Nowy Porządek Świata. [Część V.] Amerykańsko-Izraelski Komitet ds. Stosunków Międzynarodowych


Zobacz:  Część I,  Część IICzęść III, Część IV.

Celem „Okrągłego Stołu” nakreślonym przez Cecil Rhodesa było ostateczne odzyskanie Stanów Zjednoczonych Ameryki jako integralnej części Imperium Brytyjskiego. Obecnie idea ta staje się faktem. Brytyjczycy przejęli kontrolę nad rządem politycznym Stanów Zjednoczone Ameryki Północnej za pomocą Żydów.

Stąd logo Towarzystwa Fabiańskiego przedstawia wilka w owczej skórze „Ukradkiem, intrygą, subwersją i oszustwem, by nigdy nie nazywać socjalizmu swoim właściwym imieniem” (George Bernard Shaw). Anglicy zaprowadzają nowy porządek świata Żydami. Polska również padła ofiarą globalnej polityki Anglików. Polską rządzą Żydzi, a Anglia kontroluje polskie finanse.

W latach 2007-2013 ministrem finansów w rządzie RP był pochodzący z Anglii brytyjski ekonomista Jan Antony Vincent Rostowski ur. w 1951 r. w Londynie. Od lipca 2019 r. funkcję ministra finansów pełni Tadeusz Kościński, który urodził się również w Londynie w 1956 r. posiada podwójne obywatelstwo: polskie i brytyjskie.

PiS ukrywa fakt, że zaprowadza w Polsce socjalizm w wydaniu angielskim (komunizm). Jego związki z Kościołem mają świadczyć, że jest partią prawicową. Jest to kłamstwo!

Lobby syjonistyczne lub proizraelskie skupia grupy, organizacje i osoby, które mają wpływ na rządy krajów zachodnich, aby wspierać cele syjonizmu i nacjonalizmu żydowskiego na całym świecie, ale przede wszystkim na wsparcie państwa Izrael.

Lobby syjonistyczne jest szczególnie silne w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, jak wskazano w książce „The Israel Lobby i US Foreign Policy”, której autorami są amerykańscy profesorowie John Mearsheimer (Uniwersytet Chicago) i Stephen Walt (Harvard). Największą proizraelską grupą lobbingową w Stanach Zjednoczonych jest AIPAC – American Israel Public Affairs Commitee.

Anna Maria Anders Costa na konferencji AIPAC, marzec 2018. Fot. FB.

Amerykańska Komisja Spraw Publicznych Izraela została założona w 1951 r. przez Isaiah (Izajasza) Kenena, który początkowo kierował Amerykańskim Komitetem Syjonistycznym ds. Społecznych, jako wydział lobbingu Amerykańskiej Rady Syjonistycznej. Według dokumentów Departamentu Sprawiedliwości, do 1951 r. Isaiah Kenen był zarejestrowanym zagranicznym przedstawicielem izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w „Izraelskie Biuro Informacji”. Według dziennikarza Connie Bruck, AIPAC został założony w 1963 roku i był kierowany przez Kenena aż do przejścia na emeryturę w 1974 roku.

Isaiah Kenen (1905–1988)

Departament rejestracji w Departamencie Sprawiedliwości Departamentu Spraw Zagranicznych nakazał Kenenowi kontynuować rejestrację jako zagranicznego agenta dla Izraela, jeśli kontynuował lobbing w jego imieniu. Kenen nigdy nie przestrzegał nakazu, ale zaczął pracować nad public relations dla Amerykańskiej Rady Syjonistycznej (AZC).

Coroczna konferencja poświęcona polityce AIPAC jest największym zgromadzeniem ruchu proizraelskiego, a liczba uczestników wciąż rośnie. Konferencje i wydarzenia z zakresu polityki odbywają się w Centrum Kongresowym Waltera E. Washingtona na Mount Vernon Square w Waszyngtonie, DC i sąsiednim hotelu Marriott Marquis Washington, D.C. W 2016 r. odbyły się ogólne sesje Konferencji Politycznej w Verizon Center. Tysiące delegatów ze wszystkich pięćdziesięciu państw uczestniczy co roku w ważnym wydarzeniu, aby wysłuchać polityków i zwolenników dyskusji na temat sposobów umocnienia sojuszu USA-Izrael i państwa Izrael.

Konferencja składa się z sesji breakoutowych prowadzonych przez ekspertów z tematu sesji i sesji ogólnych, podczas których delegaci będą mogli usłyszeć głównych mówców konferencji. Sesja typu breakout jest zwykle znacznie mniejsza niż sesje ogólne, a liczba uczestników w setkach.

AIPAC z kolei opisuje siebie jako organizację ponadpartyjną, a rachunki, które lobbuje w Kongresie, są zawsze wspólnie sponsorowane zarówno przez Demokratów, jak i przez Republikanów. Zwolennicy AIPAC twierdzą, że jego ponadpartyjną naturę można dostrzec na corocznej konferencji politycznej, która w 2016 r. obejmowała nominacje obu głównych partii – Demokratę Hillary Clinton i Republikanina Donalda Trumpa, a także wysokiej rangi demokratów, w tym wiceprezydenta Joe Bidena i wysokich rangą Republikanie, w tym przewodniczący Izby Paul Ryan.

Donald Trump przemawiał na konferencji poświęconej polityce AIPAC w 2016. Wybory na prezydenta USA odbyły się 8 listopada 2016 r. Wygrał je Donald Trump.

US Republican presidential hopeful Donald Trump gives a thumbs-up as he addresses the American Israel Public Affairs Committee (AIPAC) 2016 Policy Conference at the Verizon Center in Washington, DC, March 21, 2016. (Photo by SAUL LOEB / AFP)
Donal Trump republikański kandydat na Prezydenta USA na konferencji AIPAC w marcu 2016 r. [AFP/File photo]

Wielu przywódców politycznych przemawiało na konferencji AIPAC, w tym były prezydent Bill Clinton, wiceprezydenci Joe Biden i Mike Pence, Ministr Spraw Wewnętrznych Bill Eric Cantor i Sekretarza Stanu Hillary Clinton. Wśród innych prelegentów znaleźli się znani senatorowie, tacy jak John Kerry, Joe Lieberman, John McCain, a także obecni i byli członkowie kierownictwa obu partii w Kongresie oraz obecni i byli premierzy Izraela.

Historyk i były ambasador Izraela w Ameryce, Michael Oren napisał w swojej książce z 2007 r. „Moc, wiara i fantazja” (Power, Faith i Fantasy), że silne amerykańskie poparcie dla Izraela pochodzi z purytańsko-republikańskich korzeni samych Stanów Zjednoczonych.

„Moc, wiara i fantazja”: Ameryka na Bliskim Wschodzie: od 1776 do współczesności”, historia amerykańskiego zaangażowania na Bliskim Wschodzie autorstwa Michaela Orena, została opublikowana przez W.W. Norton & Co. w 2007 roku i szybko stał się bestsellerem New York Times.

Tytuł „Moc w tytule” odnosi się do siły militarnej, dyplomatycznej i finansowej Stanów Zjednoczonych, aby realizować swoje interesy na Bliskim Wschodzie. Wiara w słowach Orena odnosi się do „wpływu religii na kształtowanie amerykańskich postaw i polityki wobec Bliskiego Wschodu”. A fantasy odnosi się do wizerunku, jaki sami Amerykanie ukształtowali z Bliskiego Wschodu. Oren twierdzi, że w odniesieniu do konfliktu arabsko-izraelskiego, amerykańska skłonność do idealizmu została wzmocniona przez uczucia chrześcijańskie dotyczące miejsc, w których wydarzyły się wszystkie najważniejsze wydarzenia Biblii hebrajskiej i chrześcijańskiej. Oren podkreśla, że współczucie dla judaizmu odczuwane przez wielu amerykańskich chrześcijan jest historycznie wyjątkowe i wraca do filo-semityzmu purytanów, którzy sami byli pod wpływem XVII-wiecznego angielskiego purytanizmu, który silnie utożsamiał się z biblijnymi Izraelitami.

Amerykański Komitet Spraw Publicznych Izraela (AIPAC) jest grupą lobbystyczną, która opowiada się za proizraelską polityką Kongresu. Od 2016 r. przewodniczącą AIPAC jest Lillian Pinkus.

W USA ważnymi krytykami lobby są: były prezydent Jimmy Carter, autor książki „Palestyna: pokój, nie apartheid”; ambasador Charles Freeman; Norman Finkelstein, autor książki „The Holocaust Industry”; profesorowie John J. Mearsheimer i Stephen M. Walt, autorzy książki „The Israel Lobby i US Foreign Policy”. We Francji wyróżnia się filozof Roger Garaudy, autor antysyjonistycznej książki „The Founding myths of modern Israel”. W Anglii, historyk Ilan Pappe, autor opisujący czystki etniczne w Palestynie („Etniczne czystki w Palestynie”), który opowiada tragiczną historię wydalenia i brutalności morderstw popełnionych przez syjonistyczne organizacje terrorystyczne takie jak Irgun, Hagany i Stern Gang, w stosunku do ludności palestyńskiej, w momencie utworzenia państwa Izrael (1947/1948) (Na podstawie doniesień prasowych i internetowych stron amerykańskich).

Światem rządzi tajna kabała

Świat się zmienia na gorsze, ponieważ niewielka grupa ludzie kieruje biegiem wydarzeń na świecie.

David Rothkopf jest członkiem Rady Stosunków Zagranicznych, w skrócie CFR (The Council on Foreign Relations). Był dyrektorem zarządzającym Kissinger Associates, międzynarodowej firmy doradczej założonej i pod przewodnictwem byłego sekretarza stanu USA Henry’ego Kissingera. Bezpośrednio przed dołączeniem do Kissinger Associates, Rothkopf pełnił funkcję amerykańskiego podsekretarza ds. Handlu w zakresie polityki i rozwoju handlu międzynarodowego. Poznał wielu wpływowych polityków. Napisał:

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat pojawiła się globalna elita, która ma znacznie więcej mocy niż jakakolwiek inna grupa na świecie… To, że taka grupa istnieje, jest bezdyskusyjne: szefowie państw, prezesi największych światowych firm, medialni baronowie, miliarderzy, którzy są aktywnie zaangażowani w swoje inwestycje, przedsiębiorcy technologiczni, potentaci naftowi, zarządzający funduszami hedgingowymi, inwestorzy private equity, czołowi dowódcy wojskowi, wybrani przywódcy religijni, garstka znanych pisarzy, naukowców i artystów, a nawet przywódcy terrorystów i mistrzowi kryminaliści, spotykają się powyższe kryteria członkostwa… Zidentyfikowałem tylko ponad 6000 osób, którzy są członkami globalnej elity (David Rothkopf, „Superklasa. Kto rządzi światem?”: The Global Power Elite i The World They’re Making, Farrar, Straus i Giroux, New York, 2008, przedmowa, XIII-XIV). Za: Tajne stowarzyszenia, organizacje globalistyczne i rząd światowy – autor: Stanley Monteith, 2010-04, źródło: Radio Liberty).

John Swinton (1829–1901) był redaktorem strony redakcyjnej „New York Timesa” w latach 1860-1870. Kiedy zwrócił się do grupy dziennikarzy w Twilight Club w Nowym Jorku 12 kwietnia 1883 roku, stwierdził:

Niezależna prasa w Ameryce nie istnieje. I wy o tym wiecie. Nie ma nikogo wśród was, który ośmieliłby się pisać własne opinie i już wiecie, że jeśli to uczynicie, to nie byłyby nigdy opublikowane. Mi płacą tygodniówkę po to, bym trzymał swoje uczciwe opinie daleko poza gazetą. Wielu z was otrzymuje podobną pensję za podobne rzeczy i każdy wie, ze gdyby chciał być takim wariatem by pisać uczciwie, szybko znalazłby się na ulicy w poszukiwaniu innej pracy. Jeśli ja ośmieliłbym się napisać to, co myślę naprawdę, znalazłbym się bez pracy w ciągu 24 godzin. Dziennikarski interes polega na niszczeniu prawdy, na świadomym okłamywaniu, znieważaniu, warowaniu u nóg bogactwa oraz na sprzedawaniu własnego kraju i swojej rasy za kawałek chleba powszedniego. Czym jest to szaleństwo, by wznosić toasty za niezależna prasę? Jesteśmy tylko wasalami bogaczy za kulisami, oni pociągają za sznurki, a my tańczymy. Nasze talenty, nasze możliwości i nasze losy są własnością innych. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami” (Stanley Monteith, „Konspiracja Rezerwy Federalnej”, wrzesień 2004).

Od tego czasu niewiele się zmieniło, z wyjątkiem faktu, że członkowie tajnej kabały kontrolują więcej mediów i opracowali bardzo wyrafinowane metody kontrolowania rzeczywistości amerykańskiego narodu.

W rzadkich przypadkach odważny członek mediów próbował wyeksponować wpływ tajnej kabały. Richard Harwood pracował dla „The Washington Post” przez 22 lata i w tym czasie napisał to, co kazano mu pisać, ale po odejściu napisał artykuł zatytułowany „Rządzący dziennikarze klasy”, który ujawnił totalitarny wpływ Rady na sprawy zagraniczne. Dlaczego to jest ważne? Jest to ważne, ponieważ CFR jest jedną z głównych „front organizacji” dla tajnej kabały, która kontroluje USA (Tajne stowarzyszenia, organizacje globalistyczne i rząd światowy – autor: Stanley Monteith, 2010-04, źródło: Radio Liberty).

Czy sekretna kabała istnieje dzisiaj? Tak! David Rockefeller, Honorowy Przewodniczący CFR oraz Założyciel i Honorowy Przewodniczący Kapituły Amerykańskiej Komisji Trójstronnej, w swej książce „Memoirs”oświadczył:

„Niektórzy nawet wierzą, że jesteśmy częścią „tajnego” porozumienia działającego przeciwko najlepszym interesom Stanów Zjednoczonych, charakteryzującym moją rodzinę i mnie jako „internacjonalistów” i spiskujących z innymi na całym świecie w celu zbudowania bardziej zintegrowanej globalnej struktury politycznej i gospodarczej – jeden świat, jeśli chcesz, jeśli to jest zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny” (David Rockefeller, „Memoirs”, Random House, New York, 2002, s. 405.).

Zakon Czaszka i Piszczele (Skull and Bones)

W Stanach Zjednoczonych Anglosasi należą do środowisk wyższych sfer WASP – biali protestanci anglo-saskiego pochodzenia (White Anglo-Saxon Protestant). Nowojorski establishment to anglosascy protestanci. Według Gary’ego Boyda Roberta z Nowoangieskiego Towarzystwa Genealogicznego, 19. prezydentów USA pochodziło od króla Anglii Edwarda III. Król Anglii Edward III (1312-1377) pochodził z Plantagenetów, czyli z Merowingów. Było to nazwisko rodowe andegaweńskiej linii królów angielskich. Plantageneci pierwotnie było przezwiskiem od staro francuskiego „planta genista”, czyli „gałązka jałowca”. Natomiast były prezydent George W. Bush wywodzi swój ród od Gotfryda de Bouillon, pierwszego króla Jerozolimy, czyli również od Merowingów. Można więc przypuszczać, że biali protestanci to Aszkenazejczycy. Wolą, aby ich uznawano bardziej za protestantów niż za Żydów.

Kształcą się oni na uniwersytecie w Yale. Ekskluzywne College kształcą przyszłe elity polityczne i gospodarcze. Celem tych szkół jest przygotowanie specjalistów do rządzenia. Większość uczniów dostaje się następnie na dalsze studia na Harvardzie lub Yale. Uczniowie przechodzą istne pranie mózgów. Później czują, myślą, zachowują się jak wybrani. Absolwenci opanowują różne stanowiska w państwie, na placówkach dyplomatycznych i w służbach wywiadowczych. Byli lub są szefami sztabu, doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego, ambasadorami w państwach, przy ONZ i NATO. Są w Radzie do Spraw Zagranicznych, w Korporacji Randa i w Fundacji Rockefellera. Później wstępują do wyższej loży Illuminatów, jaką jest tajne stowarzyszenie Bohemian Club i Bohemian Grove. Członków tego klubu można znaleźć wśród najbardziej wpływowych ludzi w USA. Większość z nich nie jest wybierana lecz mianowana.

Bohemian Grove – logo
Uczta w Bohemian Grove – Kopia

Nawiązując do tej tradycji, na Uniwersytecie Yale został założony w 1832 r. przez generała Williama H. Russela Zakon „Czaszka i Piszczele”. Dzisiaj Zakon „Czaszka i Piszczele” zarejestrowana jest pod nazwa „Russell Trust”. Kiedy Russell odwiedził Niemcy w 1832 roku, zetknął się z niemieckim tajnym stowarzyszeniem, spadkobiercą bawarskich „Illuminatów” Adama Weishaupta. Obok Williama Huntingtona Russella założycielami byli Alphonso Taft i Howard Taft, który jako jedyny piastował stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych i prezesa Sądu Najwyższego USA.

Gen. William Huntington Russell

Czaszka i piszczele jest głównym motywem historii z XII wieku opisanej przez Waltera Mapa (ok. 1140-1208), pisarza angielsko-łacińskiego. Oto ona: „Pewien templariusz, pan Sydonu, kochał wielką damę z Maraklei. A gdy ona umarła młodo, nocą, po pogrzebie, ten niegodziwy wielbiciel zakradł się do jej grobu, odkopał ją i posiadł. I nagle jakiś głos nie wiadomo skąd dochodzący nakazał mu wrócić po dziewięciu miesiącach, albowiem znajdzie tu syna. Rycerz usłuchał wezwania, a kiedy nadszedł wyznaczony czas, powtórnie otworzył grób i ujrzał w nim głowę i kości goleniowe (czaszkę i piszczele). Znów usłyszał ten sam głos, który rzekł: Strzeż tego dobrze, albowiem przyniesie ci korzyści. Rycerz zabrał kości ze sobą, a one odtąd stały się jego duchem opiekuńczym. Zwyciężał nieprzyjaciół, gdy tylko pokazał im magiczna głowę. Później stała się własnością zakonu”. Motyw czaszki i piszczeli był symbolem templariuszy, a w XVI wieku i później często umieszczany był na grobach masonów. Symbol ten był też przyjęty przez piratów.

Generał Russell pochodził z jednej z rodzin bostońskich, która podobno dorobiła się fortuny na handlu niewolnikami i przemycie opium. Dlatego przyjął dla zakonu symbol piracki czaszkę i skrzyżowane piszczela. Choć tajne stowarzyszenia posługiwały się nim na długo przed powstaniem korporacji czy „firmy” Russellów. Symbol piracki zdobił nawet banderę floty templariuszy. Sugeruje się, że historia Czaszki i Piszczele, która zaczęła się w 1832 roku, była tylko dalszym ciągiem dziejów niemieckich iluminatów. Wiele rytuałów inicjacyjnych i symboli korporacji jest podobnych do masońskich.

W tym czasie masoneria w Stanach miała złą reputacje. Kapitan William Morgan, mason, porzucił grupę i opublikował w 1829 roku książkę, w której zdemaskował większość tajnych obrzędów i symboli masońskich. Zaniepokoiło to masonów do tego stopnia, że wydano na niego wyrok, i wkrótce kapitan Morgan został zamordowany. Stało się to przyczyną powszechnego oburzenia na loże masońskie. Więc kiedy generał Russell i jego masońscy przyjaciele zdecydowali się stworzyć swoje tajne stowarzyszenie w Yale, stronili od masońskiej nazwy. Jednak w istocie Zakon i Piszczele jest lożą masońską.

Zdecydowano, że stowarzyszenie będzie popierało najzdolniejszych studentów spośród „śmietanki” Yale: bogatych, znanych, uprzywilejowanych, wpływowych. Tak powstało tajne Stowarzyszenie znane jako Czaszka i Piszczele. Zbudowano też na terenie przyległym do Uniwersytetu Yale imponujący budynek bez okien, który nazwano „Grobowcem”.

Do Zakonu „Czaszka i Piszczele” należą czołowi politycy USA. Prezydent USA George W. Bush podał w swojej autobiografii „Charge to Keep”, że „W ostatnim roku studiów wstąpiłem do Skull and Bones (Czaszka i piszczele), tajnej organizacji, tak tajnej, że nic więcej powiedzieć nie mogę”(The Free Press 11.VII.03).

Podczas obrzędów inicjacyjnych kandydaci staczają nago walki zapaśnicze, oraz leżą w trumnie w samej bieliźnie opowiadając o swoich doświadczeniach seksualnych z okresu dojrzewania. Obrzędy odbywają się krypcie przypominającej mauzoleum domu spotkań organizacji, znajdującego się na terenie kampusu uniwersyteckiego. Inicjacja na pierwszy rzut oka wygląda dość niepoważnie, ale wpływy organizacji można uznać za bardzo duże. Nie wszystkie spotkania odbywają się w kampusie Yale, niektóre mają podobno miejsce na Deer Island na rzece Świętego Wawrzyńca.

Do pierwszych wpływowych członków stowarzyszenia należeli: synowie magnata kolejowego Edwarda H. Harrimana, William Averell (od 1913 r.) i Edward Ronald Noel (1917 r.). Ojciec prezydenta Busha seniora, Prescott Bush również został członkiem Czaszki i Piszczele w 1917 roku. McGeorge Bundy, który wstąpił do bractwa w 1940 r. był doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego prezydentów Kennedy’ego i Lyndona B. Johnsona a także prezesem Fundacji Forda w latach 1966 – 79. W późniejszym okresie członkami zostali Frederick Smith, założyciel firmy przewozowej Federal Expres oraz wnuk generała Johna J. Pershinga, Richard Pershing, który poległ biorąc udział w wojnie wietnamskiej. Wielu członków Czaszki i Piszczele po studiach zostało pracownikami CIA.

Sygnet Zakonu Czaszka i Piszczele. Drugi sygnet masoński ze znakiem „firmowym” i uniwersalnym: węgielnica (u dołu) i cyrkiel (u góry), najczęściej z wpisaną w środek literą G. Czaszka w ręku, prawdopodobnie symbol Bohemian Grove. Foto za: alexjones.pl

Członkiem może zostać tylko student przedostatniego roku uniwersytetu Yale. Co roku korporacja przyjmuje tylko 15 osób. Nowi członkowie zwą się rycerzami a starsi patriarchami. Choć żyjących członków są setki, należą oni do zaledwie 30 rodzin. Jak widać o przyjęciu do korporacji decyduje właściwie pochodzenie. Felietonista Ron Rosenbaum napisał w artykule opublikowanym na łamach pisma „Esquire”: „Odnosi się wrażenie, że wielu członków Czaszki i Piszczele jest ze sobą spowinowaconych. Rok po roku do tej samej klasy będzie chodzić jakiś Whitney Townsend Philips i Philips Townsend Whitney. W istocie można pół żartem, pół serio twierdzić, że korporacja służy jako swego rodzaju nieoficjalny instytut eugeniczny wyższych sfer”.

W 1873 roku kilku studentów Yale zapragnęło poznać sekrety Grobowca, budynku w którym odbywały się dziwne, tajemnicze obrzędy i rytuały wprowadzające kilku wybranych nowych członków do Zakonu Czaszki i Piszczeli. Grupa studentów zdecydowała się włamać do Grobowca, żeby zobaczyć co sie dzieje w zamkniętym sanktuarium. To co ujrzeli było dość szokujące. Znaleźli czaszki i piszczele – nie tylko znaki firmowe grupy, ale prawdziwe czaszki i piszczele oraz dowody okultyzmu.

W 1979 roku, kilka studentek Yale także spenetrowało sanktuarium grobowca Czaszki i Piszczeli. Według raportu naocznych świadków, niewiele uległo zmianie od 1873 roku. Studentki zobaczyły zadziwiające rzeczy: na jednej ze ścian umieszczona była czarna, trójkątna piracka flaga ozdobiona czaszkami i skrzyżowanymi piszczelami. Studentki zauważyły także ludzki szkielet wyeksponowany w stojącej trumnie. Mówiły, że widziały obraz przedstawiający groźnego mężczyznę ze sztyletem. Natknęły się na kilka czaszek. Twierdziły, że były tam znaki podobne do nazistowskiej swastyki, odwiecznego symbolu boga słońce.

Od wieków swastyki używane były w pogańskich rytuałach, nie tylko przez Hitlera i nazistów, ale także w buddyjskich i hinduskich świątyniach. Swastyka jako gnostyczny krzyż występuje na starożytnych monetach, freskach katakumbowych, płytach grobowych w średniowieczu. Obecnie swastykę można niekiedy zobaczyć w świątyniach indyjskich i japońskich świątyniach Shinto. Jest ona znakiem, wielka wirująca tarcza potężnego boga słońce. Okultyści i czciciele diabła uważają czaszkę za symbol demonicznego ducha Asmodeusza, rzekomego strażnika skarbu Salomona. Wszyscy wolnomularze głoszą, że ich celem jest odbudowanie wielkiej świątyni Salomona (Za: http:/www.polonica.net/Tajna_wladza_swiata3.htm).

Według zwolennika teorii spiskowych i analityka politycznego amatora Lyndona La Rouche’a: „Czaszka i Piszczele nie jest tylko korporacją studencką czy stowarzyszeniem absolwentów. To bardzo poważna i zaangażowana sekta spiskująca przeciwko konstytucji Stanów Zjednoczonych. Podobnie jak apostołowie Cambridge, członkowie Czaszki i Piszczeli są do końca wiernymi agentami brytyjskiego wywiadu”. Ci spośród nich, którzy należą do Rady Stosunków Zagranicznych, tworzą tajne stowarzyszenie wewnątrz tajnego stowarzyszenia i niekiedy uważa się, że to oni sprawują rzeczywista władzę w radzie.

Zimą 2004 roku, kiedy stało się coraz pewniejsze, że przeciwnikiem Busha w wyborach prezydenckich będzie demokrata John Kerry opinia publiczna dowiedziała się, że Kerry, podobnie jak Bush również należy do Czaszki i Piszczele. Kerry wstąpił do korporacji w 1966 r., Bush dwa lata później. Krąży opowieść, że młody Bush na początku wahał się, czy zostać członkiem korporacji stwierdzając „Wstąpię raczej do Gin & Tonic”. Jednakże jego ojciec, rzekł mu: „Zrób co należy i wstąp do Czaszki i Piszczele. Bądź dosadnym człowiekiem”. Rzecznik Kerry’ego David Wade zapewniał dziennikarzy na konferencji prasowej: „Możecie być spokojni, nie ma żadnych zdjęć, na których tańczyłby na golasa”.

Obaj politycy studiowali na Yale w tym samym czasie. Kerry był przewodniczącym Unii Politycznej Studentów Yale, składającej się z ambitnych młodych ludzi. Tymczasem Bush, przed wstąpieniem do Czaszki i Kości, był przewodniczącym bractwa Delta Kappa Epsilon. Lepiej znanego studentom Yale jako Animal House, od tytułu filmu o stale imprezującym towarzystwie. Według gubernatora stanu Nowy Jork George’a Patakiego, który studiował na Yale w tym samym czasie, co Bush i Kerry: „Fakt, że obaj należeli do Czaszki i Piszczele, dowodzi szacunku, jakim cieszyli się wśród kolegów.”

W marcu 1990 wielki mistrz masonerii włoskiej, di Bernardo, ujawnił w „La Stampa”z 23 marca 1990 roku, że prezydent Stanów Zjednoczonych, George Bush, jest przewodniczącym loży 33 stopnia masonerii amerykańskiej i nosi tytuł „Potężnego Suwerennego Wielkiego Komandora” (Arnaud de Lassus, „Masoneria – Czyżby papierowy tygrys?”).

11 marca 2004 r. administracja Busha ujawniła listę gości, którzy nocowali w Białym Domu między czerwcem 2002 r. a grudniem 2003 r. Figurowały na niej przynajmniej trzy osoby należące do korporacji: Donald Etra, Ken Cohen i Muchamad Saleh. Czaszka i Piszczele, pierwotnie klub wyłącznie białych mężczyzn, przyjmuje obecnie kobiety, przedstawicieli mniejszości etnicznych, religijnych i homoseksualistów. Thomas R. Dye i L. Harmon Zeigler w książce “The Irony of Democracy” stwierdzili:

„Ameryką rządzą elity nie masy. W epoce przemysłu, nauki i broni jądrowej warunki życia w demokracji, tak jak w społeczeństwie totalitarnym, zależą od garstki ludzi. Mimo rożnego podejścia do kwestii władzy w Ameryce uczeni – zarówno politolodzy, jak i socjolodzy – są zgodni, że najważniejsze decyzje polityczne, gospodarcze i społeczne są podejmowane przez nieliczną mniejszości obywateli”.

Towarzystwo Mont Peleryn i Klub Hellfire.

Obok organizacji takich jak Okrągły Stół (Round Table), Grupę Davida Millera, Zakon św. Jana, Amerykański Fundusz Germana Marshalla, Fundusz Chiński, Towarzystwo Fabiańskie, Czarna Szlachta, występują: Towarzystwo Mont Peleryn i Klub Hellfire.

Towarzystwo Mont Pelerin powstało w 1947 roku. W pierwszym spotkaniu uczestniczyło 36 naukowców, głównie ekonomistów, ale także filozofów oraz historyków. Podczas dyskusji debatowano m.in. na temat roli liberalizmu i wolności po II wojnie światowej. Po 10 dniach postanowiono, że podobne spotkania będą odbywać się także w przyszłości. 10 kwietnia 1947 roku członkowie-założyciele Stowarzyszenia przedstawili swoje przesłanie, które zaczynało się od słów: nasza cywilizacja jest w niebezpieczeństwie. W swoim przesłaniu przedstawili też sześć dziedzin, na który będzie kładziony szczególny nacisk.

Pierwotnie Towarzystwo miało przyjąć nazwę im. Actona-Tocqueville’a, ale ostatecznie postanowiono przyjąć nazwę od miejsca pierwszego spotkania. Pierwszym prezydentem Mont Pelerin był prof. Hayek (w latach 1947-1961), drugim szwajcarski naukowiec, prof. Ropke (1961-1962). W późniejszych latach Towarzystwu przewodniczyli m.in.: Milton Friedman (1970-1972), James Buchanan (1984-1986) oraz Gary Becker (1990-1992), zaś w latach 2002-2004 roku funkcję tę pełnił prof. Leonard Liggio. Obecnym prezydentem Stowarzyszenia jest Gregory John Lindsay. Spośród grona członków MPS wywodzi się czterech laureatów Nagrody Nobla: Fryderyk von Hayek, Milton Friedman, Gary S. Becker i James M. Buchanan (Za: www.montpelerin.org oraz http://en.wikipedia.org/wiki/Mont_Pelerin_Society).

Klub Hellfire powstał w XVIII wieku i do dziś jest otoczony aurą tajemniczości. Jak sama nazwa wskazuje, ideą przewodnią było „zejście do piekieł”, co wiązało się z posądzeniami o domniemany satanizm, praktykowany przez członków klubu. W rzeczywistości chodziło raczej o oddawanie się grzesznym przyjemnościom: pijaństwu, bluźnierczym dyskusjom i wyśmiewaniu religii, a być może i rozpuście jako, że do klubu wstęp miały również kobiety. Dewiza: rób to, na co masz ochotę, przy jednoczesnej tajemniczości otaczającej Klub Ognia Piekielnego sprawiał, że był on pociągającą rozrywką dla znudzonych elit osiemnastowiecznej Anglii. Gwoli ścisłości, nie można mówić o jednym tylko Hellfire Club: pierwszy został założony około 1720 roku przez Philipa Whartona, drugi jedną generację później przez Francisa Dashwooda („ufundował” on bluźnierczy zakon braci św. Franciszka z Wycombe). Kluby tego typu powstawały też poza Londynem, m.in. w Dublinie i w Oxfordzie. Zrzeszały one wąską, elitarną grupę osób wpływowych politycznie, co dodatkowo działało na społeczną wyobraźnię. Klub Whartona został zamknięty z rozkazu króla Jerzego I zaledwie w rok po inauguracji. Sam założyciel szybko znalazł pocieszenie w ramionach wolnomularstwa. Klub Dashwooda przetrwał dłużej i to on jest uznawany za modelowy Klub Ognia Piekielnego (co ciekawe, nazwa ta została mu nadana później), a obecnie jest atrakcją turystyczną. Wydaje się, że Hellfire Club miał być rodzajem odskoczni dla znudzonych notabli angielskich, miejscem gdzie mogli bezkarnie wyśmiewać religię i jej przykazania oddawając się temu, co na co dzień było uznawane za niegodne lub wręcz bluźniercze. Zapewne można wpisać popularność tego typu działalności w oświeceniową krytykę chrześcijaństwa, fascynację libertynizmem oraz w zamiłowanie do tajnych związków i obrzędów (Za: http://www.historycy.org/index.php?showtopic=47867).

C.d.n.

Stanisław Bulza

Ilustracja tytułowa za printerest.com.

Podkolorowanie fragmentów tekstu pochodzi od redakcji PCO.

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .


2020.09.21.

Avatar

Autor: Stanisław Bulza