.

Kilka słów o tym co robiono aby przechwycić Dom Polski w San Franciso, do jakich podłości się posuwano aby wykończyć tych co wnosili wiele nie licząc na profity z polonijnej kasy w artykule sprzed kilku lat opisującym zdeterminowanie Polonii do obrony dorobku wcześniej przybyłych rodaków:

San Francisco: Gra operacyjna „Dom Polski”

Więcej o działalności pani Lucji Sliwy:

Otwarty Mikrofon – Open Mike. Polonijny program radiowy

Waldemar Glodek

Ilustracja tytułowa za Inter.


2020.09.17.
Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek