GDY O POLSKĘ ZAGRAJĄ KRWAWEGO POKERA [1]


CIĄGLE SIĘ WE MNIE TŁUCZE  SYGNATURKA TRWOGI 

Będą ciągle sączyć w polski krwiobieg jad 
Siać ziarna nienawiści w słonecznym zagonie 
Rozpalać iskrę wojny pod węglami domu 
Aż pożoga nad światem nowa nie zapłonie 

Nam tylko dać świadectwo – nam tylko ocalić 
Tę nić co wiedzie pewnie do serca Narodu 
By Ci co po nas przyjdą przez labirynt kłamstwa 
Mogli wejść do Ojczyzny bez rany zawodu 

Czy potrafimy jednak zerwać się do lotu 
I odnaleźć tę jedyną spośród wielu dróg 
Czy zwali nam się niebo niewoli na głowę 
I zostanie nam śmiertelnym kamieniem u nóg 

wciąż się szarpią o sukno po Rzeczpospolitej 
Bez cienia zawstydzenia dumy i litości 
Choć niewiele zostało z domu i Ojczyzny 
Choć tyle już wyrwali że bieleją kości… 

Wciąż się szarpią jak hieny nad padlina Prawdy 
Bo wciąż im się nowa stypa i Requiem śni 
Bo jeszcze pośród złotych lśni czerwona gwiazda 
No bo jeszcze ich odurza słodki zapach krwi 

Ciągle się we mnie tłucze sygnaturka trwogi 
Jeszcze mnie polskie krzyże mej wierności uczą 
Choć od stacji do stacji z chichotem i drwiną 
Zdrajcy dziś jak padlinę Twoje imię włóczą…

Kazimierz Józef Węgrzyn


Wiersz pochodzi z tomu poezji Kazimierza Józefa Węgrzyna pt. GDY O POLSKĘ ZAGRAJĄ KRWAWEGO POKERA.

Kontakt z Autorem [e-mail]: [email protected]

Nadesłał Pan Grzegorz Waśniewski, komendant Stowarzyszenie Józefa Piłsudskiego „Orzeł Strzelecki” w Kanadzie.
18 listopada 2020.

Ilustracja tytułowa: Kazimierz Józef Węgrzyn. [Fot. za: wgorach.art.pl] / wybór wg.pco


, 2020.11.19.
  Podziel się:
Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane